Kolejne problemy na Lesvos!

Pilna pomoc dla mieszkańców Morii 2.0

Odpowiadamy na falę odrzuconych wniosków o azyl. Chcemy pomóc mieszkańcom Morii 2.0 w staraniach o prawo do bezpiecznego schronienia, bo deportacja dla wielu bezbronnych rodzin to wyrok śmierci.

czytaj więcej

Mamy już:
28 430
Potrzebujemy:
73 000

Historia Eli i Mikołaja, którym podarowaliście "Ciepłe Paki"

Polska

Your browser does not support SVG.

W Polsce bezdomność wciąż pozostaje poważnym problemem społecznym. Dziesiątki tysięcy ludzi, pozostając bez dachu nad głową, cierpi z powodu wykluczenia społecznego. W Dobrej Fabryce wierzymy, że każda osoba głęboko poraniona, dotknięta patologiami i słabsza ma niezbywalną godność, o którą należy walczyć i która domaga się szacunku.

Garść informacji:
  • w Polsce ponad 30 000 tysięcy osób żyje w kryzysie bezdomności, 84% z nich to mężczyźni
  • najwięcej osób dotkniętych tym problemem przebywa w województwach: mazowieckim, śląskim i pomorskim
  • co roku w naszym kraju umiera z powodu zimna ponad 100 osób
  • najczęstsze przyczyny bezdomności to: konflikty rodzinne, problemy związane z uzależnieniem, eksmisja z miejsca zamieszkania
Daliśmy już

3 200

osobom dach nad głową
Zimą 2020 r. w zimie podarowaliśmy

150

Ciepłych Pak ze śpiworami, kurtkami i butami osobom przebywającym w pustostanach i noclegowniach

24.12.2018

Jaka piękna, jaka lekka! Widzi pani, nawet rzepy ma przy rękawach! – zachwyca się swoją nową kurtką Pani Ela. Pan Mikołaj patrzy na nią z podziwiem, żartując: – Oj, teraz to muszę uważać, żeby mi ktoś mojej Eluni nie odbił!

Poznali się 20 lat temu na Dworcu Centralnym. Pan Mikołaj przychodził tam wtedy regularnie. Pewnego wieczoru dostrzegł ją na ławce. – Patrzę, a tu siedzi sobie taka drobinka, samiutka. To przygarnąłem ją do siebie i tak już jesteśmy razem tyle lat.. Moja Elunia mogłaby sobie już dawno ode mnie pójść, przecież ja nic nie mam.. – wzrusza się Pan Mikołaj. – a nie, mam..Mercedesa! – podrywa się z miejsca i biegnie do sąsiedniego pomieszczenia, by zaprezentować nam swój wózek. – Takim się wożę po mieście! – śmieje się radośnie. Ten wózek to jego narzędzie pracy. Zbiera złom na sprzedaż, przywozi wodę do pustostanu, który zamieszkują wspólnie z jeszcze jedną parą, zbiera drewno, które spalają w kozie – piecyku, który stoi na środku ich „pokoju”. Pan Mikołaj bardzo ciężko pracuje, by razem z Panią Elą móc przeżyć w tych warunkach, w których przyszło im egzystować.

Odwiedziliśmy tę parę po raz drugi, tym razem przywożąc kurtkę dla Pani Eli i buty dla Pana Mikołaja. To elementy „ciepłych pak” – zestawów ratunkowych na zimę, które za naszym pośrednictwem podarowaliście warszawskim bezdomnym. W zeszłym tygodniu, tuż przed Świętami rozwoziliśmy je potrzebującym, pod przewodnictwem streetworkera z Kamiliańskiej misji pomocy społecznej – Pani Kasi. 

To nie jedyna para, którą spotkaliśmy na działkach i pustostanach. Nie wszyscy radzą sobie tak dobrze, jak Pani Ela i Pan Mikołaj. Osoby te mogłyby pójść do schroniska, ale niestety wiązałoby się to z koniecznością rozłąki, bo nie ma schronisk dla par. Oni jednak nie chcą się rozdzielać, trwają przy sobie. Chcą być razem.

Patrząc na Panią Elę i Pana Mikołaja można realnie poczuć, że dom to nie tylko dach nad głową. Dom to relacje między bliskimi. Czuły uścisk, spojrzenie. Dobre słowo. Takiego domowego ciepła życzymy Wam w te Święta. Byśmy wszyscy umieli dostrzegać bardziej to, co mamy niż to, czego nam brakuje. My świętujemy, że mamy WAS – bo bez Was nie byłoby nas! Wasze wpłaty mają ogromne znaczenie, bo realnie zmieniają rzeczywistość. Dziękujemy.