Samuel - najmłodszy pacjent w naszym rwandyjskim hospicjum

Rwanda

Rwanda to jeden z najmniejszych krajów na kontynencie afrykańskim, a przy tym najgęściej zaludniony. Na 1 kmprzypada ok. 565 mieszkańców! Ze względu na ukształtowanie terenu Rwanda nazywana jest krajem tysiąca wzgórz, a ze względu na swoją historię również krajem tysiąca problemów.

Garść informacji:
  • ok. 14 mln mieszkańców
  • w 1994 r. doszło tu do ludobójstwa – w ciągu 100 dni zamordowano ok. 1 mln ludzi z plemienia Tutsi, 2 mln ludzi uciekło z kraju
  • kraj rolniczy – zatrudnienie w rolnictwie stanowi 62,3% całkowitego zatrudnienia w Rwandzie
W 2023 r. objęliśmy długoterminową opieką paliatywną

38

osób
Finansujemy edukację

28

dzieci pracowników i zmarłych pacjentów

01.02.2019

Jest z nami od dwóch dni. Ma zaledwie 14 lat. Trafił do nas w poniedziałkową noc, kilka godzin po tym, jak jego stan bardzo się pogorszył. Do tego stopnia, że bezradni rodzice szukali ratunku, stawiając na nogi w środku nocy wszystkich lekarzy z okolicy. Jeden z nich polecił, by czym prędzej przyjechali z nim do Kabugi. Samuel choruje na raka kości. Ma już przerzuty, słabnie z każdym dniem. Chłopak bardzo cierpiał. Każdy dotyk i każdy ruch sprawiał mu niewyobrażalny ból. Ulgę przyniosła dopiero zwiększona dawka morfiny. Większość wczorajszego dnia przespał. Dziś zjadł owoce i porządny posiłek. Wzmocnił się na tyle, że chce wracać do domu, choć z pewnością za kilka dni wróci do nas znów.

Samuel potrzebuje morfiny, której zapasy kurczą się nam w szybkim tempie, choć i tak jesteśmy jednym z ostatnich miejsc, w którym wciąż mamy ją dla każdego pacjenta zawsze, gdy jej potrzebuje. Udało nam się dziś znaleźć dostawcę, kupiliśmy kolejne kilkadziesiąt dawek – tylko dzięki Wam. Koszt jednego plastra ze środkiem uśmierzającym ból to 11,5 euro. Samuel co trzy dni będzie potrzebował dwóch. Ulga w cierpieniu na kolejne trzy noce to koszt nie do udźwignięcia dla większości naszych pacjentów.

Zafascynowani postawą Emmanuela, naszego wolontariusza, którego niedawno Wam przedstawiliśmy, chcemy Was zachęcić do tego, by dołączyć do grona naszych wolontariuszy. Stanąć dziś przy łóżku Samuela, puścić w jego stronę strumień dobrych myśli, modlitwę. Zapewnić go, że nie jest sam, a jeśli ktoś z Was może, to wesprzyjcie go, finansując kolejny spokojny dzień bez bólu w naszym hospicjum.

Pacjenci hospicjum marzą o sprawnych łóżkach

Walczymy o godność chorych i ubogich

Nie ma hospicjum bez łóżek. W rwandyjskiej Kabudze przywracamy godność, przynosimy ulgę w cierpieniu, obracamy największe ludzkie nieszczęścia w radość z każdego poranka. Pomagamy żyć do samego końca chorym, którzy gdzie indziej ze swoim cierpieniem po prostu by sobie nie poradzili.

czytaj więcej

Mamy już:
116 632
Potrzebujemy:
129 050