Czy wziąłeś dziś rano tabletkę przeciwbólową? A może właśnie walczysz z lekkim przeziębieniem?
Wydawałoby się – drobiazgi. Ale właśnie one mogą sprawić, że jutro, w Dniu Krwiodawcy, nie będziesz mógł oddać krwi. Te rygorystyczne procedury bezpieczeństwa – zarówno w Polsce, jak i na całym świecie – są fundamentem nowoczesnej medycyny transfuzyjnej, chroniąc życie i zdrowie milionów ludzi. Mimo wszystko to frustrujące, kiedy chcesz pomóc, a po prostu nie możesz.
I wiesz co? Mamy na to sposób. Bo u nas Twoja dyskwalifikacja z oddania krwi staje się najlepszą kwalifikacją do uratowania życia dziecka z malarią.
W Demokratycznej Republice Konga pilna potrzeba krwi zderza się z brutalnymi realiami ubóstwa. Dzieci, które trafiają do naszego szpitala, często toczą podwójną walkę. Z głodem, który powoduje anemię. Z malarią lub gruźlicą, które niszczą resztki ich czerwonych krwinek. Jedynym ratunkiem jest wtedy transfuzja – most do pełnej terapii dożywiającej.

Ten ratunek kosztuje. Szpital musi kupić każdą jednostkę z regionalnego centrum. Cena odzwierciedla koszty odczynników, bezpiecznego przechowywania i transportu w trudnym terenie. To cena za pewność, że krew jest bezpieczna – dokładnie tak jak u nas.
Dlatego z okazji Dnia Krwiodawcy chcemy Cię zaprosić do przekazywania krwi bez wykluczeń!
U nas nie musisz wypełniać ankiety, ponieważ o bezpieczeństwo krwi dba lokalne centrum. To może być najszybsza i najważniejsza transfuzja w Twoim życiu. Podaruj worek krwi dziecku, które walczy o każdy kolejny oddech.