Mieszkańcy obozu potrzebują pomocy

Karmimy uchodźców na Lesvos!

Mieszkańcy obozu Moria 2.0. na co dzień borykają się z ogromnymi problemami, ale nie sposób ich rozwiązać, jeśli najpierw nie zaspokoją głodu. Każdy wykupiony przez Was posiłek zwiększy nasze możliwości. Nasze marzeniem to móc dostarczać posiłki codziennie do wszystkich.

czytaj więcej

Mamy już:
37 462
Potrzebujemy:
38 000

Home, sweet Home for All

Grecja

W 2015 przez greckie wyspy przeszło 856 tys. osób, a w 2017 i 2018  już tylko niecałe 30 tys. (według UNHCR). Ale już 2019 rok przyniósł wzrost – ponad 60 000 nowoprzybyłych. Dziś łódek przypływających na greckie plaże znów przybywa a praktyka pokazuje, że na Lesbos można utknąć na dobre kilka lat. Nikos i Katerina prowadzą na wyspie małą restaurację, w której każdy uchodźca może poczuć się jak w domu i za darmo zjeść posiłek.

Garść informacji:
  • w obozie Moria na greckiej na wyspie Lesbos jest ponad 7 000 uchodźców
  • blisko połowa z nich to dzieci
  • od początku 2015 roku przez greckie wyspy dotarło do Europy prawie 1 000 000 uchodźców
Dziennie zapewniamy ponad

800

posiłków dla uchodźców
Prowadzimy dystrybucję

posiłków i materiałów pierwszej pomocy

dla najbardziej potrzebujących, w tym dzieci, kobiet w ciąży i chorych

24.10.2019

Grecki bezpieczny kąt dla uchodźców, prowadzony przez Katerinę i Nikosa pod nazwą Home for All, którym zaopiekowaliśmy się w ubiegłym miesiącu, prężnie się rozwija. Mamy już nowy sprzęt w kuchni, dzięki któremu możemy przyrządzić jeszcze więcej posiłków naraz. Tylko wczoraj udało się ich przygotować aż 700! Zaczęliśmy kursy gotowania dla młodzieży z obozu w Morii. Uczą się podstawowych rzeczy, jakie każdy kucharz powinien mieć w małym palcu. Dowiedzą się, jak poruszać się w profesjonalnej kuchni i współpracować w zespole (nie tylko w kuchni). U nas mają szansę ukończyć szkolenie pod okiem profesjonalnych szefów kuchni i dostać od nich rekomendacje, które pozwolą im szukać pracy w restauracji. Dla tych, którzy utknęli na wyspie bez nadziei na opuszczenie obozu, to światełko w tunelu, szansa, że ktoś ich zauważy.

W Home for All jest właśnie Julio, szef kuchni z Hiszpanii, który przygotowuje z naszymi studentami pyszne calzone. Wszystkim bardzo się podoba. Prócz dobrej zabawy młodzi poczuli też dumę z tego, że przygotowane przez nich przysmaki mogli zawieźć do sekcji „A” obozu w Morii, w którym mieszkają samotne dzieciaki. O ich rodzicach nic nie wiadomo.

W Morii jest teraz ponad 13 000 uchodźców. Ponad 1000 to dzieci i młodzież bez opieki. W Home for All chcemy dać im namiastkę normalności. Teraz przygotowujemy się do zimy. Dzięki wysiłkom Kateriny i Nikosa prócz posiłków do mieszkańców obozu trafiają też ubrania, śpiwory i artykuły pierwszej potrzeby. Zawsze staramy się dotrzeć do potrzebujących z pomocą skrojoną na ich miarę. Jedni potrzebują zaspokoić głód, inni rozwijać swoje umiejętności, jeszcze inni po prostu odpocząć od stresu i pobyć w domu, który tworzymy dla nich z Katriną i Nikosem.

<-- ActiveCampaign Monitor Code -->