Chodźcie z nami!

Mamy ludzi do nakarmienia!

Ponad dwa tysiące rodzin z dziećmi codziennie walczy o przetrwanie w obozie, który na zimę powinien zostać pusty. Dając im ciepły posiłek, nie rozwiązujemy wszystkich ich problemów, ale kupujemy czas, w którym będą mogli stawić im czoła.

czytaj więcej

Mamy już:
10 710
Potrzebujemy:
63 500

Zobaczcie jak wydobrzała mała Alinka

Demokratyczna Republika Konga

Drugi co do wielkości kraj w Afryce, kraj pełen paradoksów. Z jednej strony bogaty w zasoby naturalne (m.in. kobalt, miedź, koltan, ropa naftowa, diamenty, złoto), z drugiej jego mieszkańcy należą do najbiedniejszych na świecie. Od dziesięcioleci Kongo pogrążone jest w przedłużających się konfliktach, które doprowadziły do powstania jednego z największych kryzysów humanitarnych na świecie.

Garść informacji:
  • 77% populacji żyje w skrajnym ubóstwie, za mniej niż 1,90 dolara dziennie
  • 16% populacji kraju, tj. ponad 13 milionów ludzi, wymaga natychmiastowej pomocy humanitarnej
  • 13,6 mln ludzi pozbawionych jest dostępu do bezpiecznych źródeł wody i właściwych urządzeń sanitarno-higienicznych
  • liczne ogniska śmiertelnych chorób, w tym odry, malarii, cholery i wirusa eboli
  • ok. 10% wszystkich przypadków śmiertelnych spowodowanych malarią w Afryce Subsaharyjskiej miało miejsce właśnie tutaj
Nasz szpital to

25 000

procedur medycznych rocznie
Rocznie leczymy z malarii ok.

8000

pacjentów
Nasze położne odebrały

1029

porodów w 2020 r.

18.12.2019

Po dwóch tygodniach intensywnej terapii nikt nie może uwierzyć, że to to samo dziecko. Mama małej Alinki nie potrafi powstrzymać łez ze szczęścia.

27 listopada ruszyła akcja na ratunek dzieciakom, które w skrajnej fazie niedożywienia trafiają do naszego szpitala w Ntamugendze. Dziś pora, by pokazać Wam efekty terapii małej Alinki.

Jak pewnie pamiętacie, mała urodziła się z nieprawidłowo ukształtowaną jamą ustną, co utrudniało jej prawidłowe ssanie piersi.
Szybko wpadla w niedożywienie i po trzech tygodniach życia ważyła mniej niż tuż po narodzinach.

Kiedy mama przyniosła niemowlę do naszego szpitala, stan małej był bardzo poważny. Zaczęła się walka o jej życie. Po dwóch tygodniach stan Alinki jest już stabilny. Dużo śpi, coraz więcej je i coraz chętniej protestuje, jak czegoś jej brakuje. Dzięki Waszemu wsparciu powoli wraca do sił. Takie cuda tu robicie!!!