Wjechaliśmy na 20 km na stronę ukraińską - jesteśmy w ukraińskim Chyrowie

Ukraina

24 lutego 2022 r. Rosja rozpoczęła ofensywę militarną na Ukrainę, powodując ofiary wśród cywili i niszcząc infrastrukturę kraju. Ponad jedna czwarta ludności została zmuszona do opuszczenia swoich domów. W pierwszych tygodniach z Ukrainy uciekło ponad 4,3 miliona uchodźców, a drugie tyle jest wewnętrznie przesiedlonych. To najszybciej narastający kryzys uchodźczy od czasów II wojny światowej.

Nie możemy być obojętni na cierpienie naszych sąsiadów – od razu ruszyliśmy na pomoc!

W pierwszych dobach wojny dostarczyliśmy

21 000

bochenków chleba dla mieszkańców Kijowa
Wysłaliśmy ponad

20 ton

żywności na tereny objęte walkami
Mamy pod stałą opieką

55 dzieci

ewakuowanych z domu dziecka w Żytomierzu

28.02.2022

Jesteśmy po nocy w Ukrainie. Udało nam się wjechać w głąb kraju na wysokości przejścia granicznego w Krościenku. Na odprawę czeka tu ponad 4000 samochodów. Ludzie, których spotkaliśmy w kolejce na wysokości miejscowości Chyrów (ok. 15 km od granicy), dojadą do przeprawy koło czwartku, piątku. W samochodach są matki z małymi dziećmi. Niektóre chore. Potrzeby takie, jak podczas wszystkich ostatnich naszych nocnych dyżurów – ciepło. 

Gorąca herbata, energetyczne batony, czekolada to konkretna pomoc, by osłabieni kilkudniową drogą i długim oczekiwaniem ludzie, mogli pójść dalej. Zwróciliśmy uwagę na to, że po stronie ukraińskiej brakuje też zaplecza sanitarnego. Przez kilkanaście kilometrów minęliśmy jednego toi-toia.

Dziś media podały informację, że kobiety i dzieci będą przepuszczane do Polski bez odprawy. Praktyka na granicach pokazuje, że obie strony ograniczają formalności do minimum. Całą przeprawę komplikuje fakt, że w co drugim samochodzie są mężczyźni. Oni muszą udowodnić fakt, że nie obejmuje ich obowiązek powszechnej mobilizacji. W takiej sytuacji, nawet zmiana przepisów może nie rozwiązać problemu ciągnących się kilometrami kolejek. 

Dziękujemy wszystkim, którzy pomagają dotrzeć nam do potrzebujacych. Dziś w nocy niezwykłą wsparcie otrzymaliśmy od ukraińskich strażników granicznych. Nie tylko ułatwili nam wjazd do kraju, ale pomagali w dystrybucji gorącej herbaty. 

Nie wiemy jeszcze, gdzie będziemy dzisiaj, ale z pewnością zrobimy wszystko, by dotrzeć tam, gdzie będziemy najbardziej potrzebni.

Potrzebna pilna pomoc

Pomoc humanitarna dla Izium

Izium i okoliczne miejscowości mają za sobą 6 miesięcy terroru. W promieniu 100 km nie ma ani jednego czynnego sklepu z żywnością. Mieszkańcy polegają na ostatnich ukrytych zapasach, a jeszcze częściej – na nadziei, że po prostu zdążą doczekać pomocy humanitarnej.

Natychmiast ruszyliśmy z pomocą i jako jedni z pierwszych dotarliśmy na miejsce.

czytaj więcej

Mamy już:
13 056
Potrzebujemy:
38 731