Mieszkańcy obozu potrzebują pomocy

Karmimy uchodźców na Lesvos!

Mieszkańcy obozu Moria 2.0. na co dzień borykają się z ogromnymi problemami, ale nie sposób ich rozwiązać, jeśli najpierw nie zaspokoją głodu. Każdy wykupiony przez Was posiłek zwiększy nasze możliwości. Nasze marzeniem to móc dostarczać posiłki codziennie do wszystkich.

czytaj więcej

Mamy już:
37 462
Potrzebujemy:
38 000

Dramatyczna sytuacja w Cox's Bazar

Bangladesz

Jest jednym z najbardziej zaludnionych i zarazem najbiedniejszych państw świata. Na jeden kilometr kwadratowy przypada tu ponad tysiąc mieszkańców. W kraju mieszka blisko 150 milionów ludzi. W sąsiedniej Mjanmie od połowy 2017 roku tysiące Rohingów straciło życie. Spalono ich wioski, a ocalali ruszyli w kierunku granicy z Bangladeszem. W ciągu kilku miesięcy w strefie przygranicznej osiedlił się blisko milion uchodźców.

Garść informacji:
  • ONZ od początku nazywa prześladowania Rohingów czystką etniczną
  • Rohingowie to dziś najbardziej prześladowana grupa etniczna
  • w pobliżu miasta Cox’s Bazar znajduje się największy na świecie obóz dla uchodźców, liczący ok. 920 000 ludzi
  • 55% ludności w obozie to dzieci
prowadzimy świetlicę dla

60

dzieci w wieku od 3 do 6 lat
organizujemy warsztaty z j. angielskiego, krawiectwa i obsługi komputera dla

108

młodych ludzi
miesięcznie szkolimy ok.

150

opiekunów dzieci z podstaw pozytywnego rodzicielstwa

20.08.2020

W ostatnich dniach silne deszcze monsunowe znowu nawiedziły Cox’s Bazar, gdzie od 3 lat w obozie dla uchodźców w bardzo ciężkich warunkach koczuje prawie milion Rohingów. Ulewne opady spowodowały powodzie i osunięcia się ziemi, w wyniku czego ucierpiało już 775 uchodźców, a ponad 1900 bambusowych chat i część obozowej infrastruktury, uległy zniszczeniu.

Obóz jest zbudowany na pagórkowatych terenach, na których nie ma za wielu drzew, krzewów i skał, które mogłyby utrzymać piaszczyste podłoże, zmieniające się obecnie w błoto. Gdy opady się nasilają, płynąca woda podmywa zbocza, a prowizoryczne konstrukcje bambusowych szałasów spadają do wody jak domki z kart. Obecnie wszystko w obozie jest zalane. Toalety też. Tysiące ludzi nie może przebywać w swoich szałasach, gdzie woda sięga czasem po kolana, nie mówiąc już o braku miejsca na ugotowanie czegokolwiek.

W obliczu krytycznych warunków w obozie nakładających się na panującą tam epidemię koronawirusa, Dobra Fabryka nie zwalnia obrotów. Dalej opiekujemy się naszymi rodzinami, które co miesiąc zaopatrzamy w niezbędną i urozmaiconą żywność. Część z nich to starsze kobiety i okaleczone samotne matki, którym, zwłaszcza teraz, trudno jest poradzić sobie samym. Nieprzerwanie prowadzimy sesje szkoleniowe z podstawowych zasad higieny, w czasie których rozdajemy mieszkańcom obozu pakiety sanitarne z mydłem i dezynfekantami. W obecnej sytuacji, gdy pomiędzy chatami przepływają strumienie błota zmieszanego ze ściekami, higiena i dostęp do czystej wody to absolutna konieczność dla zachowania zdrowia i życia. Z naszego ujęcia, które udostępniliśmy dla wszystkich mieszkańców obozu, codziennie korzysta kilkadziesiąt osób.

Obóz dla uchodźców Rohingya w Bangladeszu to jedno z najtrudniejszych i najbardziej wymagających miejsc, w których działamy. Tylko dzięki Wam mimo przybywających wciąż przeciwności możemy wciąż być na miejscu i wspierać ludzi, którzy w życiu doświadczyli już zbyt wiele okrucieństw.

<-- ActiveCampaign Monitor Code -->