Pilna pomoc!

Pomóżmy Rohingom - powódź w obozie w Cox’s Bazar

W marcu gigantyczny pożar obozu, teraz wywołana przez coraz bardziej niszczycielskie monsuny powódź, sprawiła, że część obozu znalazła się pod wodą. Prosimy dołączcie do zbiórki i pomóżcie ludziom, którzy po raz kolejny stracili w życiu wszystko! Wody wciąż przybywa!

czytaj więcej

Mamy już:
3 870
Potrzebujemy:
20 000

Pokażmy tym ludziom, że nie są sami!

Bangladesz

Jest jednym z najbardziej zaludnionych i zarazem najbiedniejszych państw świata. Na jeden kilometr kwadratowy przypada tu ponad tysiąc mieszkańców. W kraju mieszka blisko 150 milionów ludzi. W sąsiedniej Mjanmie od połowy 2017 roku tysiące Rohingów straciło życie. Spalono ich wioski, a ocalali ruszyli w kierunku granicy z Bangladeszem. W ciągu kilku miesięcy w strefie przygranicznej osiedlił się blisko milion uchodźców.

Garść informacji:
  • ONZ od początku nazywa prześladowania Rohingów czystką etniczną
  • Rohingowie to dziś najbardziej prześladowana grupa etniczna
  • w pobliżu miasta Cox’s Bazar znajduje się największy na świecie obóz dla uchodźców, liczący ok. 920 000 ludzi
  • 55% ludności w obozie to dzieci
prowadzimy świetlicę dla

60

dzieci w wieku od 3 do 6 lat
organizujemy warsztaty z j. angielskiego, krawiectwa i obsługi komputera dla

108

młodych ludzi
miesięcznie szkolimy ok.

150

opiekunów dzieci z podstaw pozytywnego rodzicielstwa

01.04.2021

Już naprawdę niewiele nam brakuje!!! To jedyna taka akcja w Polsce, bo prócz nas żadna inna zorganizowana pomoc znad Wisły do Rohingów nie płynie. Mamy szansę być również pierwszymi, którzy po pożarze w największym na świecie obozie dla uchodźców przywrócą pomoc dla najmłodszych!

W niedzielę będziemy świętowali najważniejsze chrześcijańskie święto, które jest przecież o tym, że nawet z największego cierpienia i najtrudniejszej ludzkiej beznadziei, może wypłynąć dobro. Pokażmy tym ludziom, że tak właśnie będzie w ich przypadku!!!

Zło nie może zwyciężyć! Nie ma naszej zgody na to, w jak trudnej sytuacji znajduje się blisko milion obnażonych z godności, praw i nadziei ludzi, którzy dziś, teraz, właśnie w tym momencie nie wiedzą, co ze sobą począć i co będzie dalej.

Jesteśmy po to, by powiedzieć złu: stop! Dlatego już zaczęliśmy wydawać Wasze pieniądze. Prócz dystrybucji paczek z pilną pomocą zawierających żywność, środki czystości, garnki, maty do spania i najbardziej potrzebne do codziennego funkcjonowania przedmioty, wysyłamy też pierwsze 11 000 dolarów na budowę domów dla pogorzelców (postawimy takie, jak na trzecim zdjęciu). Odbudujemy też ujęcie wody, z którego każdy będzie mógł korzystać. To między innymi wody brakuje teraz najbardziej.

Na zgliszczach naszego centrum codziennie pojawiają się dzieci i bawią się razem przy huśtawce, która jako jedyny niestrawiony przez płomienie element, góruje teraz nad spopielonymi szczątkami budynków. To dla nich ważne miejsce. To tu doświadczyły dużo troski, tu zyskiwały poczucie bezpieczeństwa i mnóstwo okazji do uśmiechów. To dla nich chcemy szybko (jeszcze zanim zaczniemy budowę centrum) postawić prowizoryczne zadaszenie, ogrodzić teren i już teraz, kiedy ich rodzice mają pełne ręce roboty, zająć się ich pociechami.

Szybujący w górę kurs dolara nie ułatwia nam zadania. Tak wysoko nie był od roku, kiedy to rynki w paniczny sposób zareagowały na toczącą cały świat pandemię i na wynikające z niej ograniczenia. Cały czas wprowadzamy poprawki do budżetu, musimy też w związku z tym podnieść cel zbiórki, by na wszystko starczyło i pewne jest jedno. Nie uda nam się bez Was i Waszej pomocy w szybkim zakończeniu zbiórki. Wciąż depcze nam po piętach również pora monsunowa. Ci ludzie mają naprawdę tylko nas!!!

Zróbmy to!!! Jeszcze przed świętami! Dokończmy zbiórkę. Powiedzmy tym ludziom, że nie są sami! Dołączcie do akcji również przez udostępnianie i zachęcanie do niej innych.