Pilna zbiórka na zaopatrzenie apteki

Potrzebne leki do apteki w Togo

Do naszej apteki potrzebujemy leków - m.in. przeciwmalarycznych i antybiotyków. Medykamenty powędrują do chorych, którzy nie muszą za nie płacić. Koszt pomocy jednej osobie to jedynie 2 Euro.

czytaj więcej

Mamy już:
15 420 zł
Potrzebujemy:
17 000 zł

Potrzebne leki do apteki w Togo

Wesprzyj
Mamy już
15 420 zł
Potrzebujemy
17 000 zł
Akcje wsparło: 167 osób

Togo

Your browser does not support SVG.

Kraj bardzo słabo rozwinięty gospodarczo. Podstawą gospodarki jest rolnictwo, które wytwarza około 40% PKB i zatrudnia ok. 60% osób czynnych zawodowo. Togo znajduje się w grupie państw o najniższym stopniu rozwoju społecznego.

Garść informacji:
  • bieda jest powszechna, zwłaszcza na obszarach wiejskich, gdzie ok. 69% gospodarstw żyje poniżej granicy ubóstwa
  • podstawowymi czynnikami wpływającymi na panującą biedę są: brak bezpieczeństwa żywnościowego, niewystarczający dostęp do opieki medycznej, bezrobocie oraz niedostateczne zatrudnienie, szczególnie wsród młodych ludzi
W ciągu roku apteka pomaga ok.

4 000

chorych

Karmimy
Leczymy

Na północy Togo w miejscowości Saoudé prężnie działa apteka świętego Frydolina, która rocznie pomaga blisko 4 000 osób. Zapas leków zakupionych kilka miesięcy temu powoli się kończy. Musimy zaopatrzyć apteczne półki na drugą część roku!

Te cztery tysiące chorych, którzy przychodzą do finansowanej przez Was apteki odzyskują zdrowie dzięki lekom, które dostają tu dosłownie za symboliczną miskę kukurydzy (lub zupełnie za darmo, jeśli nie stać ich nawet na to, by podzielić się częścią swoich plonów). Zgromadzone w ten sposób ziarno rozdajemy tym, którzy w porze suchej nie mają co jeść. Zatem nie tylko leczymy, ale i karmimy! Na początku naszej obecności w Saoudé wsparł nas nawet papież Franciszek, któremu taka forma pomocy bardzo się spodobała.

Nasza misjonarka Gosia Tomaszewska wysłała właśnie zapotrzebowanie na drugie półrocze. Na przesłanej liście są przede wszystkim leki przeciwmalaryczne, przeciwbólowe, antybiotyki w różnej postaci, środki znieczulające, przeciwgrzybicze, sterydy, witaminy… Łączny koszt to 4 000 EUR, co oznacza, że pomoc w odzyskaniu zdrowia dla jednego mieszkańca tej najbiedniejszej części kraju kosztuje 2 euro. Euro bywało tańsze, ale wyobraźcie sobie, że nawet po dzisiejszym kursie możecie pomóc choremu i podarować mu leki warte 8,55 zł, podczas gdy dla niego to często wydatek poza zasięgiem domowego budżetu.

Potrzebujemy 1000 osób, które swoje 17 zł zamienią na zdrowie dla dwóch naszych podopiecznych. To tak wiele za tak niewiele.