Pomagasz? Pokaż, jak zmieniasz
świat, i leć z nami!

Gotowy na
podróż życia?

KONKURS: Wyjedź z nami do miejsca, w którym produkujemy DOBRO

👉 Przybijaj nam Piątkę przez 12 miesięcy, odpowiedz na jedno pytanie i zyskaj szansę na wyjątkowy wyjazd do miejsc, gdzie Twoja pomoc odmienia życie. To więcej niż podróż – to prawdziwa misja!

 

Zmieniasz świat?

Czas na podróż, która zmieni Ciebie

Weź udział w konkursie i zyskaj szansę na wyjątkowy wyjazd do jednego z krajów, w których Dobra Fabryka niesie realną pomoc.

W jaki sposób możesz wziąć udział?

1️⃣ Jeśli jeszcze nie jesteś Piątkowiczem: dołącz do programu „Przybij nam 5! i wspieraj potrzebujących kwotą 5 zł tygodniowo przez kolejne 12 miesięcy (w okresie od 1 kwietnia 2026 r. do 31 marca 2027 r.).

Jeśli jesteś już Piątkowiczem: wystarczy, że będziesz kontynuował swoje wsparcie programu „Przybij nam 5!” przez kolejne 12 miesięcy (w okresie od 1 kwietnia 2026 r. do 31 marca 2027 r.).

2️⃣ W terminie 1 – 15 kwietnia 2027 r. przez udostępniony wtedy formularz konkursowy odpowiedz na jedno pytanie: Dlaczego zdecydowałeś się na regularność, a nie jednorazowy gest w pomaganiu innym?”.

3️⃣ Czekaj na wyniki, które ogłosimy 30 kwietnia 2027 r.– możesz być jednym z dwóch laureatów, którzy polecą z nami!

Pełny regulamin konkursu znajdziesz tutaj.

Nie oglądaj świata przez ekran – zobacz, jak Twoja pomoc działa w terenie i stań się częścią naszej misji na miejscu!

Odwiedź jedno z miejsc, w których działamy

MAURETANIA

Ośrodek Foyer de l’Enfance w Nawakszut
Na przedmieściach stolicy, pośród piasków pustyni, prowadzimy oazę akceptacji. Ponad 200 dzieci z niepełnosprawnościami otrzymuje tu rehabilitację, leki i posiłki, a ich mamy – szansę na naukę zawodu. Odwiedź miejsce, które w kraju pełnym tabu udowadnia, że każde dziecko jest wyjątkowe.

TOGO

Apteka w Saoudé
Góry, trudny klimat i bliskość pustyni. Odwiedź aptekę w Saoudé – niezwykle biednej okolicy na północy Togo. Chorzy dostają u nas leki za symboliczną miskę kukurydzy. Zgromadzone ziarno rozdajemy w porze suchej tym, którzy nie mają co jeść.

GRECJA

Pomoc dla uchodźców na wyspie Lesbos
Odwiedź Home Village – gospodarstwo rolne, które daje pracę i nadzieję uchodźcom przybywającym na wyspę Lesbos. Zobacz, w jaki sposób powstaje najwyżej jakości oliwa wysokopolifenolowa – prawdziwe płynne złoto wyspy.

RWANDA

Hospicjum w Kabudze
Zobacz miejsce, w którym żyje się do końca – pierwsze i jedyne hospicjum w Rwandzie. Opiekujemy się tu 33 chorymi. W lutym 2024 r. nasze hospicjum odwiedziła Pierwsza Dama – Agata Kornhauser-Duda, doceniając wzorową działalność placówki.

SENEGAL

Szkoła zawodowa w Dakarze
Wraz z naszymi uczennicami weź udział w zajęciach kulinarnych, krawieckich, informatycznych, ziołolecznictwa czy produkcji kosmetyków. Zobacz, w jaki sposób powstają przepiękne, ręcznie farbowane tkaniny oraz torby czy obrusy.

ZAMBIA

Dom Dzieci w Kasisi
W scenerii subsaharyjskiej sawanny, trzydzieści kilometrów od Lusaki, stolicy Zambii, siostry zakonne ze Zgromadzenia Służebniczek Maryi Panny Niepokalanie Poczętej prowadzą największy w kraju dom dziecka. Zobacz na własne oczy miejsce, które przywraca uśmiech ponad 250 dzieciom!

