Pilna zbiórka dla szpitala w Ntamugendze

Zbieramy na krew

W naszym szpitalu w Demokratycznej Republice Konga potrzebna jest krew. Cena jednostki lada dzień może wzrosnąć dwukrotnie i kosztować już 30 dolarów. Rocznie przeprowadzamy około 1000 transfuzji. Prawie połowa z nich ratuje dzieci poniżej piątego roku życia.

czytaj więcej

Mamy już:
255 zł
Potrzebujemy:
10 000 zł

Emmanuel - zwykły bohater, którego musicie poznać!

Rwanda

 

 

Rwanda to jeden z najmniejszych krajów na kontynencie afrykańskim, a przy tym najgęściej zaludniony. Na 1 kmprzypada ok. 463 mieszkańców! Ze względu na ukształtowanie terenu Rwanda nazywana jest krajem tysiąca wzgórz, a ze względu na swoją historię również krajem tysiąca problemów.

Garść informacji:
  • ok. 12 mln mieszkańców
  • w 1994 r. doszło tu do ludobójstwa – w ciągu 100 dni zamordowano ok. 1 mln ludzi z plemienia Tutsi, 2 mln ludzi uciekło z kraju
  • kraj rolniczy – rolnictwo przynosi 63% dochodów z eksportu (m.in. kawa, herbata, banany)
W 2018 r. objęliśmy długoterminową opieką paliatywną

40

osób

31.01.2019

Na co dzień jeździ na motorze i wozi ludzi w Kigali. Mototaksówki są tu popularnym i tanim środkiem transportu. Pracy jest więc dużo, ale konkurencja potrafi być okrutna. Kierowca mototaxi zarabia ok. 65 euro, czyli niecałe 300 zł miesięcznie.

Dlaczego Emmanuel jest bohaterem? Bo choć mógłby się ścigać z konkurencją, by mieć jeszcze więcej, zdecydował, że jeden dzień pracy w tygodniu odda w formie wolontariatu dla naszego hospicjum. Odwiedził nas kiedyś na chwilę. Po prostu zakończył tu kurs z klientem, ale widząc co robimy dla chorych, ile dobra tu otrzymują w chwili, gdy potrzebują go najbardziej, został i zapytał czy na coś może się przydać. Od tej pory wraca do Kabugi co tydzień, sprząta, zmywa podłogi, robi to co potrafi z największym zaangażowaniem nie chcąc nic w zamian. Jest skromny i uczynny, w myśl zasady, że nigdy nie używa się wielkich słów, jeśli wystarczą małe i że robienie dobra jest lepsze od mówienia, że się go zrobi, bo z dobrem jest jak z klientem taksówki, nie można pozwolić mu na siebie czekać.

Wszyscy podziwiamy Emmanuela, tym bardziej, że wolontariat jest tu, mówiąc bardzo ogólnie, niezbyt popularny. Jeśli Wy także jesteście pod wrażeniem Emmanuela i chcielibyście się dziś zaangażować w pomoc dla pacjentów naszego hospicjum, to podarujcie im choć jeden dzień pobytu w naszym hospicjum. Ten jeden dzień opieki nad paliatywnie chorym kosztuje nas 50 zł. Za tą kwotę pacjent otrzymuje stałą, całodobową opiekę pielęgniarską, codzienną fizjoterapię, trzy posiłki dziennie przygotowywane wg jego potrzeb, leki, łóżko w dwuosobowej sali, zabiegi pielęgnacyjne i opiekę lekarską w miejscu, w którym stale możemy monitorować jego stan. W razie potrzeby wykonujemy badania w naszym laboratorium lub włączamy tlenoterapię.

Dziś w Kabudze opiekujemy się 17 chorymi. Tylko dwóm z nich rodziny częściowo opłacają pobyt i leczenie. Reszta jest pod opieką Dobrej Fabryki. To oznacza, że dobrych ludzi, jak Emmanuel, potrzeba nam tu dziś bardzo. Macie ochotę na taki wolontariat, dzięki któremu mimo dzielącej nas odległości, możemy być blisko najbardziej potrzebujących i podarować im równowartość tej godziny, może dwóch, Waszej codziennej pracy?