Adopcja na Odległość

Amina

Amina trafiła pod opiekę naszego szpitala i ośrodka dożywiania, ponieważ jej rodzina nie była już w stanie poradzić sobie z pogarszającym się stanem zdrowia dziewczynki. Mieszka około 20 kilometrów od ośrodka. Wcześniej, w 2018 roku, była leczona z powodu gruźlicy. Po kilku latach choroba i związane z nią problemy zdrowotne ponownie dały o sobie znać.

Amina zaczęła gwałtownie tracić na wadze – w pewnym momencie ważyła już tylko 19 kg, choć miała dobry apetyt i sama nie rozumiała, dlaczego chudnie. Trafiła do naszego ośrodka w stanie poważnego niedożywienia. Lekarze sprawdzali również inne możliwe przyczyny jej stanu, jednak badania nie wykazały m.in. sepsy ani problemów z sercem. Ostatecznie zdecydowano o ponownym rozpoczęciu leczenia przeciwgruźliczego, które wymagało ścisłego nadzoru i miało potrwać kilka miesięcy.

Od tego czasu Amina pozostaje pod stałą opieką szpitala i ośrodka dożywiania. Otrzymuje odpowiednie żywienie, leki i regularne badania, a jej rodzina może ją odwiedzać. Jej leczenie wymaga czasu, kontroli i reagowania na kolejne problemy zdrowotne.

Amina potrzebuje stałego wsparcia, by mogła kontynuować leczenie, otrzymywać pełnowartościowe posiłki i mieć zapewnioną opiekę medyczną tak długo, jak będzie jej potrzebować.

Co u mnie słychać?

  • 11 maja 2026
    Po wielu miesiącach terapii żywieniowej mogliśmy przekazać dobrą wiadomość: waga Aminy wreszcie się ustabilizowała. Dziewczynka zaczęła odzyskiwać siły, a w jej oczach znów było widać więcej dziecięcej energii. Nadal pozostawała jednak pod opieką naszego szpitala i ośrodka dożywiania.
  • 2025
    Amina trafiła do naszego ośrodka, gdy jej rodzina nie mogła już poradzić sobie z pogarszającym się stanem zdrowia dziewczynki. Mimo dobrego apetytu Amina gwałtownie chudła. Jej waga spadła z 22 do 19 kg. Przeprowadziliśmy badania, szukając przyczyny tak dużego osłabienia. Ponieważ nie wykazały one innych powodów jej stanu, ponownie rozpoczęliśmy leczenie przeciwgruźlicze, które miało potrwać kilka miesięcy.

    Początki leczenia nie były łatwe. Amina miała apetyt, ale sam widok rozpuszczonych leków przeciwgruźliczych wywoływał u niej mdłości. Siostra Agnieszka znalazła sposób, który pomagał jej je przyjmować - zasłaniała Aminie oczy chustką, żeby dziewczynka nie widziała koloru lekarstwa. Równocześnie Amina otrzymywała w naszym ośrodku specjalne żywienie i pozostawała pod stałą kontrolą.

Potrzeby i marzenia Aminy

obecni zaangażowani

Rodzice adopcyjni

Kasia

Kasia

Farma Doumitha i Charbela potrzebuje naszej pomocy

Przywróć Dobrą Energię

Doumith i Charbel nie widzą od 30 lat, ale sami uprawiają ogród, hodują owce i prowadzą warzywniak zaopatrujący innych ubogich seniorów w świeże warzywa i owoce. Kilka miesięcy temu piorun uszkodził ich panele słoneczne, dzięki którym cała farma działała. Pomóż nam odbudować panele!

Dowiedz się więcej

Mamy już:
21,590 zł
Potrzebujemy:
40,000 zł