Ratunek dla szpitala w Kongu przed klęską humanitarną

30 

+ -
Kategoria: Leczymy
Miejsce: Demokratyczna Republika Konga – szpital w Ntamugendze

Krwi i wody – tego najbardziej potrzebują dziś nasi podopieczni z Demokratycznej Republiki Konga. Siostra Agnieszka alarmuje o realnym zagrożeniu katastrofą humanitarną w tamtym rejonie. NIE MA NA CO CZEKAĆ!!! Chcemy jak najszybciej pomóc szpitalowi, dlatego uruchamiamy specjalną, ratunkową zbiórkę funduszy dla Ntamugengi.

Dlaczego brakuje krwi?
Lekarze w naszym szpitalu przeprowadzają rocznie ok. 750 transfuzji. Większość jednostek dostają dzieci cierpiące na bardzo ciężką malarię, która szaleje w Północnym Kivu. Ludzie starają się radzić sobie z problemem własnym sumptem, ale jak tylko objawy choroby stają się niepokojące i wskazują na ostatnią fazę choroby, przynoszą swoich bliskich do nas z prośbą o ratunek. Koszt jednego worka krwi wynosi 15 dolarów.

Z uwagi na fakt, że większość mieszkańców Północnego Kivu musi przeżyć za mniej niż dolara dziennie, nikt z tych, którym pomaga nasz szpitala, nie byłby w stanie zapłacić za leczenie. Od kilku lat wszystkie transfuzje w szpitalu w Ntamugendze opłacacie Wy. Już nie setki, ale tysiące ludzi zawdzięcza Wam nie tylko poprawę swojej sytuacji, lecz po prostu życie. Jeśli zapotrzebowanie na transfuzje pozostanie na tym samym poziomie, a wszytko na to wskazuje, to będziemy potrzebowali dodatkowo może nawet 3000 zł miesięcznie.

Dlaczego brakuje wody?
Równie poważny i niebezpieczny jest brak w dostawach wody. Do Ntamugengi i okolicznych wiosek woda spływa ciągami wodnymi z dwóch pobliskich wzgórz. Infrastruktura jest jednak w opłakanym stanie. Rury biegną bardzo płytko, co chwilę zdarza się, że strzela stary zawór lub ktoś zahacza o rurę motyką, uprawiając przydomowy ogródek. Spada ciśnienie i dostawy wody zanikają na dzień, dwa lub więcej, do momentu aż czterech odpowiedzialnych za infrastrukturę hydraulików zlokalizuje kolejny wyciek i załata dziurę.

Całe to wodociągowe zamieszkanie grozi rozwojem śmiercionośnych epidemii. Mieliśmy już w szpitalu przypadki cholery i innych zakaźnych chorób. Już teraz każdy dłuższy brak w dostawie wody skutkuje tym, że do szpitala zgłasza się fala chorych, którzy pijąc wodę z niewiadomego źródła, narażają się na przeróżne zatrucia. Nawet gdyby szpital uniezależnił się od dostaw wody, nie rozwiązałoby to problemu, bo to brak wody w wiosce sprawia, że oddziały naszego ośrodka pękają w szwach. Dlatego siostra Agnieszka od kilku dni wspiera ekipę lokalnych hydraulików. Sama inwestuje w naprawy i wymianę uszkodzonych zaworów. Niedwno była w Gomie, żeby zakupić kolejne części zamienne. Każda z nich to inwestycja w to, by uchronić okolicę od bardzo poważnego zagrożenia epidemią.

Jeśli tylko możecie, zainwestujcie kilka złotych w ratowanie życia naszych podopiecznych. Dajemy Wam gwarancję, że wspólnie z siostrą Agnieszką i całym personelem szpitala zamienimy zgromadzone środki w ratunek dla najbardziej potrzebujących.

Często zadawane pytania

Jaki % mojej wpłaty zostanie przekazany na pomoc?

Cała przekazana przez Ciebie darowizna zostanie wykorzystana na pomoc i nie stanowi źródła utrzymania Fundacji Dobra Fabryka. Jeśli chciałbyś wesprzeć cele statutowe Fundacji, kliknij tutaj.

Czy mogę wesprzeć potrzebujących bez podawania swoich danych?

Udostępniliśmy formularz online dla Twojej wygody, m.in. po to, abyśmy mogli po zakończonym roku przesłać Ci potwierdzenia przekazanych darowizn, które możesz odliczyć od podatku. Jeśli jednak chcesz wesprzeć naszych podopiecznych poprzez przelew tradycyjny, możesz skorzystać z poniższych nr. kont:

Konto do wpłat w walucie PLN: 45 1090 1883 0000 0001 2390 7365

Konto do wpłat w walucie EUR: 84 1090 1883 0000 0001 2398 7852

Konto do wpłat w walucie USD: 46 1090 1883 0000 0001 2398 7857

Udostępnij

30 

+ -

Najbardziej potrzebne dobra

Pacjenci hospicjum marzą o sprawnych łóżkach

Walczymy o godność chorych i ubogich

Nie ma hospicjum bez łóżek. W rwandyjskiej Kabudze przywracamy godność, przynosimy ulgę w cierpieniu, obracamy największe ludzkie nieszczęścia w radość z każdego poranka. Pomagamy żyć do samego końca chorym, którzy gdzie indziej ze swoim cierpieniem po prostu by sobie nie poradzili.

czytaj więcej

Mamy już:
52 444
Potrzebujemy:
129 050