Pilna pomoc!

Covid-19 w Ntamugendze! Walczymy o życie pacjentów

Pierwsze przypadki Covid-19 w naszym szpitalu w Ntamugendze! Potrzebujemy materiałów ochrony osobistej, leków i kroplówek. Razem z personelem szpitala przygotowujemy się do walki o życie pacjentów! Stańcie do tej walki razem z nami!

czytaj więcej

Mamy już:
21 406
Potrzebujemy:
20 000

Pomóż zmienić świat Jibu

Demokratyczna Republika Konga

Drugi co do wielkości kraj w Afryce, kraj pełen paradoksów. Z jednej strony bogaty w zasoby naturalne (m.in.: kobalt, miedź, koltan, ropa naftowa, diamenty, złoto), z drugiej jego mieszkańcy należą do najbiedniejszych na świecie. Od dziesięcioleci Kongo (DRC) pogrążone jest w przedłużających się konfliktach, które doprowadziły do powstania jednego z największych kryzysów humanitarnych na świecie.

Garść informacji:
  • 15,6 mln ludzi – 18% całej populacji Konga cierpi głód
  • 3,4 mln dzieci poniżej 5. roku życia cierpi na ostre niedożywienie
  • 41,8% dzieci poniżej 5. roku życia ma zahamowany wzrost w wyniku niedożywienia
  • 63,2% dzieci poniżej 5. roku życia i 41% kobiet w wieku 15-49 lat cierpi na anemię
W ośrodku dożywiania przyjmujemy co najmniej

100

dzieci tygodniowo
Uratowaliśmy od choroby głodowej

647

osób w 2020 r.

10.02.2021

Co 2 sekundy jedna osoba zmuszona jest do ucieczki i opuszczenia swojego domu z powodu wojny, biedy lub skutków zmian klimatu. Połowa uciekających to dzieci.

Jibu ma cztery lata. Urodził się w regionie Konga, z którego większość mieszkańców już uciekła. Wioska Kabaya położona pod wulkanem nigdy nie miała prądu ani drogi dojazdowej. Bandyci przywłaszczyli sobie ten skrawek świata, bezkarnie porywając i mordując mieszkańców. Ci co zostali, nie uciekają, bo dla wielu okoliczne pola to wszystko, co mają. Ojciec Jibu był wdowcem i sam wychowywał synka. Krótko po tym, jak dotarły do niego sygnały, że jest na celowniku porywaczy, zniknął bez śladu.

Jibu trafił pod opiekę dziadka, który jak sam twierdzi, jest już za stary, by gdziekolwiek uciekać. Dziadek Jibu choć robił, co mógł, nie był w stanie odpowiednio nakarmić i zająć się czterolatkiem. Niedożywiony maluch trafił do naszego ośrodka.

Historia Jibu to klasyczny przykład cierpienia dziecka przez to, jak dorośli umeblowali ten świat!

Zrobimy wszystko, by Jibu szybko wrócił do pełni sił. Nie zmienimy całego świata, ale przywracając małemu siły i dając mu powody do uśmiechu, zmienimy cały jego świat!