Nie zapominajcie o mieszkańcach Morii

Grecja

W 2015 przez greckie wyspy przeszło 856 tys. osób, a w 2017 i 2018  już tylko niecałe 30 tys. (według UNHCR). Ale już 2019 rok przyniósł wzrost – ponad 60 000 nowoprzybyłych. Praktyka pokazuje, że na Lesbos można utknąć na dobre kilka lat. Nikos i Katerina prowadzą na wyspie małą restaurację, w której każdy uchodźca może poczuć się jak w domu i za darmo zjeść posiłek.

Garść informacji:
  • pod koniec 2024 r. w obozie na greckiej na wyspie Lesbos było prawie 4 000 uchodźców, blisko 28% z nich to dzieci.
  • od początku 2015 r. przez greckie wyspy dotarło do Europy 1,35 mln uchodźców
Dziennie zapewniamy ponad

200

posiłków dla uchodźców
Prowadzimy dystrybucję

posiłków i materiałów pierwszej pomocy

dla najbardziej potrzebujących, w tym dzieci, kobiet w ciąży i chorych
Opiekujemy się

7 ha gospodarstwem

które daje pracę i zaopatruje kuchnię w warzywa

08.12.2021

Po raz pierwszy spotkaliśmy Rahimi w lipcu tego roku. Żyła zupełnie w innym miejscu w obozie i w innych warunkach. Nie zmieniła się jednak jej sytuacja. Rahimi utknęła w obozie na długie miesiące. Dzięki Waszemu wsparciu nie traci jednak nadziei. Kilka dni temu spotkała się z papieżem Franciszkiem.

Nasze spotkania z mieszkańcami obozu zwykle wyglądają bardzo podobnie. Kiedy spotykamy ich po raz pierwszy, są nieufni, nie wierzą, że cokolwiek możemy im zaoferować. Dopiero kiedy wracamy ponownie, przywozimy to, o co prosili, przekonują się, że dotrzymujemy słowa. Rahimi porosiła nas w lipcu o wózek. Była w ostatnim miesiącu ciąży. Dla maleństwa, które lada chwila miało się pojawić na świecie nie miała nic. Kolejnego dnia wróciliśmy do niej z nowym wózkiem, który służy jej do dziś.

W październiku w miejscu, w którym stał jej namiot, zastaliśmy szczere pole. Wszyscy uchodźcy zostali przeniesieni do bardziej wygodnych kontenerów w innym miejscu obozu. To właśnie tę część Morii 2.0 zobaczył w niedzielę papież Franciszek. Tu spotkał się z władzami i wybraną reprezentacją uchodźców. Wolontariusze i organizacje, które na co dzień ratują mieszkańców obozu – udzielając im podstawowej pomocy, suplementują niewystarczające obozowe racje żywnościowe, dostarczają leki, ciepłe koce i ubrania – nie zostali wpuszczeni.

Decyzje władz nie zawsze są zrozumiałe. Przeciągających się procedur azylowych i coraz częstszych odrzuconych wniosków o ochronę międzynarodową nie rozumie też Rahimi. Jest szczęśliwa, że spotkała Franciszka, że pobłogosławił jej synka. Widząc nas, rzuca się na szyje. Wie, że ma na tym świecie przyjaciół – ludzi, którzy dobrze jej życzą. Wie też, że oni wszyscy, z papieżem Franciszkiem włącznie, nie są w stanie zmienić reguł tego świata. Mimo to jest wdzięczna za każdy drobny gest, który przywraca jej godność. Za to, że nie jest sama. Za to, że ma Was!

Nie zapominajcie o mieszkańcach Morii. Zima zaczęła się tu na dobre. Intensywne opady deszczu i wiatr, stawiają uchodźców w obliczu kolejnych, trudnych do pokonania problemów. Nie bądźmy obojętni. Dobroczynne 24 to najlepszy adres, by w kilka chwil zrobić coś dobrego, wyciągnąć do ludzi rękę z ciepłym posiłkiem lub tym, czego akurat najbardziej potrzebuje.

Przygotowujemy nasz szpital na najgorsze

Ebola jest coraz bliżej

Musimy przygotować się do lokalnego wybuchu epidemii zanim będzie za późno!

Dowiedz się więcej

Mamy już:
1 200
Potrzebujemy:
73 000