Pilna Pomoc

Dach nad głową dla Nur Bano

Wesprzyj
Mamy już
12 640
Potrzebujemy
12 300
Akcje wsparło: 257 osób
Udostępnij

Bangladesz

Jest jednym z najbardziej zaludnionych i zarazem najbiedniejszych państw świata. Na jeden kilometr kwadratowy przypada tu ponad tysiąc mieszkańców. W kraju mieszka około 171,5 milionów ludzi. W sąsiedniej Mjanmie od połowy 2017 roku tysiące Rohingów straciło życie. Spalono ich wioski, a ocalali ruszyli w kierunku granicy z Bangladeszem. W ciągu kilku miesięcy w strefie przygranicznej osiedlił się blisko milion uchodźców.

Garść informacji:
  • ONZ od początku nazywa prześladowania Rohingów czystką etniczną
  • Rohingowie to dziś najbardziej prześladowana grupa etniczna
  • w pobliżu miasta Cox’s Bazar znajduje się największy na świecie obóz dla uchodźców, liczący ok. 1 006 000 ludzi
  • 50% ludności w obozie to dzieci
wzbogacamy dietę i zapewniamy niezbędne produkty gospodarstwa domowego dla

kilkudziesięciu

najsłabszych uchodźców
Karmimy
Leczymy

Dla większości z nas dom to cztery ściany pełne pamiątek i rodzinnych zdjęć, zapach ulubionej kawy o poranku i poczucie, że nic złego nie może się wydarzyć. Dla Nur Bano, naszej wieloletniej podopiecznej z obozu Cox’s Bazar w Bangladeszu, dom to pojęcie znacznie węższe. Bambusowy szałas. Jedyna bariera między nią i jej dziećmi a światem, który już tyle razy próbował ich skrzywdzić.

Dziś szałas Nur Bano znów nie daje jej żadnej ochrony – potężna wichura nie tylko zerwała dach, ale i wdarła się do środka z niszczycielską siłą. Kiedy nadchodzi deszcz, woda wdziera się bezlitośnie, zalewając maty, na których śpią dzieci. W błocie i wilgoci przepadło to, co Nur Bano miała najcenniejszego: całe zapasy żywności i ubrania dzieci. To, co udało się ocalić z poprzednich tragedii, dziś jest mokrą ruiną. Nur Bano próbuje układać swoje nieliczne rzeczy wyżej, na resztkach konstrukcji, ale w starciu z żywiołem jest bezradna.

Nur Bano to matka, której życie naznaczone jest ogniem. W 2017 roku uciekała przed przemocą z płonącej wioski w Birmie, gdzie w płomieniach straciła dwoje dzieci. Kilka lat później gigantyczny pożar w obozie Cox’s Bazar znów zabrał jej wszystko – w tym kolejne dziecko.

Wtedy, dzięki Wam, wybudowaliśmy dla niej nowy dom. Zamontowaliśmy panel słoneczny, by nie musiała już nigdy więcej zapalać niebezpiecznej lampy oliwnej, której panicznie się boi. Światło zasilane słońcem i dach nad głową były dla niej synonimem bezpieczeństwa. Dziś ten spokój zgasł – stary panel został uszkodzony podczas nawałnicy, a bez niego dom Nur Bano po zmroku staje się pułapką pełną lęku.

Nie odbudowujemy szałasu. Odbudowujemy dom i godność.

Dla samotnej matki w największym obozie uchodźców na świecie, pomoc to dziś:

  • Nowy, wzmocniony dach i konstrukcja, by kolejna wichura nie odebrała im schronienia.
  • Pakiet żywnościowy i nowe ubrania dla dzieci, by mogły przestać drżeć z głodu i zimna.
  • System solarny, który jest jedyną bezpieczną alternatywą dla ognia w gęsto zatłoczonym obozie.
  • Suche maty do spania, by dzieci nie chorowały od wilgoci.

Jak możesz pomóc?

Od lat towarzyszymy Nur Bano w tej nieludzkiej rzeczywistości, udowadniając, że nie została zapomniana przez świat. Nie możemy nadać jej obywatelstwa ani cofnąć czasu, ale możemy sprawić, by kolejna noc nie była walką o przetrwanie w wodzie i ciemności.

Izrael wkroczył do Libanu. Nasi podopieczni i tysiące mieszkańców południowego Libanu nie są już bezpieczni.

Pilna Pomoc dla Libanu

– To nie jest nasza wojna – mówią nam z rozpaczą mieszkańcy Libanu. – Staliśmy się zakładnikami. Jesteśmy zupełnie bezradni.
Kiedy komuś dzieje się krzywda, nie możemy czekać. Musimy działać natychmiast!

Dowiedz się więcej

Mamy już:
184 140
Potrzebujemy:
200 000