Zobacz, jak wyglądały poprzednie wyjazdy

Często Zadawane Pytania

Kto może wziąć udział w konkursie?

Toggle

Każda osoba, która spełnia następujące warunki:

  • Jest pełnoletnia (ukończyła 18 lat).
  • Regularnie wspierała program „Przybij nam 5!” w okresie od 1 kwietnia 2026 r. do 31 marca 2027 r.
  • Wypełniła formularz zgłoszeniowy (udostępnimy go w 2027 r.)  i odpowiedziała na pytanie konkursowe.
  • Akceptuje regulamin konkursu.

Na czym polega zadanie konkursowe?

Toggle

Musisz odpowiedzieć na pytanie:
„Dlaczego zdecydowałeś się na regularność, a nie jednorazowy gest w pomaganiu innym?”
Odpowiedź powinna być kreatywna, inspirująca i zgodna z misją Fundacji Dobra Fabryka.

Jaka jest nagroda i co obejmuje?

Toggle

Nagroda to wyjątkowy wyjazd (7-10 dni) do jednego z krajów, w których Fundacja Dobra Fabryka prowadzi działania pomocowe (m.in. Rwanda, Senegal, Mauretania, Togo, Zambia, Grecja).
Organizator pokrywa koszty:

  • Lotów z Warszawy do miejsca realizacji programu i z powrotem.
  • Zakwaterowania (w lokalnych placówkach partnerskich).
  • Podstawowego wyżywienia (2-3 posiłki dziennie).
  • Ubezpieczenia na czas podróży.
    Nie są pokrywane koszty szczepień wymaganych do wyjazdu.

Jak i kiedy ogłaszane są wyniki konkursu?

Toggle

Wyniki zostaną ogłoszone najpóźniej 30 kwietnia 2027 r. na stronie internetowej Fundacji oraz na jej profilach na Facebooku i Instagramie.
Laureaci otrzymają także indywidualne powiadomienie e-mailowe.

Czy mogę wziąć udział, jeśli wygrałem w poprzednich edycjach?

Toggle

Nie. Osoby, które były laureatami konkursu w poprzednich latach, nie mogą ponownie wziąć w nim udziału.
Udział jest także wykluczony dla pracowników Fundacji oraz członków ich rodzin.

Co się stanie, jeśli nie mogę pojechać na wyjazd po wygranej?

Toggle
  • Jeśli laureat nie potwierdzi przyjęcia nagrody w ciągu 10 dni od ogłoszenia wyników, straci prawo do nagrody.
  • Jeśli nie może uczestniczyć z powodów osobistych (np. brak obowiązkowych szczepień, niemożność wyjazdu w określonym terminie), komisja może wyłonić nowego laureata.

Czy moje zgłoszenie może zostać odrzucone?

Toggle

Tak, zgłoszenia zostaną odrzucone, jeśli:

  • Nie spełniają warunków regulaminu (np. brak wpłat na program „Przybij nam 5!”).
  • Formularz konkursowy jest niekompletny lub wysłany po terminie.
  • Zgłoszenie narusza prawa autorskie, zostało wykonane z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji lub jest niezgodne z misją Fundacji.
  • Osoba zgłaszająca się jest pracownikiem Fundacji lub członkiem rodziny pracownika.

Jak oceniane są odpowiedzi konkursowe?

Toggle

Odpowiedzi przechodzą dwa etapy oceny:

  1. Ocena formalna – sprawdzane są zgodność z regulaminem i kompletność zgłoszenia.
  2. Ocena merytoryczna – komisja przyznaje punkty za:
    • Oryginalność (czy odpowiedź wyróżnia się spośród innych).
    • Kreatywność (czy przedstawia unikalne podejście).
    • Zgodność z misją Fundacji (czy odpowiada na pytanie w duchu działań Dobrej Fabryki).
      Dwie najwyżej ocenione odpowiedzi wygrywają.

Czy mogę zmienić swoje zgłoszenie po wysłaniu formularza?

Toggle

Nie. Po wysłaniu zgłoszenia nie można go edytować ani wysłać nowego – każdy uczestnik może przesłać tylko jedno zgłoszenie.

