Czas na School for All!!!

Grecja

W 2015 przez greckie wyspy przeszło 856 tys. osób, a w 2017 i 2018  już tylko niecałe 30 tys. (według UNHCR). Ale już 2019 rok przyniósł wzrost – ponad 60 000 nowoprzybyłych. Praktyka pokazuje, że na Lesbos można utknąć na dobre kilka lat. Nikos i Katerina prowadzą na wyspie małą restaurację, w której każdy uchodźca może poczuć się jak w domu i za darmo zjeść posiłek.

Garść informacji:
  • pod koniec 2024 r. w obozie na greckiej na wyspie Lesbos było prawie 4 000 uchodźców, blisko 28% z nich to dzieci.
  • od początku 2015 r. przez greckie wyspy dotarło do Europy 1,35 mln uchodźców
Dziennie zapewniamy ponad

200

posiłków dla uchodźców
Prowadzimy dystrybucję

posiłków i materiałów pierwszej pomocy

dla najbardziej potrzebujących, w tym dzieci, kobiet w ciąży i chorych
Opiekujemy się

7 ha gospodarstwem

które daje pracę i zaopatruje kuchnię w warzywa

19.10.2021

Dzięki Wam w Home for All codziennie przygotowywane są ciepłe pożywne posiłki dla najsłabszych mieszkańców obozu dla uchodźców na greckiej wyspie Lesvos. Rozwijamy Homeland, małe gospodarstwo, na którym uchodźcy uczą się uprawy ziemi i zyskują pierwsze zatrudnienie. To samo z fabryką oliwy z oliwek, która lada dzień zacznie eksportować oliwę najlepszej jakości. Nasza pomoc na miejscu to już nie tylko ryba, ale skrojona na ich potrzeby wędka, trampolina w myśleniu o niezależności i lepszej przyszłości. Czas na kolejny krok!!! Czas na School for All!!! Ruszamy z zajęciami edukacyjnymi dla najmłodszych mieszkańców obozu w specjalnie przygotowanych klasach!!!

Od ubiegłego roku w Morii 2.0 dużo się zmieniło. Tuż po tym, jak doszczętnie spłonął poprzedni obóz, walczyliśmy o przetrwanie ludzi, którzy znów musieli uciekać przed niebezpieczeństwem, a kolejne noce spędzali w oliwnych gajach i na poboczach dróg. W pośpiesznie przygotowanym obozie nie było warunków, by przetrwać deszczową i wietrzną zimę. Pierwsze deszcze zalały go doszczętnie. Widok noworodków na rękach mam, które nie miały ich gdzie odłożyć, stojąc po łydki w zalanych namiotach, zapadał w pamięć. Mobilizował też, by jak najszybciej dotrzeć z podstawowym wsparciem: płaszczami przeciwdeszczowymi, ciepłymi ubraniami, kocami, wózkami. Dziś obóz Moria 2.0 to już nie kładące się pod naporem wiatru namioty, ale w miarę bezpieczne kontenery. I choć wciąż w obozie jest problem z prądem i jakością przyznawanych przez władze racji żywnościowych, chaos przynajmniej częściowo został opanowany.

W tych warunkach mieszkańcy obozu próbują się odnaleźć i organizować w miarę normalną codzienność. Ojcowie zbijają z palet małe place zabaw i huśtawki. Byli nauczyciele, dziś mieszkańcy obozu, organizują grupki dzieci i młodzieży, dla których prowadzą nieformalną edukację.

W głowie Kateriny i Nikosa pomysł na szkołę kiełkował już od dawna. Dziś w końcu chwalą się nim ze wszystkimi. Do obozu przyjedzie 11 kontenerów. Jeden będzie służył jako stołówka, pozostałe jako w pełni wyposażone sale lekcyjne. Prócz podstawowych przedmiotów, chcemy, by uczniowie mieli zajęcia ze sztuki, kultury, ręcznych robótek i geografii. W planach jest też mały szkoleniowy ogródek warzywny, plac zabaw i pierwsze w obozie kino!

Oczywiście zaangażujemy się w nowy projekt i podzielimy ze School for All doświadczeniem, które zdobywaliśmy przez ostatnie lata, prowadząc podobne centrum dziennego pobytu dla dzieci w Bangladeszu, największym na świecie obozie dla uchodźców. Zrobimy wszystko, by choć trochę pokolorować marzenia najmłodszych, ale oczywiście niczego nie zrobimy bez Was.

Jeśli podoba Wam się nasz pomysł i chcecie mieć swój udział w przywracaniu dzieciństwa najmłodszym, których codzienność zawieszona jest gdzieś między wojną w ojczyźnie, a niedostępną Europą, odwiedźcie dobroczynne24 i podarujcie cegiełkę na School for All.

Przygotowujemy nasz szpital na najgorsze

Ebola jest coraz bliżej

Musimy przygotować się do lokalnego wybuchu epidemii zanim będzie za późno!

Dowiedz się więcej

Mamy już:
2 780
Potrzebujemy:
73 000