Ich własne plecy ochroniły dzieci przed płomieniami

Bangladesz

Jest jednym z najbardziej zaludnionych i zarazem najbiedniejszych państw świata. Na jeden kilometr kwadratowy przypada tu ponad tysiąc mieszkańców. W kraju mieszka blisko 150 milionów ludzi. W sąsiedniej Mjanmie od połowy 2017 roku tysiące Rohingów straciło życie. Spalono ich wioski, a ocalali ruszyli w kierunku granicy z Bangladeszem. W ciągu kilku miesięcy w strefie przygranicznej osiedlił się blisko milion uchodźców.

Garść informacji:
  • ONZ od początku nazywa prześladowania Rohingów czystką etniczną
  • Rohingowie to dziś najbardziej prześladowana grupa etniczna
  • w pobliżu miasta Cox’s Bazar znajduje się największy na świecie obóz dla uchodźców, liczący ok. 920 000 ludzi
  • 55% ludności w obozie to dzieci
wzbogacamy dietę i zapewniamy niezbędne produkty gospodarstwa domowego dla

kilkudziesięciu

najsłabszych uchodźców

26.05.2023

Ich własne plecy ochroniły dzieci przed płomieniami i scenami rodem z najgorszych koszmarów.
W obozie Rohingów trudno znaleźć matkę, której poparzenia nie zdradzałyby, przez jakie piekło dosłownie przeszła z dziećmi. Z jakiego je na własnych rękach wyniosła.
Dobro i bezpieczeństwo swoich dzieci stawiają zawsze ponad swoje, ale dziś jest ich święto i my marzymy, by pomyślano także o nich. O matkach, dla których wystarczy latarka, małe ogniwo słoneczne i trochę żywności, by rozjaśnić dzisiejszą noc, odstraszyć czekające na nie w obozie niebezpieczeństwa i upewnić się, że nie zasną głodne. Aby nie musiały wybierać, czy posiłek zje ich dziecko, czy one same.
Okaleczeni i pozbawieni jakichkolwiek praw Rohingowie uciekli przed maczetami i karabinami w rękach tych, którzy w Birmie nie tolerowali innych grup etnicznych. Wiele z tych, którym udało się przeżyć, to kobiety z dziećmi.
Były gospodyniami, pracowały na roli, wspierały mężów, którzy trudnili się budową domów. Znają wartość ciężkiej pracy. Musiały uciec do miejsca, które pozbawiło ich możliwości decydowania o sobie, podjęcia jakiejkolwiek pracy czy edukowania dzieci. Czasem wydaje się, że świat najchętniej zapomniałby o Rohingach. My nie zapominamy.
Częste pożary nękające obóz zmuszają kobiety do wielokrotnej odbudowy swojego życia. Brakuje wszystkiego, ale Wasze wsparcie daje im nadzieję – że ktoś jeszcze o nich pamięta. Prosimy – wejdźcie na Dobroczynne24 i z okazji tego pięknego święta podarujcie trochę serca kobietom, które po stokroć więcej są gotowe oddać własnym dzieciom.
Pacjenci hospicjum marzą o sprawnych łóżkach

Walczymy o godność chorych i ubogich

Nie ma hospicjum bez łóżek. W rwandyjskiej Kabudze przywracamy godność, przynosimy ulgę w cierpieniu, obracamy największe ludzkie nieszczęścia w radość z każdego poranka. Pomagamy żyć do samego końca chorym, którzy gdzie indziej ze swoim cierpieniem po prostu by sobie nie poradzili.

czytaj więcej

Mamy już:
52 444
Potrzebujemy:
129 050