– Moja AFRYKA!!! Myślę, że tak już mogę mówić, bo to co zobaczyłam i czego doświadczyłam zostawiło ślad w mym sercu, który pozostanie tam na zawsze. Ogromna życzliwość, troska o drugiego, dostrzegania cudów dnia codziennego i tego, że nasze małe gesty maja WIELKĄ MOC. Widziałam dzieci, które choć opuszczone, znalazły prawdziwy dom. Widziałam pacjentów hospicjum, którzy w swą ostatnią drogę ruszają z spokojem, otoczeni dobrem i życzliwością. Widziałam misjonarzy i pracowników sierocińca, szpitala i hospicjum, którzy każdego dnia oddają siebie, by innym żyło się lepiej.

Anna Ficoń, laureatka jednej z poprzednich edycji konkursu

Laureaci konkursu w 2026 r.

Wybór zwycięzców był wyzwaniem. Wasze odpowiedzi na pytanie o zmienianie świata na lepsze pokazały, jak niesamowitą społeczność tworzycie. Każda „przybita piątka” to ważny gest, ale to Wasza codzienna postawa udowadnia, że dobro ma tysiące twarzy.

Z ogromną radością przedstawiamy dwoje laureatów, którzy w II kwartale 2026 roku wyruszą z nami w drogę:

 

Krzysztof:
Jestem nauczycielem. Od wielu lat współpracuję z NGO-sami w projektach edukacyjnych dotyczących globalizacji, zmian klimatycznych, praw człowieka, sprawiedliwego handlu, czy migracji. Prowadzę Szkolną Grupę Praw Człowieka. Organizuję Międzynarodowy Maraton Pisania Listów Amnesty International. Poza tym, jestem wokalistą reggae’owej grupy Shashamane. Od ponad dekady wspieramy różne inicjatywy dobroczynne, graliśmy na Festiwalu Afryka w Toruniu, a obecnie dokładamy swoją cegiełkę do budowy szkoły w etiopskim Tigraju. Nasza ostatnia płyta pt. „Showcase” zawiera kilka utworów poruszających tematykę wolności, równości i pokoju. W ubiegłym roku spełniłem swoje wielkie marzenie, jakim była wyprawa po Etiopii, a relacja z niej stała się kanwą do teledysku do utworu „Shashamane”. Wspieranie Dobrej Fabryki od lat, to dla mnie przyjemność z racji miłości do Afryki, czerpię z tej kultury inspiracje oraz pokazuję młodemu pokoleniu, jak należy działać na rzecz sprawiedliwego świata.
 
