Potrzebna pilna pomoc

Uratujmy wioskę w Kongu przed cholerą

Wesprzyj
Mamy już
11 449
Potrzebujemy
18 000
Akcje wsparło: 113 osób
Udostępnij

Demokratyczna Republika Konga

Drugi co do wielkości kraj w Afryce, kraj pełen paradoksów. Z jednej strony bogaty w zasoby naturalne (m.in. kobalt, miedź, koltan, ropa naftowa, diamenty, złoto), z drugiej jego mieszkańcy należą do najbiedniejszych na świecie. Od dziesięcioleci Kongo pogrążone jest w przedłużających się konfliktach, które doprowadziły do powstania jednego z największych kryzysów humanitarnych na świecie.

Garść informacji:
  • Prawie 62% populacji (około 60 milionów ludzi) żyje w skrajnym ubóstwie, za mniej niż 2,15 dolara dziennie.
  • Aż 10 milionów ludzi wymaga natychmiastowej pomocy humanitarnej
  • 33 miliony ludzi pozbawionych jest dostępu do bezpiecznych źródeł wody i właściwych urządzeń sanitarno-higienicznych
  • liczne ogniska śmiertelnych chorób, w tym odry, malarii, cholery i wirusa eboli
  • ok. 11% wszystkich przypadków śmiertelnych spowodowanych malarią na świecie miało miejsce właśnie tutaj
Nasz szpital to ponad

27 000

procedur medycznych rocznie
Rocznie leczymy z malarii ok.

7000

pacjentów
Nasze położne odebrały

953

porodów w 2023 r.

Leczymy

Nieleczona cholera zabija w kilka godzin, a przecież wystarczy dobre nawadnianie i antybiotyk, aby uratować życie chorego. Pomóż nam zaopatrzyć szpital w podstawowe środki, by wygasić ognisko cholery, zbierającej żniwo także wśród najmłodszych!

Będący częścią szpitala w Ntamugendze ośrodek dożywiania regularnie karmi dzieci, które trafiają do nas w skrajnych stanach niedożywienia. Cholera stanowi dla nich śmiertelne niebezpieczeństwo.

Dzięki Waszemu wieloletniemu wsparciu, dostarczony prosto z Polski namiot izolacyjny był przygotowany na przyjęcie zakażonych pacjentów. Ruszyliśmy z pomocą natychmiast, otwierając w Ntamugendze punkt leczenia cholery. Sposób jego organizacji bardzo docenili Lekarze Bez Granic, którzy w innym regionie walczą z cholerą. I choć do tej pory udało nam się wyleczyć wszystkich pacjentów, to z dnia na dzień sytuacja staje się coraz bardziej niepewna.

W momencie gdy udaje nam się wyprowadzić ostatnich pacjentów na prostą, pojawiają się kolejni chorzy, czasem kilku w ciągu dobry. Niektórzy w ciężkich stanach potrzebują aż 6 litrów dziennie kroplówek, a gdy przestają wymiotować dostają też płyny doustnie. Jednak kluczowy w leczeniu jest antybiotyk – bez niego pacjent nie ma szans. Obecne zapasy kurczą się w mgnieniu oka, pacjentów wciąż przybywa.

Musimy pilnie zakupić antybiotyki, dodatkowe kroplówki, prześcieradła, środki czystości i wyposażenie medyczne (np. lampy), które pozwolą lekarzom szpitala w Ntamugendze na bezpieczne badanie i leczenie chorych o każdej porze dnia. Potrzebujemy także środków na budowę dodatkowych sanitariatów. Tylko dzięki szybkiej reakcji możemy razem opanować sytuację!