Pilna zbiórka dla szpitala w Ntamugendze

Zbieramy na krew

W naszym szpitalu w Demokratycznej Republice Konga potrzebna jest krew. Cena jednostki lada dzień może wzrosnąć dwukrotnie i kosztować już 30 dolarów. Rocznie przeprowadzamy około 1000 transfuzji. Prawie połowa z nich ratuje dzieci poniżej piątego roku życia.

czytaj więcej

Mamy już:
255 zł
Potrzebujemy:
10 000 zł

Dzięki Inwestycji Życia każdego dnia ratujemy życie najmłodszych

Demokratyczna Republika Konga

Drugi co do wielkości kraj w Afryce, kraj pełen paradoksów. Z jednej strony bogaty w zasoby naturalne (m.in.: kobalt, miedź, koltan, ropa naftowa, diamenty, złoto), z drugiej jego mieszkańcy należą do najbiedniejszych na świecie. Od dziesięcioleci Kongo (DRC) pogrążone jest w przedłużających się konfliktach, które doprowadziły do powstania jednego z największych kryzysów humanitarnych na świecie.

Garść informacji:
  • jedynie 9,3% populacji odżywia się na akceptowalnym, minimalnym poziomie
  • ok. 7,7 mln ludzi zmaga się z poważnym brakiem bezpieczeństwa żywieniowego
  • ponad 4,6 mln dzieci dotkniętych jest niedożywieniem, w tym 2,2 mln cierpi z powodu poważnego, ostrego niedożywienia
  • 47% dzieci poniżej 5. roku życia i 38% kobiet cierpi na anemię
W ośrodku dożywiania przyjmujemy

250

dzieci tygodniowo
Uratowaliśmy od choroby głodowej ok.

1 300

osób w 2018 r.

26.03.2019

Pora na wieści z Konga. To, że nowości z naszego szpitala ostatnio tu nie było, wcale nie oznacza, że nie ma o czym pisać. Powód jest wprost przeciwny, siostra Agnieszka i cały personel po prostu nie wyrabiają na zakrętach. Tłumy pacjentów, pękający w szwach ośrodek dożywiania i coraz trudniejsze przypadki, bo chorzy nawet z najbardzej odległych zakątków prowincji dobrze wiedzą, że poza Ntamugengą nie ma gdzie pójść. Wszystko to w bezpośrednim sąsiedztwie największej w dziejach Konga epidemii eboli, która pozbawiła życia już 610 osób spośród prawie tysiąca rozpoznanych zachorowań. Na załączonej wśród zdjęć mapie naszego regionu widać, jak rozprzestrzenia się wirus. Mapa kończy się na południu na miejscowości Kayna. Dalej na południe sąsiaduje z nią Kiwanja, Rutshuru, a dalej… jesteśmy my.

Robimy swoje, mimo niepokojących alarmów o kolejnych przypadkach zachorowań w wioskach położonych coraz bliżej naszego szpitala. Mleko terapeutyczne, które dzięki Dobrej Fabryce dotarło kilka tygodni temu do Konga, dla naszych podopiecznych znaczy naprawdę więcej niż złoto i diamenty, których pełna jest kongijska ziemia. Często opiekunowie po kilkudniowej wędrówce do naszego ośrodka przynoszą nam dzieci w bardzo trudnej sytuacji, nierzadko w agonii.

Wasza decyzja o wykupieniu Inwestycji Życia ratuje życie każdego dnia. Tylko od początku tego roku udało nam się wyciągnąć z ostrej fazy choroby głodowej około 100 dzieciaków, prawie 200 z fazy umiarkowanej. Średnio to 3 uratowane życia dziennie. Wśród nich znalazła się również Rebecca, której historię poznali już akcjonariusze Inwestycji Życia w zamkniętej grupie na facebooku dla biorących udział w projekcie.

Dziewczynka ma dwa latka i trafiła do nas w ciężkim stanie kilka tygodni temu. Miała malarię, anemię i ostre niedożywienie. Walka o nią trwała prawie tydzień. Leżała pod tlenem, kilka razy przetoczyliśmy krew, dostała leki na malarię i Wasze mleko terapeutyczne. Wyrwaliśmy Rebeke śmierci. Tytułowe zdjęcie zostało zrobione dziś rano, drugie po 10 dniach od przyjęcia, trzecie kilka godzin po tym jak do nas trafiła. Tak!!! To jest to samo dziecko!!! Każda Wasza inwestycja w nasz ośrodek dożywiania robi takie cuda!!! Bądźcie dziś z siebie dumni!

Każdego dnia ratujecie życie kolejnych maluchów, takich jak Rebecca i to w takim miejscu na świecie, gdzie nikt inny by im nie pomógł. Jeśli jeszcze nie znacie Inwestycji Życia koniecznie kliknijcie na link poniżej i dajcie się przekonać, że inwestycja w życie jest najlepszą z możliwych.