Klęska głodu w Mauretanii. Ruszamy na ratunek dzieciom!

Nie pozwól, by kolejne dziecko umarło z głodu

W centrum dożywiania w Kaédi po raz pierwszy od dawna nie udało uratować się kilkumiesięcznego dziecka. Mała Mariam trafiła pod naszą opiekę zbyt późno. Głodnych dzieci wciąż przybywa! Nakarm z nami głodne dziecko!

czytaj więcej

Mamy już:
10 365
Potrzebujemy:
10 000

Pomóż w spełnieniu marzeń kobitom z ubogich rejonów Senegalu

Senegal

 

Państwo w zachodniej Afryce nad Oceanem Atlantyckim. Uzyskało niepodległość od Francji 4 kwietnia 1960 r. Jeden z najbardziej stabilnych politycznie krajów w Afryce. Pomimo tego pozostaje w grupie państw o najniższym stopniu rozwoju społecznego. Prawie połowę powierzchni kraju stanowią grunty rolne, ale ich uprawa staje się coraz trudniejsza ze względu na częste szoki klimatyczne. Najwyższą temperaturę odnotowano w Matam – 48,8 oC.

Garść informacji:
  • 38% społeczeństwa żyje poniżej granicy ubóstwa, tj. za mniej niż 1,90 dolara dziennie
  • współczynnik aktywności zawodowej w Senegalu wynosi 50,6%
  • 44% pracującej ludności zajmuje się rolnictwem
  • tylko 13,9% populacji powyżej 25. roku życia posiada jakiekolwiek wykształcenie ponadpodstawowe
  • wskaźnik alfabetyzacji wśród młodzieży pomiędzy 15. a 24. rokiem życia wynosi 69,8%
Opłacamy naukę

56 dziewcząt

w szkole zawodowej w Dakarze

100%

absolwentek pracuje w swoim zawodzie

26.11.2021

— Z dzieciństwa pamiętam wieczną tułaczkę — zwierza się Lucie. Przekłada kolorowe batiki i układa je równo na półce w pracowni krawieckiej przy szkole zawodowej dla dziewcząt w Dakarze. Uwielbia tu być, szyć, haftować i układać wszystko, kiedy kończy pracę. — Trudna sytuacja zmusiła jej rodziców do emigracji. W poszukiwaniu pracy z Gwinei przenieśli się do Dakaru.

— Było nas trzynaścioro. W domu brakowało jedzenia. Pamiętam pokój, który dzieliłam z całą dwunastką. W końcu i tu sprawy nie potoczyły się dobrze i część rodziny wróciła do Gwinei. Niestety musiałam się przeprowadzić — wspomina Lucie.

— Kiedy w domu się nie układało, lubiłam chodzić do zakładów krawieckich i podpatrywać, jak powstają ubrania. Marzyłam o tym by móc sobie uszyć sukienkę, ale zawsze brakowało na to pieniędzy — mówi Lucie.

Brak jakichkolwiek perspektyw był katalizatorem, by walkę o siebie wziąć w swoje ręce. Przekonała ojca. Zgodził się, by wróciła do Dakaru, znalazła Foyer Maria Goretti. Bała się, ale mocno wierzyła, że jej plan się uda.

Już na początku edukacji zwróciła uwagę Siostry Ewy swoją odwagą i ciekawością świata. Błyskawicznie opanowała obsługę maszyn do szycia oraz bardziej zaawansowanych overlocków i elektronicznych hafciarek.

Po ukończeniu naszej szkoły, choć mogła znaleźć zatrudnienie wszędzie, została w tworzonej przy szkole spółdzielni krawieckiej. Dzięki swojej pracy może utrzymać siebie i wspierać rodzinę. Przekonała również swoją młodszą siostrę, że warto o siebie zawalczyć, i pomogła jej przygotować się do egzaminów do dakarskiej szkoły.

Dziś Lucie już całkiem inaczej mówi o swoich marzeniach. Dzięki szkoleniom, nauce przedsiębiorczości i praktycznym zajęciom krawieckim ma plan, by otworzyć własny salon, w którym będzie realizować swoje projekty z dzieciństwa i tworzyć wspaniałe kreacje.

Kobiety na całym świecie noszą w sercach podobne pragnienia: marzą o bezpieczeństwie, zdrowiu, spokojnym życiu i szczęściu dla swoich dzieci i bliskich. Nie każda jednak ma szansę na realizację tych marzeń. Pomóż w spełnieniu marzeń kobiecie z ubogich rejonów Senegalu i ufunduj jej dzień nauki.