W obozie na Lesvos znowu pożar.

Grecja

W 2015 przez greckie wyspy przeszło 856 tys. osób, a w 2017 i 2018  już tylko niecałe 30 tys. (według UNHCR). Ale już 2019 rok przyniósł wzrost – ponad 60 000 nowoprzybyłych. Praktyka pokazuje, że na Lesbos można utknąć na dobre kilka lat. Nikos i Katerina prowadzą na wyspie małą restaurację, w której każdy uchodźca może poczuć się jak w domu i za darmo zjeść posiłek.

Garść informacji:
  • pod koniec 2024 r. w obozie na greckiej na wyspie Lesbos było prawie 4 000 uchodźców, blisko 28% z nich to dzieci.
  • od początku 2015 r. przez greckie wyspy dotarło do Europy 1,35 mln uchodźców
Dziennie zapewniamy ponad

320

posiłków dla uchodźców
Prowadzimy dystrybucję

posiłków i materiałów pierwszej pomocy

dla najbardziej potrzebujących, w tym dzieci, kobiet w ciąży i chorych
Opiekujemy się

5 ha gospodarstwem

które daje pracę i zaopatruje kuchnię w warzywa

01.11.2020

Wieczorem 31 października mieszkańcy nowego obozu na wyspie Lesvos znów zobaczyli płomienie. Pożar strawił dwa namioty, na szczęście nikt nie ucierpiał.
Mieszkańcy obozu od razu ruszyli na ratunek. W ruch poszły wiaderka, butelki, garnki, wszystko co mieli pod ręką. Znamy dobrze ten obóz. Nigdy nie widzieliśmy w nim gaśnicy, ani żadnych rozwiązań utrudniających rozprzestrzenianie się ognia. Wiemy jak niebezpiecznie jest w niektórych sekcjach. Codziennie przedzieraliśmy się między gęsto rozstawionymi namiotami dostarczając do nich posiłki. Wóz strażacki, który stoi przy bramie wjazdowej nie dotarłby tam żadnym sposobem. Gdyby pożar wybuchł w takim miejscu, doszłoby do nieszczęścia.
Póki co przyczyny pożaru nie są znane. Mówi się, że jeden z namiotów zajął się ogniem podczas przygotowywania posiłku lub ogrzewania namiotu. Jedno jest pewne. To nie był ostatni pożar w nowym obozie. Zbliża się zima, o tej porze roku to najbardziej wietrzna i nieprzyjazna części wyspy. Ludzie wciąż będą używali ognia, żeby ogrzać siebie i dzieci, przygotować coś ciepłego do jedzenia i picia. Namioty nie są ogrzewane ani przystosowane do niskich temperatur. Ryzyko wypadku jest olbrzymie. Ponad 1000 namiotów, dwie rodziny w każdym, to ponad 2000 różnych pomysłów na znalezienie sposobu jak się ogrzać i przetrwać zimne miesiące.
Większa część mieszkańców obozu to dzieci. Codziennie odwiedzamy nowe rodziny, które proszą nas o koce i ubrania. Widząc, że następnego dnia pojawiamy się z tym, o co nas prosili, wskazują, gdzie są kolejne małe dzieci i ludzie w trudnej sytuacji. Rozdajemy ogrzewacze, ciepłe ubrania i posiłki. W niektórych namiotach natrafiamy na kilkudniowe dzieci. Pomagajcie nam w tym, bo z powodu zimna najbliższe miesiące, będą dla tych rodzin koszmarem.
Les troupes israéliennes sont entrées au Liban. Nos bénéficiaires et des milliers de familles dans le sud du pays ne sont plus en sécurité.

Aide d'urgence pour le Liban

« Ce n'est pas notre guerre », nous disent les Libanais, désespérés. « Nous sommes devenus des otages. Nous sommes complètement impuissants. » Lorsque des personnes souffrent, nous ne pouvons pas attendre. Nous devons agir immédiatement.

Dowiedz się więcej

Mamy już:
27 573
Potrzebujemy:
36 000