Karmimy uchodźców na greckiej wyspie Lesbos

Podaruj posiłek

Razem z Nikosem i Kateriną tworzymy bezpieczne miejsce na wyspie Lesbos dla tych, którzy uciekają przed wojnami i klęskami humanitarnymi. Chcemy by w końcu poczuli się jak w domu. Osieroconym dzieciom i młodzieży będziemy dostarczali do obozu ciepłe posiłki.

czytaj więcej

Mamy już:
17 153 zł
Potrzebujemy:
60 000 zł

Przedszkolaki z Rwandy z czerwonym paskiem

Rwanda

 

 

Rwanda to jeden z najmniejszych krajów na kontynencie afrykańskim, a przy tym najgęściej zaludniony. Na 1 kmprzypada ok. 463 mieszkańców! Ze względu na ukształtowanie terenu Rwanda nazywana jest krajem tysiąca wzgórz, a ze względu na swoją historię również krajem tysiąca problemów.

Garść informacji:
  • ok. 12 mln mieszkańców
  • w 1994 r. doszło tu do ludobójstwa – w ciągu 100 dni zamordowano ok. 1 mln ludzi z plemienia Tutsi, 2 mln ludzi uciekło z kraju
  • kraj rolniczy – rolnictwo przynosi 63% dochodów z eksportu (m.in. kawa, herbata, banany)
W 2018 r. objęliśmy długoterminową opieką paliatywną

40

osób

24.07.2019

W naszym rwandyjskim hospicjum jak zwykle komplet pacjentów. Dzięki Waszemu wsparciu wszyscy dostają najlepszą możliwą opiekę w jedynym takim miejscu w Rwandzie i tej części Afryki. Pomoc paliatywna tu dopiero raczkuje, a siostry od Aniołów są jej pionierkami.

Dwa lata temu zupełnie naturalnie nasz hospicyjny projekt wydał na świat jeszcze jeden, mniejszy. W pobliskiej Masace wynajęliśmy dom dla dzieci Claire i Speciozy. Obiecaliśmy ich rodzicom przed śmiercią, że się nimi zajmiemy. Dotrzymaliśmy słowa i dziś mamy już pod opieką całkiem pokaźną gromadkę dzieciaków. Mieszkają w domu z opiekunką Francoise, którą wprost uwielbiają. Zapewniamy im najlepsze możliwe warunki, wysyłamy do najlepszej szkoły w kraju, a efekt naszych starań widać w wynikach na koniec II trymestru, który zakończył się kilka dni temu. Divine 93/100, Olivka 87/100, Ednas 93/100. Przedszkolaki otrzymały czerwony kolor na dyplomie, co znaczy excellent, czyli po polsku, że lepiej się już nie da.

Na początku nasi podopieczni byli w bardzo trudnej sytuacji. Strata najbliższych, co zrozumiałe, była dla nich sytuacją trudną do udźwignięcia. Trudno im było dostosować się do nowej rzeczywistości, nauka sprawiała problemy. Dzięki miłości, jaką wtedy wylały na nie siostry od Aniołów, dużo się zmieniło. Dziś są szczęśliwe – uwielbiają Francoise, siostrę Marysię traktują jak drugą mamę, są wdzięczne za warunki, które im stworzyliśmy. W szkole czują się doskonale.

Popatrzcie tylko z jaką dumą chwalą się swoimi świadectwami! Mimo że nie często Wam o nich opowiadamy, oni tam są. To wy stworzyliście im tak wspaniałe warunki i pozwalacie rozwijać skrzydła.