POMOC POTRZEBNA OD ZARAZ!

Przekaż wsparcie dla uchodźców z Birmy

Rohingowie to dziś najbardziej prześladowana mniejszość etniczna na świecie. Nie pomożemy wszystkim, nie przywrócimy im praw i nie nadamy obywatelstwa, ale możemy pomóc w odbudowaniu ich godności, zmniejszeniu głodu i cierpienia. 

czytaj więcej

Mamy już:
2 606 zł
Potrzebujemy:
50 000 zł

Historia Eli i Mikołaja, którym podarowaliście "Ciepłe Paki"

Polska

Your browser does not support SVG.

Według oficjalnych danych w Warszawie żyje blisko 3 000 osób bezdomnych, wedle szacunków organizacji organizujących dla nich pomoc – co najmniej dwukrotnie więcej. Każdego roku w naszym kraju umiera z powodu zimna ponad 100 osób. Najczęstsze powody bezdomności to wciąż eksmisja z miejsca zamieszkania, nieporozumienia i konflikty w rodzinie, problemy z uzależnieniem od alkoholu czy brak możliwości znalezienia stałego zatrudnienia.

W Polsce żyje blisko

33 000

bezdomnych

24.12.2018

Jaka piękna, jaka lekka! Widzi pani, nawet rzepy ma przy rękawach! – zachwyca się swoją nową kurtką Pani Ela. Pan Mikołaj patrzy na nią z podziwiem, żartując: – Oj, teraz to muszę uważać, żeby mi ktoś mojej Eluni nie odbił!

Poznali się 20 lat temu na Dworcu Centralnym. Pan Mikołaj przychodził tam wtedy regularnie. Pewnego wieczoru dostrzegł ją na ławce. – Patrzę, a tu siedzi sobie taka drobinka, samiutka. To przygarnąłem ją do siebie i tak już jesteśmy razem tyle lat.. Moja Elunia mogłaby sobie już dawno ode mnie pójść, przecież ja nic nie mam.. – wzrusza się Pan Mikołaj. – a nie, mam..Mercedesa! – podrywa się z miejsca i biegnie do sąsiedniego pomieszczenia, by zaprezentować nam swój wózek. – Takim się wożę po mieście! – śmieje się radośnie. Ten wózek to jego narzędzie pracy. Zbiera złom na sprzedaż, przywozi wodę do pustostanu, który zamieszkują wspólnie z jeszcze jedną parą, zbiera drewno, które spalają w kozie – piecyku, który stoi na środku ich „pokoju”. Pan Mikołaj bardzo ciężko pracuje, by razem z Panią Elą móc przeżyć w tych warunkach, w których przyszło im egzystować.

Odwiedziliśmy tę parę po raz drugi, tym razem przywożąc kurtkę dla Pani Eli i buty dla Pana Mikołaja. To elementy „ciepłych pak” – zestawów ratunkowych na zimę, które za naszym pośrednictwem podarowaliście warszawskim bezdomnym. W zeszłym tygodniu, tuż przed Świętami rozwoziliśmy je potrzebującym, pod przewodnictwem streetworkera z Kamiliańskiej misji pomocy społecznej – Pani Kasi. 

To nie jedyna para, którą spotkaliśmy na działkach i pustostanach. Nie wszyscy radzą sobie tak dobrze, jak Pani Ela i Pan Mikołaj. Osoby te mogłyby pójść do schroniska, ale niestety wiązałoby się to z koniecznością rozłąki, bo nie ma schronisk dla par. Oni jednak nie chcą się rozdzielać, trwają przy sobie. Chcą być razem.

Patrząc na Panią Elę i Pana Mikołaja można realnie poczuć, że dom to nie tylko dach nad głową. Dom to relacje między bliskimi. Czuły uścisk, spojrzenie. Dobre słowo. Takiego domowego ciepła życzymy Wam w te Święta. Byśmy wszyscy umieli dostrzegać bardziej to, co mamy niż to, czego nam brakuje. My świętujemy, że mamy WAS – bo bez Was nie byłoby nas! Wasze wpłaty mają ogromne znaczenie, bo realnie zmieniają rzeczywistość. Dziękujemy.