Pilna pomoc!

Covid-19 w Ntamugendze! Walczymy o życie pacjentów

Pierwsze przypadki Covid-19 w naszym szpitalu w Ntamugendze! Potrzebujemy materiałów ochrony osobistej, leków i kroplówek. Razem z personelem szpitala przygotowujemy się do walki o życie pacjentów! Stańcie do tej walki razem z nami!

czytaj więcej

Mamy już:
21 406
Potrzebujemy:
20 000
Demokratyczna Republika Konga

Walczymy z głodem

Wesprzyj
Mamy już
14 535
Potrzebujemy
12 000
Akcje wsparło: 172 osoby
Udostępnij

Demokratyczna Republika Konga

Drugi co do wielkości kraj w Afryce, kraj pełen paradoksów. Z jednej strony bogaty w zasoby naturalne (m.in.: kobalt, miedź, koltan, ropa naftowa, diamenty, złoto), z drugiej jego mieszkańcy należą do najbiedniejszych na świecie. Od dziesięcioleci Kongo (DRC) pogrążone jest w przedłużających się konfliktach, które doprowadziły do powstania jednego z największych kryzysów humanitarnych na świecie.

Garść informacji:
  • 15,6 mln ludzi – 18% całej populacji Konga cierpi głód
  • 3,4 mln dzieci poniżej 5. roku życia cierpi na ostre niedożywienie
  • 41,8% dzieci poniżej 5. roku życia ma zahamowany wzrost w wyniku niedożywienia
  • 63,2% dzieci poniżej 5. roku życia i 41% kobiet w wieku 15-49 lat cierpi na anemię
W ośrodku dożywiania przyjmujemy co najmniej

100

dzieci tygodniowo
Uratowaliśmy od choroby głodowej

647

osób w 2020 r.
Karmimy

Już 821 mln ludzi na całym świecie cierpi z powodu głodu i niedożywienia, a ponad 2 miliardy nie mają szans na dobrze zbilansowany posiłek. Miało być lepiej, eksperci ONZ prognozowali kilka lat temu, że w 2030 roku już nikt nie będzie głodował. Optymistyczne szacunki legły w gruzach, gdy cztery lata temu wszystkie statystyki zamiast maleć, znów zaczęły rosnąć. Powód? Zmiany klimatyczne, migracja, konflikty zbrojne i niewystarczająca produkcja żywności w stosunku do liczby mieszkańców w najbiedniejszych krajach. Od 2015 liczba głodujących wzrosła o 40 milionów! Najgorzej jest w Afryce, w Północnym Kivu w Demokratycznej Republice Konga, gdzie działa nasz szpital i ośrodek dożywiania widzimy to wyraźnie. Od kilku lat nasza placówka pęka w szwach. Statystyki przygotowane przez ekspertów ONZ krzyżują szlachetne plany wyeliminowania głodu na świecie. Naszym zadaniem nie jest analiza słupków. Dzięki Wam od kilku lat działamy na pierwszej linii frontu. W Kongu, Mauretanii, Burkina Faso i Bangladeszu. Karmimy, realizując pierwszy z czterech filerów naszej działaności.

Mały Bonane urodzil sie 1 stycznia zeszłego roku. Zaczyna przygodę pod tytułem „życie” w bardzo złych warunkach. Rebelianckie walki zmusiły jego rodziców do ucieczki z rodzinnego domu. Prócz miłości i determinacji w walce o przeżycie nie mają nic więcej. Bieda sprawiła, że opuszczając rodzinną wioskę przestali sobie radzić. Bonane wpadł w chorobę głodową. Niedożywienie doprowadziło dodatkowo do opóźnienia w rozwoju psychoruchowym. Nasz mały pacjent nie mówi i nie chodzi. Zespół z ośrodka dożywiania robi wszystko, by wzmocnić chłopaka. Z pomocą przyszedł też nasz fizjoterapeuta, który od razu zajął się Bonanem.

Dzięki Wam nikomu nie odmawiamy pomocy. Czasem jest ciasno, bywa, że zapasy żywności szybko maleją, ale mamy Was i wierzymy, że w walce z głodem nie zostaniemy sami. Nam nie chodzi o statystyki, ale o to, by w oczach Bonana, Bahati, Rity, Fezy i innych naszych małych pacjentów zobaczyć błysk, obudzić w nich nadzieję, przywrócić im dzieciństwo, sprawić by na dobre zapomnieli czym jest głód. Dlatego ruszamy dziś ze specjalną zbiórką funduszy na walkę z głodem. To nic, że są wakacje. Wiemy, że na Was zawsze można liczyć. Musimy wzmocnić filar naszej działalności, zajmujący się karmieniem głodnych właśnie teraz, by nigdy nikomu nie odmówić pomocy, by zapasów mleka terapeutycznego i jedzenia nie brakło dla nikogo.

Co miesiąc do Konga trafiaja od Was 17 tys. dolarów. Chcemy te regularne przelewy zwiększyć do 20 tys.