Wesprzyj oddział położniczy w szpitalu w Kongu

Ufunduj szczęśliwy poród!

Pomóż nam uzupełnić fundusz, z którego pokryjemy koszty pobytu w szpitalu, cesarskich cięć i wyprawek dla niemowlaków, których rodzice nie są w stanie sobie na to pozwolić.

Dołącz do nas, by najważniejszy moment w życiu kongijskich kobiet był też tym najszczęśliwszym.

czytaj więcej

Mamy już:
13 456zł
Potrzebujemy:
20 000zł

Boże dziecko

Bangladesz

Jest jednym z najbardziej zaludnionych i zarazem najbiedniejszych państw świata. Na jeden kilometr kwadratowy przypada tu ponad tysiąc mieszkańców. W kraju mieszka blisko 150 milionów ludzi. W sąsiedniej Mjanmie od połowy 2017 roku tysiące Rohingów straciło życie. Spalono ich wioski, a ocalali ruszyli w kierunku granicy z Bangladeszem. W ciągu kilku miesięcy w strefie przygranicznej osiedlił się blisko milion uchodźców.

Garść informacji:
  • ONZ od początku nazywa prześladowania Rohingów czystką etniczną
  • Rohingowie to dziś najbardziej prześladowana grupa etniczna
  • w pobliżu miasta Cox’s Bazar znajduje się największy na świecie obóz dla uchodźców, liczący ok. 920 000 ludzi
  • 55% ludności w obozie to dzieci
prowadzimy świetlicę dla

70

dzieci w wieku od 3 do 6 lat
organizujemy warsztaty z j. angielskiego, krawiectwa i obsługi komputera dla

108

młodych ludzi
miesięcznie szkolimy ok.

150

opiekunów dzieci z podstaw pozytywnego rodzicielstwa

04.01.2019

„Nie pamiętam, ilu mężczyzn mnie wtedy wykorzystało, bo po którymś razie straciłam przytomność. Gdyby nie dziecko, jeszcze tego samego dnia zabiłabym się w tym przeklętym lesie.” Senuwara Begum niedawno skończyła 18 lat. Od półtora roku jest wdową. Mąż zaginął na początku września 2017 r. podczas ataku wojsk birmańskich na ich wieś Sauprang Para w stanie Arakan przy granicy z Bangladeszem. Senuwarę, podobnie jak około 40-50 młodych Rohinek, żołnierze zawlekli wtedy do pobliskiego lasu, gdzie wszystkie zostały wielokrotnie zgwałcone. Co najmniej siedem dziewcząt zabito.

Jak tylko dotarła do Bangladeszu opatrzyli ją lekarze jednej z organizacji charytatywnych. Zaproponowali też pigułki wczesnoporonne. Odmówiła. „To na pewno dziecko któregoś z moich oprawców, ale to także dziecko Boże” – mówi z przekonaniem kochająca matka dwóch dziewczynek.

Chcemy wesprzeć ludzi, którym udało się ocaleć, a dziś mieszkają w największym na świecie obozie dla uchodźców. Ci ludzie uciekli z piekła. Chcemy wzbogacić ich dietę, wzmocnić osłabione i okaleczone przez oprawców organizmy. Pomożemy im wyposażyć szałasy w podstawowe przedmioty: palniki gazowe, maty do spania, koce, drewno na opał. Będziemy również starali się ułatwić im dostęp do opieki medycznej.

Jeśli chcecie zareagować i wesprzeć Senuwarę Begum i jej dwie córki oraz inne rodziny w bardzo trudnej sytuacji, w łatwy sposób można to zrobić pod poniższym linkiem.