Mieszkańcy obozu potrzebują pomocy

Karmimy uchodźców na Lesvos!

Mieszkańcy obozu Moria 2.0. na co dzień borykają się z ogromnymi problemami, ale nie sposób ich rozwiązać, jeśli najpierw nie zaspokoją głodu. Każdy wykupiony przez Was posiłek zwiększy nasze możliwości. Nasze marzeniem to móc dostarczać posiłki codziennie do wszystkich.

czytaj więcej

Mamy już:
37 462
Potrzebujemy:
38 000

Pomagamy w najbiedniejszych rejonach świata

Togo

Your browser does not support SVG.

Kraj bardzo słabo rozwinięty gospodarczo. Podstawą gospodarki jest rolnictwo, które wytwarza około 40% PKB i zatrudnia ok. 60% osób czynnych zawodowo. Togo znajduje się w grupie państw o najniższym stopniu rozwoju społecznego.

Garść informacji:
  • bieda jest powszechna, zwłaszcza na obszarach wiejskich, gdzie ok. 69% gospodarstw żyje poniżej granicy ubóstwa
  • podstawowymi czynnikami wpływającymi na panującą biedę są: brak bezpieczeństwa żywnościowego, niewystarczający dostęp do opieki medycznej, bezrobocie oraz niedostateczne zatrudnienie, szczególnie wsród młodych ludzi
W ciągu roku apteka pomaga ok.

3 400

chorych

04.05.2021

Marcel ma 20 lat, chodzi do 2 klasy liceum, ale regularnie opuszcza szkołę z powodu choroby. Chłopak mieszka w okolicach wioski Saoudé w trudno dostępnym, górzystym terenie na północy Togo. W porze deszczowej i gdy znad Sahary wieje harmattan, Marcel zwija się z bólu. To najtrudniejsze chwile w roku. Marcel dobrze wie, że choroba zaatakuje go wtedy ze zdwojoną siłą i bardzo boi się, gdy nad wioskę nadciągają deszczowe chmury. Mama młodzieńca, bardzo chce mu pomóc, ale na wizytę u lekarza specjalisty nigdy nie było jej stać.

Nasza wysłanniczka do Burkina Faso, Gosia Tomaszewska, opiekuje się również punktem aptecznym świętego Fridolina właśnie w Saoudé. Kilka dni temu dotarła na miejsce z ufundowanymi przez Was zapasami leków na najbliższe miesiące! Projekt świadczy pomoc dla blisko 4000 osób rocznie.

To ekstremalnie biedna okolica. Mieszkańców nie stać na leki, przychodzą więc do Świętego Frydolina z receptami od felczerów (czasem idą po kilkanaście kilometrów w jedną stronę) i tu dostają wszystko, co mają zapisane, a standardową opłatą jest… miska kukurydzy, sorgo albo innego zboża. Ta żywność jest gromadzona i rozdawana tym, którzy w porze suchej nie mają co jeść. Apteka w Saoudé pracuje 5 dni w tygodniu i jest dostępna dla wszystkich.

Marcel regularnie przychodził od nas po leki, ale prócz kolejnych tabletek przeciwbólowych musieliśmy mu pomóc w znalezieniu przyczyn dolegliwości, by choroba nie paraliżowała jego życia kilka razy w roku. Zabraliśmy Marcela do stolicy i zrobiliśmy mu komplet badań. Trafił na konsultację do hematologa i wie już, że przyczyną jego problemów jest anemia sierpowata. Z lekarzem widzi się regularnie, a odpowiednie leki pozwalają mu normalnie funkcjonować. Trudno opisać wdzięczność, z jaką Marcel odwiedził dziś aptekę, by pokazać nam, że leczenie działa, że w jego życiu zmieniło się wszystko.

Bardzo Wam dziękujemy za to, co robicie dla Marcela i innych mieszkańców północnego Togo!!!

Nasze apteczne półki można uzupełnić w bardzo prosty sposób. Wystarczy odwiedzić Dobroczynne24 i sięgnąć po medykamenty, które codziennie ratują zdrowie i życie najbiedniejszych z okolic Saoudé.

<-- ActiveCampaign Monitor Code -->