Worek krwi do transfuzji

50 

+ -
Kategoria: Leczymy
Miejsce: Demokratyczna Republika Konga – szpital w Ntamugendze

Część pacjentów, zwłaszcza dzieci leczonych na ciężką postać malarii, bezwzględnie wymaga przetoczenia krwi. Program krwiodawstwa w okolicy dopiero raczkuje,  i nieprędko stanie się wydolny, chociażby z uwagi na poważny deficyt odpowiednich dawców (ludzie są niedożywieni, niedobadani, chorzy). Krew musimy więc kupować w szpitalu w Rutshuru, który przyznał nam specjalną zniżkę, wiedząc o trudnej sytuacji naszego szpitala.

W styczniu 2018 r lekarze w naszym szpitalu przeprowadzili 130 transfuzji. Większość jednostek dostały dzieci cierpiące na bardzo ciężką malarię, która szaleje teraz w Północnym Kivu. Ludzie starają się radzić sobie z problemem własnym sumptem, ale jak tylko objawy choroby stają się niepokojące i wskazują na ostatnią fazę choroby, przynoszą swoich bliskich do nas z prośbą o ratunek. Koszt jednego worka krwi wynosił dotąd 10 dolarów, ale centrum krwiodawstwa podniosło właśnie ceny… Teraz za jedną jednostkę krwi płacić będziemy nie 10, a 15 dolarów. Z uwagi fakt, że większość mieszkańców Północnego Kivu musi przeżyć za mniej niż dolara dziennie, nikt z tych, którym pomaga nasz szpital, nie byłby w stanie zapłacić za leczenie. Od kilku lat wszystkie transfuzje w szpitalu w Ntamugendze opłacacie Wy. Już nie setki, ale tysiące ludzi zawdzięcza Wam nie tylko poprawę swoich sytuacji, lecz po prostu życie. Jeśli zapotrzebowanie na transfuzje pozostanie na tym samym poziomie, a wszytko na to wskazuje, to będziemy potrzebowali dodatkowo może nawet 3000 zł miesięcznie.

50 

+ -