Dołączcie do naszej pilnej zbiórki na ratunek szpitalowi

Demokratyczna Republika Konga

Drugi co do wielkości kraj w Afryce, kraj pełen paradoksów. Z jednej strony bogaty w zasoby naturalne (m.in. kobalt, miedź, koltan, ropa naftowa, diamenty, złoto), z drugiej jego mieszkańcy należą do najbiedniejszych na świecie. Od dziesięcioleci Kongo pogrążone jest w przedłużających się konfliktach, które doprowadziły do powstania jednego z największych kryzysów humanitarnych na świecie.

Garść informacji:
  • 77% populacji żyje w skrajnym ubóstwie, za mniej niż 1,90 dolara dziennie
  • 16% populacji kraju, tj. ponad 13 milionów ludzi, wymaga natychmiastowej pomocy humanitarnej
  • 13,6 mln ludzi pozbawionych jest dostępu do bezpiecznych źródeł wody i właściwych urządzeń sanitarno-higienicznych
  • liczne ogniska śmiertelnych chorób, w tym odry, malarii, cholery i wirusa eboli
  • ok. 10% wszystkich przypadków śmiertelnych spowodowanych malarią w Afryce Subsaharyjskiej miało miejsce właśnie tutaj
Nasz szpital to

21 000

procedur medycznych rocznie
Rocznie leczymy z malarii ok.

7000

pacjentów
Nasze położne odebrały

1032

porodów w 2021 r.

12.09.2022

– Odcięli nam drugie źródło wody. Zostaliśmy z jednym, na wpół funkcjonującym. W szpitalu praktycznie nie ma wody. Nasze jedyne zapasy to mała cysterna przy oddziale chirurgii. Jak ta sytuacja potrwa dłużej, grozi nam wybuch cholery – brzmi wykończony głos s. Agnieszki na komunikatorze.

Z trzech źródeł, które przed wybuchem wojny w Północnym Kivu zaopatrywały ludność w Ntamugendze i nasz szpital w wodę, aktualnie funkcjonuje jedno. Ale i ono zostało uszkodzone podczas walk. W konsekwencji połowa wody ucieka bokiem i nie dociera do wsi. – To, w sytuacji gdy ponad 15 tysięcy rodzin wewnętrzne przesiedlonych schroniło się właśnie tu, prowadzi do dramatu – wody nie starcza dla nikogo. Jest jej tak mało, że z trudem można umyć – wyjaśnia s. Agnieszka.

Tłumy małych dzieci błąkających się po wsi z dużymi kanistrami w poszukiwaniu kranu, z którego popłynie choć odrobinę wody, to teraz codzienny widok w Ntamugendze. Wczoraj wieczorem dzięki gigantycznym wysiłkom s. Agnieszki i Wam z jednego popłynęła woda! To Wy sfinansowaliście założenie bypassu, który doprowadza wodę do jednego z miejsc, gdzie koczują uchodźcy.

Dziś s. Agnieszka rozpoczęła kolejną batalię o naprawienie jedynego, funkcjonującego na terenie okupowanym przez rebelię, źródła. Poza bojówkami na naszą niekorzyść działa czas. Kolejne dni ze szczątkowym dostępem do wody, w warunkach w jakich koczuje tysiące ludzi, to zapalnik dla epidemii cholery. Bardzo Was teraz potrzebujemy. To, że nasz szpital i ośrodek dożywiania wciąż działają, to Wasza zasługa! Każda podarowana kroplówka, krew czy tabletka na malarię, na którą teraz w porze deszczowej zapada co raz więcej osób, jest na wagę ŻYCIA. Bardzo Was potrzebujemy! Dołączcie do naszej pilnej zbiórki na ratunek szpitalowi.

Potrzebna pilna pomoc

Pomoc humanitarna dla Izium

Izium i okoliczne miejscowości mają za sobą 6 miesięcy terroru. W promieniu 100 km nie ma ani jednego czynnego sklepu z żywnością. Mieszkańcy polegają na ostatnich ukrytych zapasach, a jeszcze częściej – na nadziei, że po prostu zdążą doczekać pomocy humanitarnej.

Natychmiast ruszyliśmy z pomocą i jako jedni z pierwszych dotarliśmy na miejsce.

czytaj więcej

Mamy już:
14 486
Potrzebujemy:
38 731