Dla większości z nas dom to cztery ściany pełne pamiątek i rodzinnych zdjęć, zapach ulubionej kawy o poranku i poczucie, że nic złego nie może się wydarzyć. Dla Nur Bano, naszej wieloletniej podopiecznej z obozu Cox’s Bazar w Bangladeszu, dom to pojęcie znacznie węższe. Bambusowy szałas. Jedyna bariera między nią i jej dziećmi a światem, który już tyle razy próbował ich skrzywdzić.
Dziś szałas Nur Bano znów nie daje jej żadnej ochrony – potężna wichura nie tylko zerwała dach, ale i wdarła się do środka z niszczycielską siłą. Kiedy nadchodzi deszcz, woda wdziera się bezlitośnie, zalewając maty, na których śpią dzieci. W błocie i wilgoci przepadło to, co Nur Bano miała najcenniejszego: całe zapasy żywności i ubrania dzieci. To, co udało się ocalić z poprzednich tragedii, dziś jest mokrą ruiną. Nur Bano próbuje układać swoje nieliczne rzeczy wyżej, na resztkach konstrukcji, ale w starciu z żywiołem jest bezradna.
Nur Bano to matka, której życie naznaczone jest ogniem. W 2017 roku uciekała przed przemocą z płonącej wioski w Birmie, gdzie w płomieniach straciła dwoje dzieci. Kilka lat później gigantyczny pożar w obozie Cox’s Bazar znów zabrał jej wszystko – w tym kolejne dziecko.
Wtedy, dzięki Wam, wybudowaliśmy dla niej nowy dom. Zamontowaliśmy panel słoneczny, by nie musiała już nigdy więcej zapalać niebezpiecznej lampy oliwnej, której panicznie się boi. Światło zasilane słońcem i dach nad głową były dla niej synonimem bezpieczeństwa. Dziś ten spokój zgasł – stary panel został uszkodzony podczas nawałnicy, a bez niego dom Nur Bano po zmroku staje się pułapką pełną lęku.

Nie odbudowujemy szałasu. Odbudowujemy dom i godność.
Dla samotnej matki w największym obozie uchodźców na świecie, pomoc to dziś:
- Nowy, wzmocniony dach i konstrukcja, by kolejna wichura nie odebrała im schronienia.
- Pakiet żywnościowy i nowe ubrania dla dzieci, by mogły przestać drżeć z głodu i zimna.
- System solarny, który jest jedyną bezpieczną alternatywą dla ognia w gęsto zatłoczonym obozie.
- Suche maty do spania, by dzieci nie chorowały od wilgoci.
Jak możesz pomóc?
Od lat towarzyszymy Nur Bano w tej nieludzkiej rzeczywistości, udowadniając, że nie została zapomniana przez świat. Nie możemy nadać jej obywatelstwa ani cofnąć czasu, ale możemy sprawić, by kolejna noc nie była walką o przetrwanie w wodzie i ciemności.