Pilna zbiórka na zaopatrzenie apteki

Potrzebne leki do apteki w Togo

Do naszej apteki potrzebujemy leków - m.in. przeciwmalarycznych i antybiotyków. Medykamenty powędrują do chorych, którzy nie muszą za nie płacić. Koszt pomocy jednej osobie to jedynie 2 Euro.

czytaj więcej

Mamy już:
15 520 zł
Potrzebujemy:
17 000 zł

Ich mamy odeszły, a oni zostali z nami

Rwanda

 

 

Rwanda to jeden z najmniejszych krajów na kontynencie afrykańskim, a przy tym najgęściej zaludniony. Na 1 kmprzypada ok. 463 mieszkańców! Ze względu na ukształtowanie terenu Rwanda nazywana jest krajem tysiąca wzgórz, a ze względu na swoją historię również krajem tysiąca problemów.

Garść informacji:
  • ok. 12 mln mieszkańców
  • w 1994 r. doszło tu do ludobójstwa – w ciągu 100 dni zamordowano ok. 1 mln ludzi z plemienia Tutsi, 2 mln ludzi uciekło z kraju
  • kraj rolniczy – rolnictwo przynosi 63% dochodów z eksportu (m.in. kawa, herbata, banany)
W 2018 r. objęliśmy długoterminową opieką paliatywną

40

osób

18.06.2019

W Rwandzie zaczęła się pora sucha. W naszym regionie deszczu może nie być nawet przez kolejne cztery miesiące. Woda w tym czasie zawsze staje się towarem bardzo cennym, tym bardziej że władze okresowo ją reglamentują. Na przykład w Masace woda płynie z kranów tylko we wtorki! To tu, w małym domku mieszka gromadka dzieciaków, które Siostry od Aniołów wzięły pod swoje skrzydła. Mieszkają tu dzieci Claire, zmarłej przed dwoma laty pacjentki naszego hospicjum w Kabudze. To także dom dla Olivy osieroconej przez Speciozę – inną naszą pacjentkę. Kilka lat temu, gdy pogarszał się stan zdrowia ich mam, dramatyczna stawała się też sytuacja dzieci. Błyskawicznie podjęliśmy wtedy decyzję, by żegnających się z tym światem rodziców zapewnić, że maluchy nie pozostaną bez opieki. W taki sposób zupełnie naturalnie zrodził się nam obok hospicjum kolejny projekt — rodzinny dom dziecka.

Na co dzień dziećmi opiekuje się Francoise, którą wszystkie pokochały i bardzo chętnie nazywają mamą. Dzieciaki chodzą do szkoły. Mimo że Francoise stara się zawsze gromadzić zapasy wody, to dziesięć dwudziestolitrowych kanistrów nie wystarcza na długo dla tak dużej gromadki. Dlatego ufundowaliśmy właśnie zbiornik na wodę, dzięki któremu w upalne dni już z pewnością nam jej nie braknie. A że po ostatnich tygodniach każdy mieszkaniec nadwiślańskiej krainy potrafi wyobrazić sobie tropikalne upały, zrozumiałe będą dla wszystkich okrzyki radości, które z okazji nowego zbiornika dotarły do nas prosto z Rwandy.

Dzięki Wam nasi podopieczni nie tylko mają co pić, ale chodzą do najlepszej podstawowej szkoły w kraju, mają dach nad głową i wspaniałą opiekę. Ich naukę, wyżywienie, szkolne wyprawki i wynajem domku opłacacie Wy. Dziękujemy Wam za to i prosimy – bądźcie z nami dalej.