Mieszkańcy obozu potrzebują pomocy

Karmimy uchodźców na Lesvos!

Mieszkańcy obozu Moria 2.0. na co dzień borykają się z ogromnymi problemami, ale nie sposób ich rozwiązać, jeśli najpierw nie zaspokoją głodu. Każdy wykupiony przez Was posiłek zwiększy nasze możliwości. Nasze marzeniem to móc dostarczać posiłki codziennie do wszystkich.

czytaj więcej

Mamy już:
38 022
Potrzebujemy:
38 000

Hyacinthe stawia pierwsze kroki

Burkina Faso

Według ONZ to jeden z najsłabiej rozwiniętych krajów na świecie. Charakteryzuje się jednym z najniższych wskaźników rozwoju społecznego HDI (Human Development Index). Wynosi on 0.4, co sprawia, że Burkina Faso zajmuje 185. miejsce na liście 188 krajów.

Garść informacji:
  • 43,7% społeczeństwa żyje za mniej niż 1,90 dolara dziennie
  • współczynnik alfabetyzacji młodzieży wynosi 52,5% i pozostaje jednym z najniższych na świecie
  • jedynie 37,7% osób powyżej 15. roku życia potrafi czytać i pisać
  • rolnictwem trudni się 80% ludności czynnej zawodowo
Uczymy przedsiębiorczości i podstaw rolnictwa

40

rodzin z wioski Gourcy
Przygotowujemy do zawodu krawcowej

32

kobiety

30.12.2020

– Marzę o tym, żeby mój syn znów chodził. Kiedy Hyacinthe miał niespełna rok, zachorował na malarię. To były koszmarne dni. Nie życzę nikomu, by tak jak ja utknął w kompletnej bezradności i patrzył, jak choroba odbiera mu dziecko. Wyłam wtedy z rozpaczy.

Tymi słowami zaczęła opowiadać historię swojego dziecka 25-letnia Alimata. Słuchała jej Gosia Tomaszewska, czuwająca nad projektami Dobrej Fabryki w Togo i Burkina Faso i na stałe mieszkająca w Ouagadougou.

Syn Alimaty otarł się o śmierć. Żyje, ale ciężka mózgowa malaria spustoszyła jego organizm. Wskutek choroby nie chodził, stracił czucie w nogach, a zmiany neurologiczne, które zaszły w jego głowie, położyły kres staraniom matki, by rozwijał się, jak jego rówieśnicy.

Mija rok odkąd obiecaliśmy Alimacie i jej synkowi, że zrobimy wszystko, by spełnić jej marzenie. Gosia Tomaszewska zabrała wtedy rodzinę chłopaka do stolicy. W Ouagadougou małego pacjenta zbadali specjaliści. Hyacinthe zaczął rehabilitację w szpitalu ojców orionistów. W związku z tym, że nogi odmówiły mu posłuszeństwa już kilka lat temu, lekarze nie chcieli niczego obiecywać, ale my nie chcieliśmy się poddawać.

Zajęcia trwały od lutego do końca sierpnia. Później, zgodnie z planem wytyczonym przez fizjoterapeutów, Hyacinthe miał dwa miesiące przerwy i mógł wrócić do domu. Od listopada ponownie jest w centrum rehabilitacyjnym. Ciężka praca chłopaka i zaangażowanie specjalistów, którzy towarzyszą mu w drodze do celu, opłaciła się!!! Widać już gigantyczne postępy. Chłopak potrafi sam siedzieć, stawy już nie są tak sztywne, jak na początku, poprawia się koordynacja ruchowa i co najważniejsze, zaczynają pracować nogi!!! Hyacinthe stawia pierwsze kroki przy pomocy specjalnego wózka. Lekarze mówią, że jest na najlepszej drodze do tego, by odzyskać sprawność w nogach.

To wszystko dzięki Waszym zakupom w Dobroczynne24 i regularnie przybijanym piątkom w projekcie Przybij nam 5! Prosimy Was dzisiaj, przekonujcie o tym, jak łatwo robić Z NAMI DOBRO choć jedną osobę, która jeszcze o tym nie wie. Udostępniajcie i zapraszajcie do przybijania piątek!!!