Trudny czas na Lesvos

Grecja

W 2015 przez greckie wyspy przeszło 856 tys. osób, a w 2017 i 2018  już tylko niecałe 30 tys. (według UNHCR). Ale już 2019 rok przyniósł wzrost – ponad 60 000 nowoprzybyłych. Praktyka pokazuje, że na Lesbos można utknąć na dobre kilka lat. Nikos i Katerina prowadzą na wyspie małą restaurację, w której każdy uchodźca może poczuć się jak w domu i za darmo zjeść posiłek.

Garść informacji:
  • w obozie Moria na greckiej na wyspie Lesbos jest ponad 2 200 uchodźców
  • blisko połowa z nich to dzieci
  • od początku 2015 roku przez greckie wyspy dotarło do Europy prawie 1 000 000 uchodźców
Dziennie zapewniamy ponad

850

posiłków dla uchodźców
Prowadzimy dystrybucję

posiłków i materiałów pierwszej pomocy

dla najbardziej potrzebujących, w tym dzieci, kobiet w ciąży i chorych

04.08.2020

Jest taka organizacja, która choć strukturalnie na wyspie nieobecna, działa w sposób niezwykły, co czyni ją bardziej obecną i aktywną od wszystkich innych. Pomaga poprzez nasz Home for All. Mówię o naszych dobrych aniołach z Fundacji Dobra Fabryka — napisali na swoim facebooku Katerina i Nikos opiekujący się imigrantami na greckiej wyspie Lesvos.

Trwa bardzo dla nas trudny czas, tu na Lesvos. Znów rośnie liczba zakażonych, znów słyszymy o możliwości przedłużenia lockdownu Morii. Tym razem do końca sierpnia. Oczywiście chodzi o bezpieczeństwo, ale nasza pomoc dla odizolowanych mieszkańców obozu jest dziś bardziej potrzebna niż kiedykolwiek wcześniej — piszą dalej szefowie Home for All.

Kilka dni temu dotarły na Lesvos wysłane przez nas paczki ze środkami czystości dla dzieci i kobiet, i nowymi ubraniami. Właśnie wychodzi kolejny przelew na kilka tysięcy ciepłych posiłków dla dzieci, które znalazły się w obozie bez żadnej opieki.

Bez Was to wszystko, by się nie udało! Dziękujemy!!!

Potrzebna pilna pomoc

Pomoc humanitarna dla Izium

Izium i okoliczne miejscowości mają za sobą 6 miesięcy terroru. W promieniu 100 km nie ma ani jednego czynnego sklepu z żywnością. Mieszkańcy polegają na ostatnich ukrytych zapasach, a jeszcze częściej – na nadziei, że po prostu zdążą doczekać pomocy humanitarnej.

Natychmiast ruszyliśmy z pomocą i jako jedni z pierwszych dotarliśmy na miejsce.

czytaj więcej

Mamy już:
12 996
Potrzebujemy:
38 731