Odpowiadamy na najpilniejszą potrzebę byłych mieszkańców Morii

Płaszcze dla Lesvos

W Grecji kończy się lato, za chwilę będzie deszczowo i zimno. Płaszcze przeciwdeszczowe i ciepłe ubrania to teraz rzeczy absolutnie pierwszej potrzeby. Chroniąc byłych mieszkańców spalonego obozu dla uchodźców przed deszczem, wiatrem i zimnem, uchronimy ich przed poważnymi problemami ze zdrowiem.

czytaj więcej

Mamy już:
23 197
Potrzebujemy:
25 000
Senegal

Szkoła dla dziewcząt
Foyer s. Maria Goretti

Senegal

 

Państwo w zachodniej Afryce nad Oceanem Atlantyckim. Uzyskało niepodległość od Francji 4 kwietnia 1960 r. Jeden z najbardziej stabilnych politycznie krajów w Afryce. Pomimo tego pozostaje w grupie państw o najniższym stopniu rozwoju społecznego. Prawie połowę powierzchni kraju stanowią grunty rolne, ale ich uprawa staje się coraz trudniejsza ze względu na częste szoki klimatyczne. Najwyższą temperaturę odnotowano w Matam – 48,8 oC.

Garść informacji:
  • 38% społeczeństwa żyje poniżej granicy ubóstwa, tj. za mniej niż 1,90 dolara dziennie
  • współczynnik aktywności zawodowej w Senegalu wynosi 50,6%
  • 44% pracującej ludności zajmuje się rolnictwem
  • tylko 13,9% populacji powyżej 25. roku życia posiada jakiekolwiek wykształcenie ponadpodstawowe
  • wskaźnik alfabetyzacji wśród młodzieży pomiędzy 15. a 24. rokiem życia wynosi 69,8%
Opłacamy naukę

56 dziewcząt

w szkole zawodowej w Dakarze

100%

absolwentek pracuje w swoim zawodzie
Uczymy

Wyrównywać ludziom szanse

Chcemy tu robić dokładnie to, co robimy we wszystkich innych naszych placówkach, co jest misją Dobrej Fabryki

Wzięliśmy pod opiekę szkołę zawodową dla młodych kobiet Foyer s. Maria Goretti, prowadzoną przez siostry franciszkanki misjonarki Maryi. Chcemy tu robić dokładnie to, co robimy we wszystkich innych naszych placówkach, co jest misją Dobrej Fabryki: wyrównywać ludziom szanse. Nie chcemy załatwiać megamajątków, ani wymyślać jakiś cudów, ale pragniemy sprawić, by KAŻDY, kogo spotkamy, miał takie możliwości, jakich chcielibyśmy dla siebie samych, dla naszych bliskich i znajomych.

Jak działa szkoła dla dziewcząt

Szkoła jest dwuletnia, w sumie uczy się w niej 56 dziewcząt i młodych pań w wieku 17–23 lat. To mieszkanki wsi, ubogich dzielnic Dakaru, córki imigrantów zarobkowych z Gwinei Bissau. Nauka u sióstr to dla nich olbrzymia szansa.

Świadectwo ukończenia Foyer to praktycznie przepustka do znalezienia pracodawcy. To ucieczka od biedy, beznadziei, konieczności dalszej emigracji (w tym do Europy), szansa na stabilność niezbędną do założenia rodziny.

System działa tak: kursantki przez tydzień uczestniczą w zajęciach z opieki nad dzieckiem, ekonomii, gotowania, prowadzenia domu, savoir-vivre itp. Przez drugi tydzień pracują w sąsiednim żłobku, również prowadzonym przez siostry franciszkanki.

Czy chcesz pomóc w realizacji marzeń o dobrym wykształceniu i godnej pracy tych młodych kobiet?

Współpraca z Polską Pomocą

Chcemy, by Foyer dawało naszym podopiecznym jeszcze więcej możliwości, by w ciągu dwóch lat nauczyły się też szycia, podstaw przedsiębiorczości i prawa. Chcemy dać im jeszcze więcej narzędzi do tego, by pewnym krokiem weszły na rynek pracy i miały odwagę ruszać ze swoimi pomysłami na biznes. Chcemy do dwóch lat nauki dodać trzeci rok, poświęcony zajęciom praktycznym, w ramach których dziewczyny założą spółdzielnię, wypromują markę i wejdą pod jej szyldem na lokalny rynek z pysznymi przetworami i pięknie wykonanymi tekstyliami.

Na etapie obmyślania z siostrą Ewą tak odważnego planu okazało się jednak, że wszystkie pomysły owszem, mieszczą się w naszych głowach, ale nie pomieszczą się w dotychczasowym budynku szkoły. Zbadaliśmy fundamenty, ale na podniesienie budynku o jedno piętro nie było szans.

Zebraliśmy wszystkie pomysły, koncepcyjnie rozwiązaliśmy problemy, spisaliśmy potrzeby i w formie precyzyjnie obmyślonego projektu wystartowaliśmy w konkursie „Polska pomoc rozwojowa 2019”, organizowanym przez polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Pomysły, które zapaliły nas wszystkich, przekonały również komisję konkursową, która przyznała nam dwuletni grant na realizację wszystkich planów.

Wyremontowaliśmy i wyposażyliśmy kuchnię oraz salę zajęć. Kupiliśmy maszyny do szycia i profesjonalne hafciarki. Pod szkołą stoi już nowy samochód, bo do tej pory Foyer nie dysponowało żadnym środkiem transportu. Śmiałe pomysły na zwiększenie powierzchni, w której mogłaby powstać profesjonalna pracownia krawiecka sprawiły, że do portu w Dakarze dopłynął kontener, któremu pomachaliśmy w Gdańsku. Załadowaliśmy na niego konstrukcję drewnianego domku, który stanął kilka dni temu przed budynkiem szkoły. Nikt czegoś takiego tu jeszcze nie widział, bo senegalski drzewostan nie daje wiele możliwości do budowania z drewna. Domek stał się atrakcją i to właśnie chcieliśmy osiągnąć, by w butiku z oryginalnymi afrykańskimi tkaninami nie brakowało nam gości.