Weronika:
W grudniu na moim Facebooku udostepniłam Państwa filmik i napisałam do niego następujący komentarz: „Około rok temu nie pomogłam kobiecie, która poprosiła mnie o pomoc. Powiedziałam jej, że nie mam pieniędzy i poszłam w swoją stronę. Na szczęście autorefleksja pojawiła się szybko – wróciłam w miejsce, gdzie mnie zaczepiła ale już jej nie spotkałam. Miałam potężne wyrzuty sumienia i długo nie mogłam o tym zapomnieć. Podjęłam wtedy decyzję – od tamtej pory KAŻDA osoba, która poprosi mnie o pomoc nie zostanie odprawiona z kwitkiem. Choćby nie wiem co.  Tak się składa, że całkiem sporo jest tych osób. I dobrze, bo fajnie jest pomagać. Niektórzy podchodzą sami – prosić o drobne albo coś do jedzenia. Miesiąc temu – jak spadł pierwszy śnieg – podszedł do mnie mężczyzna na parkingu pod supermarketem na wylocie z miasta. Nie miałam czasu kupić mu nic do jedzenia, bo sama kupiłam tylko karmę dla zwierząt. Wyjęłam portfel i dałam mu 20 zł – bo nie miałam mniejszych nominałów. Jak zobaczył ten banknot to prawie podskoczył z radości. Powiedział, że idzie zaraz do środka, bo chce kupić sobie skarpetki. Spojrzałam na jego stopy – był w butach typu crocsy i przez dziurki widać było gołą skórę… Powiedział, że przyszedł ze wsi na piechotę. 5 km. Że ma problem z alkoholem, że wszystko już stracił. Spytałam czy próbował poszukać dla siebie pomocy ale odpowiedział, że nie ma już dla kogo się starać. Powiedziałam mu, że on jest wystarczająco ważnym powodem, dla którego warto się postarać. Widziałam po nim, że te słowa przez niego nie przeleciały, o coś zahaczyły, gdzieś wylądowały. Może kiedyś te ziarna wykiełkują. Może nawet wydadzą owoc. Może tak, może nie. Każdy ma swój czas i musi sam podjąć tą decyzję, nikogo się do tego nie zmusi. Na odchodne powiedział, że takich ludzi jak ja już nie ma. Że jestem ostatnim człowiekiem. Zrobiło mi się smutno, bo przypomniała mi się tamta pani, którą minęłam z obojętnością. Wtedy raczej nie nazwałabym się człowiekiem. Czy kupił za te pieniądze również alkohol? Raczej tak. Czy kupiłby go gdybym nie dała mu pieniędzy? Tak sądzę. Dostałby je od kogoś innego. Albo zebrał puszki/butelki na skup. Albo ukradł ze sklepu. W dwóch pierwszych przypadkach prawdopodobnie odmroziłby sobie przy okazji stopy. Jeśli nie miał jeszcze przemrożonych.  Czy to, że ktoś wygląda jak dziad/żul czyni go człowiekiem gorszej kategorii? Wiele osób niestety tak uważa. Sądzi, że picie to ich wybór, słabość. Słyszałam o niektórych osób, że żule zasługują na swój los, na pogardę. W takich chwilach przechodzą mnie aż dreszcze i za każdym razem jestem równie mocno wstrząśnięta tego typu osądem- jego wymiarem, brakiem podstawowej znajomości sprawy i chociaż jednego dowodu, który świadczy o winie podejrzanego. No cóż. Chyba nigdy się nie przyzwyczaję.  Oprócz osób, które do mnie podchodzą, regularnie kupuję od starszych ludzi: pietruszkę, grzyby, orzechy, poziomki, jagody czy co tam jeszcze sprzedają. Kiedyś na parkingu pod Nidą stała bardzo stara kobieta i próbowała coś sprzedawać. Rozmawiałam przez telefon w samochodzie i obserwowałam ją z 15 minut. NIKT od niej nie kupił. Było 36 stopni w cieniu, a ona miała 80-90 lat. Wygladała tak biednie jakby była z innej epoki. Ludzie przyśpieszali, podbiegali, kręcili głowami. Jak skończyłam rozmowę to poszłam do niej i zapytam co sprzedaje. Miała poziomki, pietruszkę i koperek. Zapytałam za ile chce to wszytsko sprzedać. Powiedziała, że handel jej nie idzie, gorąco i poziomki już pewnie się do niczego nie nadają. Wyceniła całość na 15 złotych, żeby mieć chociaż na busa, bo ma 45 km do domu. Dałam jej 50 zł. Popłakała się, klęknęła przede mną i zaczęła mnie całować po rękach. Mówiła, że nawet nie wiem ile to dla niej znaczy. Byłam wtedy tak poruszona , że aż się trzęsłam. Miałam ochotę krzyczeć i pokazać palcem na tych wszystkich ludzi, którzy mieli ją gdzieś. I zatrzymali sobie to cenne 15 złotych w portfelach. Był taki upał, że musiałam na chwilę usiać na krawężniku. Bo zrobiło mi się słabo. Później wróciłam do klimatyzowanego samochodu. Oprócz tego wpłacam, oczywiście, na zwierzątka. Kotki, pieski, konie, kozy – różnie. Dokarmiam koty na działkach i ptaki jak jest mróz.  Pomagać można na różne sposoby – fizycznie samemu, przez internet albo można zawieźć rzeczy do jakiejś fundacji, która ich potrzebuje.  Są takie opinie, że skąd mamy wiedzieć czy fundacje naprawdę kupują coś za te pieniądze pożytecznego. Otóż, chyba tak do końca to nie możemy tego wiedzieć. Ale nawet jeśli tak się dzieje, to nie powinno to być powodem to tego, żeby w ogóle tego nie robić.  Co chcę ci dziś przekazać:  Otóż nie jesteś zbyt biedny, żeby się podzielić. Nie musisz być najpierw milionerem, żeby wspierać materialnie biedniejszych od siebie. Nie ponosisz odpowiedzialności za to, na co zostaną przeznaczone pieniądze (jeśli wybierzesz taką formę pomocy). Jeśli naprawdę nic ze sobą nie masz, zawsze możesz dać miłe słowo, chwilę rozmowy albo uśmiech. Idą święta i to dobry czas, żeby zacząć być człowiekiem. Ty też możesz nim być. Możesz nawet zacząć od wsparcia fundacji z filmiku. Dobro wraca i to ze zdwojoną mocą – nie bój się hojności.