Ratujecie z nami życie tych dzieci!

Demokratyczna Republika Konga

Drugi co do wielkości kraj w Afryce, kraj pełen paradoksów. Z jednej strony bogaty w zasoby naturalne (m.in. kobalt, miedź, koltan, ropa naftowa, diamenty, złoto), z drugiej jego mieszkańcy należą do najbiedniejszych na świecie. Od dziesięcioleci Kongo pogrążone jest w przedłużających się konfliktach, które doprowadziły do powstania jednego z największych kryzysów humanitarnych na świecie.

Garść informacji:
  • 77% populacji żyje w skrajnym ubóstwie, za mniej niż 1,90 dolara dziennie
  • 16% populacji kraju, tj. ponad 13 milionów ludzi, wymaga natychmiastowej pomocy humanitarnej
  • 13,6 mln ludzi pozbawionych jest dostępu do bezpiecznych źródeł wody i właściwych urządzeń sanitarno-higienicznych
  • liczne ogniska śmiertelnych chorób, w tym odry, malarii, cholery i wirusa eboli
  • ok. 10% wszystkich przypadków śmiertelnych spowodowanych malarią w Afryce Subsaharyjskiej miało miejsce właśnie tutaj
Nasz szpital to

21 000

procedur medycznych rocznie
Rocznie leczymy z malarii ok.

7000

pacjentów
Nasze położne odebrały

1032

porodów w 2021 r.

06.09.2022

Wojna czy nie, troje dzieci – pacjentów kardiologii w naszym szpitalu – nie może czekać, dlatego szybko wyrabiamy dla nich paszporty. Operacje we Francji, których koszt poniesie klinika francuska, to ich jedyna szansa na przeżycie. Paszporty, wymagane dokumenty i wyjazd do stolicy Demokratycznej Republiki Konga zapewniliście Wy, za co z całego serca Wam dziękujemy i kłaniamy się nisko. Ratujecie z nami życie tych dzieci!

Do tego czasu naszym zadaniem jest zadbanie o kontynuacje terapii dożywiania małych pacjentów w ośrodku, co stanowi nie lada wyzwanie w wojennych warunkach. Dzieci w ośrodku dożywiania cały czas przybywa. Cały czas wspieramy też tych, którzy zmuszeni byli porzucić wszystko w obawie przed atakami rebelii. Żywność w tej chwili rozdajemy indywidualnie – osobom najsłabszym i cierpiącym z powodu chorób, niedożywionym i niepełnosprawnym dzieciom oraz seniorom. Skala potrzeb cały czas rośnie. Tygodniowo jest to ponad 200 osób, które regularnie otrzymują pomoc dzięki Wam, a dodatkowo Wasze wsparcie już pozwoliło na udzielenie jednorazowej pomocy ponad 500 rodzinom. To ponad 1,5 tys. osób, które nie zasypiają z pustym żołądkiem.

Jesteśmy już w połowie zbiórki – to dzięki Wam szpital i personel mogą cały czas pracować, mimo zagrożenia ze strony wojsk. Lekarze i pielęgniarki śpią na podłogach, zwalniając łóżka dla chorych. Żywią się również dokładnie tym, co otrzymują nasi podopieczni. Ich solidarność z chorymi i cierpiącymi codziennie nas porusza i patrząc na dr. Johna, który odmawia odejścia od łóżek pacjentów oraz dr. Patient, który walczy o serca naszych małych pacjentów kardiologicznych, wiemy, że nie możemy się poddać. Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, by szpital przetrwał i stabilnie funkcjonował.

Dołączcie do naszej zbiórki, udostępniajcie nasze posty i relacje – każde podanie dalej to posiłek lub kroplówka więcej. Macie ogromną moc – bez Was nic nie zdziałamy!

Potrzebna pilna pomoc

Pomoc humanitarna dla Izium

Izium i okoliczne miejscowości mają za sobą 6 miesięcy terroru. W promieniu 100 km nie ma ani jednego czynnego sklepu z żywnością. Mieszkańcy polegają na ostatnich ukrytych zapasach, a jeszcze częściej – na nadziei, że po prostu zdążą doczekać pomocy humanitarnej.

Natychmiast ruszyliśmy z pomocą i jako jedni z pierwszych dotarliśmy na miejsce.

czytaj więcej

Mamy już:
14 486
Potrzebujemy:
38 731