Przekazujemy najbiedniejszym rodzinom olej opałowy i paczki żywnościowe

Liban

Eskalujący od października 2019 r. kryzys polityczny i gospodarczy, prowadzi Liban na skraj bankructwa. Tragiczną sytuację spotęgował gigantyczny wybuch chemikaliów składowanych w bejruckim porcie w 2020 r. Klasa średnia praktycznie przestała istnieć. Osoby wykształcone uciekają przed hiperinflacją, rosnącym z każdym miesiącem bezrobociem, przerwami w dostawach elektryczności i brakiem paliwa.

Garść informacji:
  • od początku kryzysu, funt libański stracił ponad 90 %. swojej wartości
  • ceny żywności wzrosły o 400 % między styczniem a grudniem 2020 r.
  • PKB spadł o 20,3 % (2020 r.)
  • 78 % populacji Libanu (3 mln osób) żyje w ubóstwie, skrajne ubóstwo dotknęło 36 % Libańczyków (1,38 mln)
  • w całym kraju brakuje podstawowych leków
  • coraz dłuższe przerwy w dostawie prądu (nawet do 20 h dziennie) i paliwa paraliżują codzienne funkcjonowanie Libańczyków
Zapewniamy leki, żywność oraz podstawowe artykuły higieniczne i sanitarne dla

260

przewlekle chorych i ubogich

11.01.2023

Trudno pisze się o kryzysie ekonomicznym w Libanie, kiedy sami borykamy się z inflacją i niepewną codziennością. Z drugiej strony trudno też porównywać się z krajem, który już tylko udaje, że nie zbankrutował. Tu kryzys ekonomiczny właśnie przeistacza się w kryzys humanitarny.

Bakhos choruje, ale nie stać go na leki. Nie chodzi o to, że po wykupieniu recepty nie starcza mu do końca miesiąca. Lokalna waluta nie przedstawia już żadnej wartości. Jedno opakowanie paracetamolu kosztuje już ponad 200 złotych. Bakhos nie ma tyle na cały miesiąc. Jednocześnie żyje z całą kolekcją przewlekłych chorób. Bez leków sobie nie poradzi – dostaje je od Was. Teraz nasi pacjenci znaleźli się w jeszcze gorszej sytuacji. Ich życiu zagraża w pierwszej kolejności głód i zimno.

80% mieszkańców Libanu znalazło się na granicy ubóstwa. Z krajem już nikt nie chce robić interesów. Nie ma prądu, a na podstawowe zakupy stać nielicznych.

Wspierając Bakhosa i ponad 260 naszych podopiecznych w Libanie, odpowiadacie na ich najbardziej podstawowe potrzeby. Już nie tylko na lekach polega nasz projekt. Przekazujemy najbiedniejszym rodzinom olej opałowy i paczki żywnościowe. Wciąż mogą liczyć na zaopatrzenie w leki, które przyjmować muszą.

I choć coraz więcej problemów sprawia nam dostępność lekarstw i ich koszt, nie zostawimy tych ludzi. Mają tylko nas. A my mamy Was! Za każde odwiedziny naszego Dobroczynnego24 i zakup, najdrobniejszej choćby pomocy dla naszych libańskich pacjentów, z całego serca Wam dziękujemy!

Pomóż dziewczynce wypowiedzieć pierwsze zdanie

Terapia logopedyczna dla Gisele

Matka Gisele nie była w stanie znaleźć przyczyny, dla której Gisele nie mówi i przechodzi ataki, w czasie których upada, sztywnieje i płacze. Brak pieniędzy na diagnostykę sprawiał, że mogła tylko czekać, aż atak przejdzie. My nie mogliśmy pogodzić się z taką niemocą.

czytaj więcej

Mamy już:
1 683
Potrzebujemy:
7 023