Chodźcie z nami!

Ruszamy na walkę z głodem!

Czternastoletni Héritier trafił do nas w krytycznym stanie. To jeden z wielu naszych pacjentów, o których codziennie toczymy walkę w ośrodku dożywiania w Dem. Rep. Konga. Nasza misja jest prosta. Chcemy, by na dobre zapomnieli czym jest głód!

czytaj więcej

Mamy już:
123 081
Potrzebujemy:
100 000

Kolejne ciepłe ubrania trafiły do nowego obozu na Lesvos.

Grecja

W 2015 przez greckie wyspy przeszło 856 tys. osób, a w 2017 i 2018  już tylko niecałe 30 tys. (według UNHCR). Ale już 2019 rok przyniósł wzrost – ponad 60 000 nowoprzybyłych. Dziś łódek przypływających na greckie plaże znów przybywa a praktyka pokazuje, że na Lesbos można utknąć na dobre kilka lat. Nikos i Katerina prowadzą na wyspie małą restaurację, w której każdy uchodźca może poczuć się jak w domu i za darmo zjeść posiłek.

Garść informacji:
  • w obozie Moria na greckiej na wyspie Lesbos jest ponad 7 000 uchodźców
  • blisko połowa z nich to dzieci
  • od początku 2015 roku przez greckie wyspy dotarło do Europy prawie 1 000 000 uchodźców
Tygodniowo zapewniamy ponad

2 000

posiłków dla uchodźców
Prowadzimy dystrybucję

posiłków i materiałów pierwszej pomocy

dla najbardziej potrzebujących, w tym dzieci, kobiet w ciąży i chorych

30.11.2020

W ręce mieszkańców nowego obozu na wyspie Lesvos, zwanego również Moria 2.0, trafiły właśnie ostatnie płaszcze przeciwdeszczowe, kurtki, spodnie i buty!!!
Podarowane przez Was wsparcie zamieniliśmy na 1,5 tony ciepłych, chroniących przed wiatrem i deszczem ubrań, które dostarczyliśmy na miejsce w październiku. Podarowaliście w ten sposób mnóstwo ciepła ludziom przebywającym w największym w Europie obozie dla uchodźców. Za to Wam dziś BARDZO DZIĘKUJEMY!!!
Pogoda w Grecji funduje w tym roku wyjątkowo dużo ekstremalnych zjawisk. Jest wietrznie i bardzo deszczowo. Na szczęście Katerina i Nikos dbają o potrzeby wszystkich, których codziennie spotykają w Morii 2.0 podczas dystrybucji ciepłych posiłków.
Grupa wolontariuszy – mieszkańców obozu z sekcji dla samotnych mężczyzn – codziennie pomaga nam dotrzeć do konkretnych rodzin z posiłkami, ubraniami, mlekiem, środkami do higieny i pieluchami dla dzieci. Nie tworzymy w obozie punktów dystrybucji, nie każemy stać ludziom w kolejkach, tylko odwiedzamy ich w namiotach, dzieląc się przy tym uśmiechem i ciepłym słowem. Wiemy, jak bardzo potrzebują wsparcia w postaci rzeczy pierwszej potrzeby, ale wiemy też, jak w przywracaniu godności niezbędne jest dobre spotkanie z drugim człowiekiem.
Nasz plan został właśnie zrealizowany! Dostarczyliśmy każdej rodzinie płaszcz przeciwdeszczowy, by w trakcie ulewy choć jedna osoba mogła opuścić namiot, gdy trzeba poszukać lekarza, ustawić się w kolejce po obozową rację żywności lub zreperować przeciekający namiot. Katerina i Nikos dziękują Wam w imieniu tych wszystkich, którzy bez ogrzewania i dostępu do prysznica, utknęli w prowizorycznym obozie na całą zimę. Dziękują, że zawsze jesteście po ich stronie i doskonale, jak nikt inny, rozumiecie potrzeby dzieci i dorosłych, którzy nie mają się, gdzie podziać.
Oczywiście na pomoc dla mieszkańców obozu na Lesvos nigdy nie jest za późno. Dobroczynne24 nawet na chwilę się nie zamyka. Cały czas zbieramy fundusze, by móc odpowiedzieć na kolejne potrzeby mieszkańców Morii 2.0.