Kolejny alarm w Demokratycznej Republice Konga!

Demokratyczna Republika Konga

Drugi co do wielkości kraj w Afryce, kraj pełen paradoksów. Z jednej strony bogaty w zasoby naturalne (m.in. kobalt, miedź, koltan, ropa naftowa, diamenty, złoto), z drugiej jego mieszkańcy należą do najbiedniejszych na świecie. Od dziesięcioleci Kongo pogrążone jest w przedłużających się konfliktach, które doprowadziły do powstania jednego z największych kryzysów humanitarnych na świecie.

Garść informacji:
  • 77% populacji żyje w skrajnym ubóstwie, za mniej niż 1,90 dolara dziennie
  • 16% populacji kraju, tj. ponad 13 milionów ludzi, wymaga natychmiastowej pomocy humanitarnej
  • 13,6 mln ludzi pozbawionych jest dostępu do bezpiecznych źródeł wody i właściwych urządzeń sanitarno-higienicznych
  • liczne ogniska śmiertelnych chorób, w tym odry, malarii, cholery i wirusa eboli
  • ok. 10% wszystkich przypadków śmiertelnych spowodowanych malarią w Afryce Subsaharyjskiej miało miejsce właśnie tutaj
Nasz szpital to

21 000

procedur medycznych rocznie
Rocznie leczymy z malarii ok.

7000

pacjentów
Nasze położne odebrały

1032

porodów w 2021 r.

21.12.2021

Kolejny alarm w Demokratycznej Republice Konga! Siostra Agnieszka utknęła w Gomie. Powrót do szpitala uniemożliwiają jej krwawe zamieszki na ulicach stolicy prowincji Północnego Kivu. Z kolei w okolicach szpitala znów zaczęły się walki rebeliantów. To nie będą spokojne święta! Pokażmy misjonarzom i całemu personelowi szpitala, że jesteśmy z nimi.

Siostra Agnieszka, w zastępstwie chorującego kierowcy, odwiozła do Gomy naszego onkologa. Nie spodziewała się, że nie wróci na misję. – Rano nawet na ulicach w ogóle nie było cywili. Wyszłam tylko sprawdzić i jak zobaczyłam bandę z kijami, to od razu zawróciłam – mówi s. Agnieszka.

Wprowadzony w maju w dwóch prowincjach (w Północnym Kivi i sąsiednim Ituri) stan wyjątkowy miał na celu poprawę bezpieczeństwa, czyli walkę z bandytyzmem i rozbicie rebelii, które w ostatnim czasie poczuły się tu zbyt pewnie. Władzę przejęło wojsko i policja. Przez pierwsze miesiące nie można było odmówić służbom gorliwości i zapału w ściganiu przestępców. W ostatnich tygodniach jednak przestępczość zakwitła na nowo i to ze zdwojoną siłą. Nie ma dnia, by ktoś w mieście nie zginął od kuli, a kilka osób nie zostało porwanych. W naszej Ntamugendze porwania znów są na porządku dziennym.

W końcu mieszkańcy Gomy stracili cierpliwość. Kiedy kilka dni temu, w czasie napadu na sklep złodzieje, chcąc rozpędzić ludzi z miejsca przestępstwa, zaczęli strzelać na oślep. Zginęło 2 studentów, 2 inne osoby zostały ciężko ranne. Miarka się przebrała. Mieszkańcy Gomy postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. Na ulicach doszło do krwawych starć.

Na domiar złego 15 km od naszego szpitala w Ntamugendze znów spadają moździerze. Odgłosy wybuchających bomb i serii strzałów z karabinów paraliżują mieszkańców odciętych od świata wiosek. Próbują uciekać, ale sami nie wiedzą, dokąd pójść.

Bardzo Was potrzebujemy! Nadchodzące dni to Święto narodzin, życia i wielkiej nadziei na zmianę. Bardzo trudno o tym pamiętać, kiedy nad głową świszczą kule. Nic tak nie pokrzepi wspaniałych lekarzy, pielęgniarzy i poświęcających się swojej pracy misjonarzy, jak nasze zaangażowanie, pokazanie im, że nie są sami i bardzo konkretna pomoc w tym świątecznym czasie. Mimo rozgrywających się w pobliżu walk, nasz personel robi wszystko, by każda ciężarna mama oczekująca w tych dniach na rozwiązanie miała jak najmniej powodów do zmartwień. Dziś możemy podarować ciężarnym mamom z Ntamugengi najważniejszy upominek – poród w godnych i bezpiecznych warunkach. Taki prezent jest wart więcej niż tylko pieniądze, daje szanse na największe szczęście, o które tak trudno w tej części świata.

Potrzebna pilna pomoc

Ciepła Paka dla Ukrainy

Pomagamy na miejscu, bo śmiertelnym zagrożeniem są nie tylko spadające rakiety, ale i zimno. Rozdajemy śpiwory, ciepłe koce, lampy naftowe, piecyki rakietowe, ogrzewacze, odzież termiczna i wysokoenergetyczne posiłki. Podarujmy Ciepłą Pakę dla mieszkańców Ukrainy, którzy znaleźli się w krytycznej sytuacji.

czytaj więcej

Mamy już:
89 760
Potrzebujemy:
100 000