Mieszkańcy obozu potrzebują pomocy

Karmimy uchodźców na Lesvos!

Mieszkańcy obozu Moria 2.0. na co dzień borykają się z ogromnymi problemami, ale nie sposób ich rozwiązać, jeśli najpierw nie zaspokoją głodu. Każdy wykupiony przez Was posiłek zwiększy nasze możliwości. Nasze marzeniem to móc dostarczać posiłki codziennie do wszystkich.

czytaj więcej

Mamy już:
37 462
Potrzebujemy:
38 000

To Wy spełniacie największe marzenia najsłabszych

Togo

Your browser does not support SVG.

Kraj bardzo słabo rozwinięty gospodarczo. Podstawą gospodarki jest rolnictwo, które wytwarza około 40% PKB i zatrudnia ok. 60% osób czynnych zawodowo. Togo znajduje się w grupie państw o najniższym stopniu rozwoju społecznego.

Garść informacji:
  • bieda jest powszechna, zwłaszcza na obszarach wiejskich, gdzie ok. 69% gospodarstw żyje poniżej granicy ubóstwa
  • podstawowymi czynnikami wpływającymi na panującą biedę są: brak bezpieczeństwa żywnościowego, niewystarczający dostęp do opieki medycznej, bezrobocie oraz niedostateczne zatrudnienie, szczególnie wsród młodych ludzi
W ciągu roku apteka pomaga ok.

3 400

chorych

17.02.2021

Widok tych kobiet na jednym zdjęciu wzrusza nas dziś bardzo. Pochodzą z różnych krajów i stron. Poznały się dzięki Dobrej Fabryce, która wyszła naprzeciw ich problemom. Łączy je trudna do opisania wdzięczność dla dobrych ludzi, którzy zmienili w ich życiu wszystko.

Marie Claire poznaliśmy cztery lata temu w Lomé, stolicy Togo. Z powodu deformacji stawów kolanowych dziewczynka spędzała całe dnie z nogami w drewnianych szynach. Marzyła o przyjaciółkach, ale jedyną jaką miała, była mała laleczka Petite Claire. Wzięliśmy dziewczynkę pod opiekę, by pomóc mamie, która wychowywała Marie Claire samotnie. Dziewczynka nie mogła pójść do szkoły, więc i mama utknęła w domu, z czasem wpadając w kłopoty finansowe. Nieufni wobec opinii togijskich lekarzy twierdzących, że Marii Claire nie da się pomóc, że należy czekać, aż urośnie i wtedy myśleć, jak nogi usprawnić, wzięliśmy sprawy w swoje ręce. Gosia Tomaszewska znalazła w sąsiednim Burkina Faso ortopedów z Niemiec, którzy dwa razy w roku odwiedzają miasto niedaleko naszych farm w Gourcy. Nawiązała kontakt, skonsultowała przypadek i jasne było, że Marie Claire można pomóc w Burkina Faso. Pół roku po pierwszej wizycie, po wielu przygodach z wizami i podróżą do sąsiedniego kraju, dziewczynka była na miejscu. Przeszła zabieg, wróciła do domu. Drewniana proteza wylądowała w koszu, Marie Claire poszła do szkoły, a jej mama otworzyła mały zakład krawiecki. Dziewczynka kocha biegać i tańczyć. Najchętniej z koleżankami, których teraz jej nie brakuje.

Marie Claire znów jest z mamą w stolicy Burkina Faso. Lekarze przyjrzą się drugiej nodze, która też będzie wymagała ich interwencji. Zanim obie ruszą dalej na północ na spotkanie ze specjalistami, zatrzymały się tu, gdzie od kilku miesięcy mieszka Alimata z synkiem Hyacinthem. Oni z kolei przyjechali do stolicy z północy, z okolic Gourcy. Wskutek ciężkiej malarii mózgowej chłopak nie chodził, stracił czucie w nogach, a zamiany neurologiczne, które zaszły w jego głowie, położyły kres staraniom matki, by rozwijał się jak jego rówieśnicy. Znaleźliśmy specjalistów, Hyacinthe zaczął rehabilitację. Widać już gigantyczne postępy. Chłopak potrafi sam siedzieć, stawy już nie są tak sztywne jak na początku, poprawia się koordynacja ruchowa i co najważniejsze, zaczynają pracować nogi!

W stolicy spotkała się z nimi jeszcze jedna nasza podopieczna – Céline. Jest w trzecim miesiącu ciąży, choć po kilku poronieniach zupełnie straciła nadzieję, że kiedyś jej się uda. Dzięki Wam jest pod stałą opieką lekarską i do rozwiązania zostanie z nami w Ouagadougou.

Uśmiecha się do Was ekipa spod znaku Dobrej Fabryki. Ludzie, którym kiedyś wcale nie było do śmiechu, a dziś dzięki Wam spełniają się ich największe marzenia.

<-- ActiveCampaign Monitor Code -->