Rozmawiamy z Nikosem o produkcji oliwy NIKA

Grecja

W 2015 przez greckie wyspy przeszło 856 tys. osób, a w 2017 i 2018  już tylko niecałe 30 tys. (według UNHCR). Ale już 2019 rok przyniósł wzrost – ponad 60 000 nowoprzybyłych. Praktyka pokazuje, że na Lesbos można utknąć na dobre kilka lat. Nikos i Katerina prowadzą na wyspie małą restaurację, w której każdy uchodźca może poczuć się jak w domu i za darmo zjeść posiłek.

Garść informacji:
  • pod koniec 2024 r. w obozie na greckiej na wyspie Lesbos było prawie 4 000 uchodźców, blisko 28% z nich to dzieci.
  • od początku 2015 r. przez greckie wyspy dotarło do Europy 1,35 mln uchodźców
Dziennie zapewniamy ponad

200

posiłków dla uchodźców
Prowadzimy dystrybucję

posiłków i materiałów pierwszej pomocy

dla najbardziej potrzebujących, w tym dzieci, kobiet w ciąży i chorych
Opiekujemy się

7 ha gospodarstwem

które daje pracę i zaopatruje kuchnię w warzywa

20.02.2026

Na Lesbos dominują dwie odmiany drzew oliwnych, które w zasadzie nie występują nigdzie indziej. Najbardziej charakterystyczna dla wyspy jest Kolovi, autochtoniczna odmiana dobrze znosząca suszę, ubogie, skaliste tereny i silne wiatry. Oliwa z Kolovi ma wyraźnie zielony, intensywnie owocowy profil, z mocną pikantnością i wysoką zawartością polifenoli. Jej smak bywa określany jako „dziki” i surowy, z wyraźnym charakterem wyspiarskiego terroir.

Drugą odmianą jest Adramytini, której nazwa historycznie nawiązuje do regionu Adramyttion po azjatyckiej stronie Morza Egejskiego. To właśnie ją Grecy dostali w spadku po latach panowania Imperium Osmańskiego. Daje większe owoce niż Kolovi oraz łagodniejszy, bardziej zbalansowany, owocowy smak.

Połączenie obu gatunków tworzy oliwę, której nie jest w stanie podrobić nikt inny na świecie. O produkcji oliwy NIKA rozmawiamy z Nikosem.

Czytaj więcej w naszym newsletterze → https://www.dobrafabryka.pl/#footer

Izrael wkroczył do Libanu. Nasi podopieczni i tysiące mieszkańców południowego Libanu nie są już bezpieczni.

Pilna Pomoc dla Libanu

– To nie jest nasza wojna – mówią nam z rozpaczą mieszkańcy Libanu. – Staliśmy się zakładnikami. Jesteśmy zupełnie bezradni.
Kiedy komuś dzieje się krzywda, nie możemy czekać. Musimy działać natychmiast!

Dowiedz się więcej

Mamy już:
75 093
Potrzebujemy:
100 000