Odpowiadamy na najpilniejszą potrzebę byłych mieszkańców Morii

Płaszcze dla Lesvos

W Grecji kończy się lato, za chwilę będzie deszczowo i zimno. Płaszcze przeciwdeszczowe i ciepłe ubrania to teraz rzeczy absolutnie pierwszej potrzeby. Chroniąc byłych mieszkańców spalonego obozu dla uchodźców przed deszczem, wiatrem i zimnem, uchronimy ich przed poważnymi problemami ze zdrowiem.

czytaj więcej

Mamy już:
23 197
Potrzebujemy:
25 000

Młodzi gotują w Home for All

Grecja

W 2015 przez greckie wyspy przeszło 856 tys. osób, a w 2017 i 2018  już tylko niecałe 30 tys. (według UNHCR). Ale już 2019 rok przyniósł wzrost – ponad 60 000 nowoprzybyłych. Dziś łódek przypływających na greckie plaże znów przybywa a praktyka pokazuje, że na Lesbos można utknąć na dobre kilka lat. Nikos i Katerina prowadzą na wyspie małą restaurację, w której każdy uchodźca może poczuć się jak w domu i za darmo zjeść posiłek.

Garść informacji:
  • w obozie Moria na greckiej wyspie Lesbos tuż przed pożarem przebywało ok. 13 000 uchodźców
  • 600 to osierocone dzieci i młodzież
  • od początku 2015 roku przez greckie wyspy dotarło do Europy prawie 1 000 000 uchodźców
Tygodniowo zapewniamy ponad

2 000

posiłków dla uchodźców
Prowadzimy warsztaty kulinarne dla

30

młodych uchodźców

14.12.2019

10 minut drogi od Morii, obozu dla uchodźców, który bez dwóch zdań jest dziś najstraszniejszym miejscem w Europie, Nikos i Katerina prowadzą małą restaurację, Dom dla Wszystkich!

Home for All jest jedną z wielu aktywności, jakie różne organizacje działające w obozie proponują uchodźcom, jednocześnie jedyną tak chętnie wybieraną przez młodych ludzi. Rodziny z dziećmi i niepełnoletni, którzy dotarli do Europy bez żadnej opieki mogą tu naprawdę poczuć się jak w domu, odpocząć od dramatycznej codzienności w Morii, zjeść ciepły posiłek, pograć w planszówki, ogrzać się przy kominku i czegoś nauczyć.

W Home for All młodzież uczestniczy właśnie w zajęciach z gotowania. Dzięki Wam pod okiem Kateriny i Nikosa uczą się podstawowych obowiązków w kuchni i pracy zespołowej. Efekt jest taki, że zaczynają ze sobą rozmawiać, przestają walczyć, planują, marzą, mają nadzieję. Na koniec szkolenia dostaną certyfikat, potwierdzający, że nadają się do pracy w restauracyjnej kuchni. Efektem każdych zajęć jest kilkaset posiłków, którymi ci młodzi karmią swoich kolegów z obozu. W obozie przysługują im głodowe racje żywnościowe.

Wczoraj nad wyspą Lesvos przeszły dwie burze, spadło mnóstwo deszczu, ulice zamieniały się w potoki. Mimo takiej aury na Lesvos dotarły cztery łodzie z ok. 300 uchodźcami. Od dawna nie mieszczą się już w przewidzianym na około 3000 osób obozie Moria. Kolejne blisko 17000 koczuje w namiotach w oliwnym sadzie wokół obozu. Walczą z zimnem i potokami wody i błota spływającymi ze wzgórz. Jeden prysznic przypada na 700 osób, brakuje środków czystości, ciepłych koców, kurtek i śpiworów. Nikos i ekipa wolontariuszy cały czas kursują między obozem i Home for All dowożąc na miejsce wszystko, czego brakuje, choć to i tak kropla w morzu potrzeb.

Dzięki Wam razem z Kateriną i Nikosem możemy robić tu wspaniałe rzeczy. Pomysłów mamy jak zwykle mnóstwo. By je zrealizować potrzebujemy Was.

Przed nami radosne, pełne ciepła i uśmiechów święta. Chcemy, by i tu nikomu nie było zimno, nikt nie był głodny. Nie każdy może tu z nami teraz być i zaangażować się w pomoc, ale będąc częścią Dobrej Fabryki możesz pomóc w każdej chwili. Zawsze. Nawet teraz.