Adopcja na Odległość

Sika

Sika trafiła do naszej apteki St. Fridolin w Togo jako dwutygodniowe maleństwo. Jej mama – kobieta głuchoniema – przyszła do nas rozpaczając nad stanem córeczki. Z powodu braku własnego pokarmu i skrajnego ubóstwa próbowała poić dziecko samą wodą. Kiedy do nas dotarły, dziewczynka nie jadła nic od trzech dni i ważyła drastycznie mało. Gdyby nie podpowiedź kogoś z wioski, kto skierował mamę do naszej placówki, ta historia mogłaby skończyć się tragicznie.

Na miejscu Sika natychmiast otrzymała odpowiednie mleko w proszku, a w kolejnych miesiącach pożywne kaszki przywiezione aż z Polski. Dziś dziewczynka osiągnęła zdrową wagę. Jest pełna radości, silna i niesamowicie ruchliwa – wszędzie jest jej pełno! Jej mama nie musi już żyć w paraliżującym strachu o życie córeczki, a obie są u nas stałymi gośćmi.

Co u mnie słychać?

  • Listopad 2025
    Pamiętamy czas, gdy Sika ważyła zaledwie 5 kg. Dziś, mając rok i siedem miesięcy, waży już dumne 10 kg! To niesamowicie rozbrykana dziewczynka, której wszędzie pełno i która biega po ośrodku jak mały samolocik. Choć jej mama nie mówi, wdzięczność i radość w jej oczach mówią absolutnie wszystko.
  • Maj 2025
    Minął dokładnie rok od dnia, w którym głuchoniema mama przyniosła do nas skrajnie osłabioną Sikę. Dzięki stałej opiece, mleku z naszej apteki i polskim kaszkom dziewczynka w pełni odzyskała siły. Roczna Sika jest dziś silna, zdrowa i je wszystko, co przygotuje dla niej mama - wiedząc, że w St. Fridolin zawsze może liczyć na przekazane przez Was wsparcie.
  • Listopad 2024
    W czerwcu mama Siki przyszła do naszej apteki skrajnie załamana. Mała miała zaledwie 3 tygodnie, nie jadła od 3 dni, a pozbawiona pokarmu mama poiła ją tylko wodą. Dziś, dzięki regularnie wydawanemu mleku i kaszkom, dziewczynka pięknie i zdrowo rośnie, a na twarzy jej mamy w końcu zagościł uśmiech i spokój.

Potrzeby i marzenia Siki

obecni zaangażowani

Rodzice adopcyjni

Lidia

Lidia

Agata

Agata

Kasia

Kasia

Farma Doumitha i Charbela potrzebuje naszej pomocy

Przywróć Dobrą Energię

Doumith i Charbel nie widzą od 30 lat, ale sami uprawiają ogród, hodują owce i prowadzą warzywniak zaopatrujący innych ubogich seniorów w świeże warzywa i owoce. Kilka miesięcy temu piorun uszkodził ich panele słoneczne, dzięki którym cała farma działała. Pomóż nam odbudować panele!

Dowiedz się więcej

Mamy już:
21,610 zł
Potrzebujemy:
40,000 zł