Walczymy z głodem

Pomóż nam uratować Baraka!

Pierwsze dziecko w rodzinie młodego małżeństwa z Konga. Dla jego rodziców regularne posiłki są rzadkością. W trakcie ciąży mama chłopca słabo się odżywiała. Po porodzie pojawił się problem z karmieniem piersią, po miesiącu maleństwo ważyło już mniej niż 2 kilogramy...

Nie ma wakacji od ratowania życia i karmienia głodnych. Rusza kolejna zbiórka na walkę z głodem!!!

czytaj więcej

Mamy już:
24 851
Potrzebujemy:
30 000

Nasz nowy cel - Homeland...

Grecja

W 2015 przez greckie wyspy przeszło 856 tys. osób, a w 2017 i 2018  już tylko niecałe 30 tys. (według UNHCR). Ale już 2019 rok przyniósł wzrost – ponad 60 000 nowoprzybyłych. Dziś łódek przypływających na greckie plaże znów przybywa a praktyka pokazuje, że na Lesbos można utknąć na dobre kilka lat. Nikos i Katerina prowadzą na wyspie małą restaurację, w której każdy uchodźca może poczuć się jak w domu i za darmo zjeść posiłek.

Garść informacji:
  • w obozie Moria na greckiej wyspie Lesbos jest obecnie ok. 27 000 uchodźców
  • 3 000 to osierocone dzieci i młodzież
  • od początku 2015 roku przez greckie wyspy dotarło do Europy prawie 1 000 000 uchodźców
Tygodniowo zapewniamy ponad

2 000

posiłków dla uchodźców
Prowadzimy warsztaty kulinarne dla

30

młodych uchodźców

28.07.2020

Dokładnie od roku wspieramy Home for All. Niezwykłe miejsce stworzone przez parę Greków, Katerinę i Nikosa, którzy pokojową nagrodę Nobla już dawno powinni mieć w kieszeni. Filozofia ich pracy z potrzebującymi jest nam bardzo bliska. Katerina i Nikos nie zatrzymują się nawet na chwilę. W walce o prawa człowieka wymyślają kolejne zdumiewające pomysły. Dziś opowiemy Wam o… Homeland.

Podczas gdy kilka lat temu, w momencie największego przypływu imigrantów na greckie wyspy, tawerna Nikosa i Kateriny, stała się restauracją-domem – Home for All, w którym każdy uchodźca może zjeść za darmo ciepły posiłek i odpocząć od pozbawiającej nadziei obozowej rzeczywistości – Homeland ma dać pracę tym, którzy na wyspie utknęli na dobre.

Już nie tylko doraźna pomoc, ale kreowanie przyszłości pełnej nadziei i możliwości to nowy cel Kateriny i Nikosa, którzy wynajęli już kilka opuszczonych przez właścicieli gajów oliwnych. Według znawców, doskonały mikroklimat wyspy sprawia, że tutejsze drzewa oliwne mają wyjątkowe owoce. Wystarczy wytłoczyć z nich oliwę i zabutelkować. Coraz mniej jest jednak osób, które je uprawiają i przetwarzają. Większość uciekła przed kryzysem spowodowanym kolejnymi falami migracji. Z szukaniem rynku zbytu dla oliwy produkcji Homeland z pewnością nie będzie problemu, bo już ustawiają się po nią kolejki. Dobra Fabryka już niebawem pozwoli także Wam przekonać się, jak smakuje oliwa z Lesvos. Homeland zatrudnia uchodźców, opłaca im ubezpieczenie i przygotowuje do pracy.

W obozie Moria wciąż karmimy najmłodszych, dzieci i młodzież, którzy dotarli do Europy bez żadnej opieki. Dostają od nas (od Was) ciepłe posiłki, owoce, środki czystości i ubrania. Choć przez epidemię, napięcia na granicy grecko-tureckiej i coraz bardziej agresywną reakcję straży przybrzeżnych obu krajów – które od tygodni nie podejmują dryfujących łódek lub brutalnie je spychają (w ubiegłym miesiącu z 68 dopłynęło do greckiego wybrzeża zaledwie 10) – sytuacja w obozie pozostaje trudna.

Wciąż w obiekcie przewidzianym na 3,5 tys. osób przebywa ich ponad 16 tysięcy. To, że mniej łódek płynie, nie znaczy, że kryzys jest już zażegnany. W naszym Dobroczynnym24 w każdej chwili można ufundować posiłek dla uchodźcy. Dla wielu, do których docieramy z pomocą, jest to pierwsze ciepłe jedzenie od miesięcy. Jedliście dziś coś ciepłego? Wiele z nich nie! Podzielmy się z nimi dziś czymś, co ich wzmocni, poprawi humor, da siły do stawiania czoła trudnej do wyobrażenia rzeczywistości.

Dla wszystkich, którym bliska jest pomoc rozwojowa stawiająca w centrum pracę, zdobywanie nowych kompetencji i przeciąganie ludzi z beznadziei na stronę nadziei, mamy teraz też Homeland. Odwiedźcie naszą stronę i wesprzyjcie Katerinę i Nikosa. Jak już Nobel będzie ich, będziecie mogli dumnie przyznać, że robicie kawał dobrej roboty razem z nimi!