Do Ntamugengi powoli wracają mieszkańcy

Demokratyczna Republika Konga

Drugi co do wielkości kraj w Afryce, kraj pełen paradoksów. Z jednej strony bogaty w zasoby naturalne (m.in. kobalt, miedź, koltan, ropa naftowa, diamenty, złoto), z drugiej jego mieszkańcy należą do najbiedniejszych na świecie. Od dziesięcioleci Kongo pogrążone jest w przedłużających się konfliktach, które doprowadziły do powstania jednego z największych kryzysów humanitarnych na świecie.

Garść informacji:
  • 77% populacji żyje w skrajnym ubóstwie, za mniej niż 1,90 dolara dziennie
  • 16% populacji kraju, tj. ponad 13 milionów ludzi, wymaga natychmiastowej pomocy humanitarnej
  • 13,6 mln ludzi pozbawionych jest dostępu do bezpiecznych źródeł wody i właściwych urządzeń sanitarno-higienicznych
  • liczne ogniska śmiertelnych chorób, w tym odry, malarii, cholery i wirusa eboli
  • ok. 10% wszystkich przypadków śmiertelnych spowodowanych malarią w Afryce Subsaharyjskiej miało miejsce właśnie tutaj
Nasz szpital to

21 000

procedur medycznych rocznie
Rocznie leczymy z malarii ok.

7000

pacjentów
Nasze położne odebrały

1032

porodów w 2021 r.

06.11.2022

Dziś trochę zatrzymanych w kadrze chwil z misji sióstr od Aniołów w Demokratycznej Republice Konga. To chwile pokazujące, że nawet kiedy przez nasze życie przetoczy się front najcięższych walk i wybuchów bomb największego kalibru, trzeba żyć dalej.

Do Ntamugengi powoli wracają mieszkańcy. Wśród nich pielęgniarze, którzy zastąpią teraz tych dwóch, którzy na dyżurze byli w najtrudniejszych chwilach. Tamci poszli odpocząć, zrobić bilans strat w swoich domach. Wcześniej nie mieli na to czasu.

Siostra Agnieszka wraz z rodziną dziewczynki która zginęła podczas ostrzału misji, po raz pierwszy odwiedzili grób małej. Razem sadzili na nim kwiaty.

Nasz szpital działa, jako jeden z nielicznych w okolicy. Czujemy jeszcze większą odpowiedzialność za ludzi, którzy zostali z niczym, by przy nich być. Jeśli my nie pomożemy poszkodowanym, nie pomoże im nikt. Nasza wioska wciąż jest pod okupacją rebelii. O ewakuacji wciąż nie ma mowy. Droga do stołecznej Gomy wciąż jest odcięta. Szpital korzysta z zapasów, które szczęśliwie, dzięki Wam, zgromadził przed wojną.

Nawet nie zdajecie sobie sprawy z tego, jak bardzo wzmacniacie morale tej społeczności. Oni wiedzą, że przetrwają to dzięki Wam, że dzięki siostrom nie zostali sami, że świat w tych trudnych chwilach o nich nie zapomniał.

Trwa nasza zbiórka na ratunek dla Ntamugengi. Warto ją zasilić, bo nie tylko o osiągnięcie jej finansowego celu tu chodzi. Chodzi o ludzi, którzy mają tylko nas i o szansę, jaką mamy, by wśród całej masy zła, jaka ich otacza, zrobić dla nich coś dobrego.

Potrzebna pilna pomoc

Ciepła Paka dla Ukrainy

Pomagamy na miejscu, bo śmiertelnym zagrożeniem są nie tylko spadające rakiety, ale i zimno. Rozdajemy śpiwory, ciepłe koce, lampy naftowe, piecyki rakietowe, ogrzewacze, odzież termiczna i wysokoenergetyczne posiłki. Podarujmy Ciepłą Pakę dla mieszkańców Ukrainy, którzy znaleźli się w krytycznej sytuacji.

czytaj więcej

Mamy już:
79 689
Potrzebujemy:
100 000