Przywracamy ludziom godność, dając im pracę w Home Village

Grecja

W 2015 przez greckie wyspy przeszło 856 tys. osób, a w 2017 i 2018  już tylko niecałe 30 tys. (według UNHCR). Ale już 2019 rok przyniósł wzrost – ponad 60 000 nowoprzybyłych. Praktyka pokazuje, że na Lesbos można utknąć na dobre kilka lat. Nikos i Katerina prowadzą na wyspie małą restaurację, w której każdy uchodźca może poczuć się jak w domu i za darmo zjeść posiłek.

Garść informacji:
  • pod koniec 2024 r. w obozie na greckiej na wyspie Lesbos było prawie 4 000 uchodźców, blisko 28% z nich to dzieci.
  • od początku 2015 r. przez greckie wyspy dotarło do Europy 1,35 mln uchodźców
Dziennie zapewniamy ponad

200

posiłków dla uchodźców
Prowadzimy dystrybucję

posiłków i materiałów pierwszej pomocy

dla najbardziej potrzebujących, w tym dzieci, kobiet w ciąży i chorych
Opiekujemy się

7 ha gospodarstwem

które daje pracę i zaopatruje kuchnię w warzywa

30.06.2023

– Nikt nie wie, o co tu chodzi – mówi Katerina. – Dziś obóz wygląda tak, ale jutro wszystko może być inaczej.
Tak było kilka tygodni temu, kiedy z dnia na dzień mieszkańcy obozu, których wniosek o azyl po raz kolejny trafił do kosza, lub ci, którzy właśnie azyl dostali, dowiedzieli się, że nie ma dla nich jedzenia. Nie można ich karmić, a o swoją przyszłość muszą zadbać sami. Bez pieniędzy, pracy i dachu nad głową każdy wie, jak to się dla nich skończy, ale nikt już o to nie dba.
Grecja nie chce uchodźców. Wybory parlamentarne w ubiegłą niedzielę dały większość partii, która chce skończyć z gościnnością. Odpowiedzialny za imigrację minister postawił sprawę jasno: jesteś białym katolikiem – możesz zostać, nie jesteś – pakuj się, bo do nas nie pasujesz i już nie będziemy mili.
Za słowami idą czyny. Z zeznań świadków wynika, że największa tragedia na Morzu Śródziemnym, do jakiej doszło 14 czerwca, nie była nieszczęśliwym wypadkiem, a konsekwencją próby siłowego odepchnięcia ludzi przez grecką straż przybrzeżną. Płynąca z Tobruku łódź z ponad 700 pasażerami na pokładzie wywróciła się, zabierając na dno prawie 600 ludzkich istnień.
Nikt sprawy nie bada, pod ziemię zapadły się nagrania z kamer i dzienniki pokładowe mającej czuwać nad bezpieczeństwem jednostki. Dziennikarze zapowiadają upublicznienie 32 podobnych, dobrze udokumentowanych naruszeń prawa międzynarodowego i zgłoszenie ich do Międzynarodowego Trybunału.
Co to oznacza dla nas? Tylko tyle, że przebiegająca przez środek stołów, przy których zasiadają rodziny i przyjaciele, linia podziałów politycznych sprawia, że wszyscy zajęci są kłótnią o swoje poglądy i przekonania. Głosu nie mają oczywiście najbardziej poszkodowani, niechciani i wykluczeni. To dla nich tu jesteśmy. To im codziennie pokazujemy, że mają na tym świecie nie tylko wrogów, ale wspaniałych przyjaciół – Was, którym nie jest wszystko jedno, co się z nimi stanie.
Kilkadziesiąt matek z dziećmi zaprosiliśmy dziś na wspólne biesiadowanie. Katerina przygotowała pyszny posiłek, dodając przypraw i serca do wspaniałych warzyw z naszego gospodarstwa Home Village. Wcześniej z Nikosem wykopaliśmy właśnie wschodzące ziemniaki, pielęgnowane i uprawiane przez tych, którym z obozu już udało się wyjść. Spełniamy ich marzenie o pracy, bo zgodnie z kulturą, z której pochodzą, rolą mężczyzny jest praca i utrzymanie rodziny, a nie wyłącznie kłótnie o to, jak urządzony jest ten świat. Nie chcą tkwić bezczynnie. Chcą pracować.
Przywracamy ludziom godność, dając im pracę w Home Village i karmiąc najsłabszych i chorych w obozie. Zrób to dziś z nami. Podaruj choć jeden ciepły posiłek. Spójrz na twarze tych ludzi i zostań ich przyjacielem. Zrób to teraz.
Przygotowujemy nasz szpital na najgorsze

Ebola jest coraz bliżej

Musimy przygotować się do lokalnego wybuchu epidemii zanim będzie za późno!

Dowiedz się więcej

Mamy już:
2 680
Potrzebujemy:
73 000