Pilna zbiórka na zaopatrzenie apteki

Potrzebne leki do apteki w Togo

Do naszej apteki potrzebujemy leków - m.in. przeciwmalarycznych i antybiotyków. Medykamenty powędrują do chorych, którzy nie muszą za nie płacić. Koszt pomocy jednej osobie to jedynie 2 Euro.

czytaj więcej

Mamy już:
15 520 zł
Potrzebujemy:
17 000 zł

Interwencja sztabu epidemiologicznego w naszym ośrodku

Demokratyczna Republika Konga

Drugi co do wielkości kraj w Afryce, kraj pełen paradoksów. Z jednej strony bogaty w zasoby naturalne (m.in. kobalt, miedź, koltan, ropa naftowa, diamenty, złoto), z drugiej jego mieszkańcy należą do najbiedniejszych na świecie. Od dziesięcioleci Kongo pogrążone jest w przedłużających się konfliktach, które doprowadziły do powstania jednego z największych kryzysów humanitarnych na świecie.

Garść informacji:
  • 77% populacji żyje w skrajnym ubóstwie, za mniej niż 1,90 dolara dziennie
  • 16% populacji kraju, tj. ponad 13 milionów ludzi, wymaga natychmiastowej pomocy humanitarnej
  • 13,6 mln ludzi pozbawionych jest dostępu do bezpiecznych źródeł wody i właściwych urządzeń sanitarno-higienicznych
  • liczne ogniska śmiertelnych chorób, w tym odry, malarii, cholery i wirusa eboli
  • ok. 10% wszystkich przypadków śmiertelnych spowodowanych malarią w Afryce Subsaharyjskiej miało miejsce właśnie tutaj
Nasz szpital to

30 000

procedur medycznych rocznie
Miesięcznie leczymy z malarii ok.

1000

pacjentów
Nasze położne odebrały ok.

800

porodów w 2018 r.

20.04.2019

Przez ostatnie pół roku bardzo się obawialiśmy, że to się w końcu wydarzy. Wiedzieliśmy dokładnie, jak to będzie wyglądało, bo znamy procedury, ale mieliśmy nadzieję, że nigdy nic ich nie uruchomi. To Ntamugenga i pierwsza interwencja sztabu epidemiologicznego w naszym ośrodku. Gdy trafiła do nas kobieta z krwotokiem i objawami do złudzenia przypominającymi te powodowane przez wirus ebola, zelektryzowało wszystkich. Każdy zaczął działać według precyzyjnie ustalonego klucza. Wszyscy byli przerażeni.

Kobieta zmarła. Goma wysłała specjalny zespół. Pobrali próbki, zabezpieczyli ciało. Po dwóch dniach horroru dziś wiemy już, że kobieta nie miała eboli. Kamień z serca, ale też ostatnie ostrzeżenie. Wirus jest już naprawdę blisko. Do tej pory w naszej prowincji rozpoznano ponad 1250 przypadków. Ponad 800 chorych zmarło. To największa w historii Konga epidemia eboli.