Ruszamy z pomocą dla Rohingów!

Bangladesz

Jest jednym z najbardziej zaludnionych i zarazem najbiedniejszych państw świata. Na jeden kilometr kwadratowy przypada tu ponad tysiąc mieszkańców. W kraju mieszka około 171,5 milionów ludzi. W sąsiedniej Mjanmie od połowy 2017 roku tysiące Rohingów straciło życie. Spalono ich wioski, a ocalali ruszyli w kierunku granicy z Bangladeszem. W ciągu kilku miesięcy w strefie przygranicznej osiedlił się blisko milion uchodźców.

Garść informacji:
  • ONZ od początku nazywa prześladowania Rohingów czystką etniczną
  • Rohingowie to dziś najbardziej prześladowana grupa etniczna
  • w pobliżu miasta Cox’s Bazar znajduje się największy na świecie obóz dla uchodźców, liczący ok. 1 006 000 ludzi
  • 50% ludności w obozie to dzieci
wzbogacamy dietę i zapewniamy niezbędne produkty gospodarstwa domowego dla

kilkudziesięciu

najsłabszych uchodźców

25.03.2021

Sytuacja w obozie jest dramatyczna! Tysiące ludzi koczuje pod gołym niebem, ranni i bezradni ludzie czekają na pomoc. Setki osób wciąż uznawane są za zaginione. Brakuje dosłownie wszystkiego. Nie ma chwili do stracenia. Ruszamy z pomocą!!!

Priorytetem jest teraz zaopatrzenie pogorzelców w podstawowe artykuły, które pomogą im przeżyć najbliższe dni. Tuż przed pożarem wysłaliśmy, jak co miesiąc, przelew na funkcjonowanie naszego centrum. Ponad 7 000 dolarów miały być wydane na posiłki, pomoce edukacyjne i utrzymanie świetlicy. Natychmiast po pożarze zdecydowaliśmy kupić za nie to, co teraz najbardziej potrzebne. Rozdajemy paczki żywnościowe, ubrania, artykuły higieniczne, sprzęt kuchenny, plandeki i maty, by ludzie mieli dziś co zjeść, mogli zbudować sobie jakikolwiek dach nad głową i nie spać na spalonej gołej ziemi. W pierwszej kolejności chcemy dotrzeć do rodzin dzieci z naszego centrum.

Ci ludzie po raz kolejny stracili absolutnie wszystko. Najpierw uciekając przed czystkami etnicznymi w Birmie, a teraz przez pożar, który zabrał im to wszystko, co z tak wielkim trudem zdołali uzbierać w ciągu 4 lat życia w zamkniętym obozie. Bez nas sobie nie poradzą!

Zbiórka na odbudowę naszego centrum i pomoc rodzinom w odbudowie ich schronień wciąż trwa na naszej stronie! Dziękujemy wszystkich, że z takim zaangażowaniem odpowiedzieliście na nasz apel o pomoc! Po dwóch dniach mamy połowę kwoty!!! Nie możemy się zatrzymać!!! Prosimy Was, udostępniajcie dalej, zapraszajcie znajomych, mówcie o tej tragedii, gdzie tylko się da. Bardzo potrzebujemy Waszego wsparcia, by móc pomagać w miejscu, które dziś przypomina najgorszy krajobraz wojenny.

Przygotowujemy nasz szpital na najgorsze

Ebola jest coraz bliżej

Musimy przygotować się do lokalnego wybuchu epidemii zanim będzie za późno!

Dowiedz się więcej

Mamy już:
12 560
Potrzebujemy:
73 000