Ostatni przystanek po wielkim wybuchu

Pokój dla Rogera

Wesprzyj
Mamy już
22 805
Potrzebujemy
21 885
Akcje wsparło: 386 osób
Udostępnij

Liban

Eskalujący od października 2019 r. kryzys polityczny i gospodarczy, prowadzi Liban na skraj bankructwa. Tragiczną sytuację spotęgował gigantyczny wybuch chemikaliów składowanych w bejruckim porcie w 2020 r. Klasa średnia praktycznie przestała istnieć. Osoby wykształcone uciekają przed hiperinflacją, rosnącym z każdym miesiącem bezrobociem, przerwami w dostawach elektryczności i brakiem paliwa.

Garść informacji:
  • Od początku kryzysu, funt libański stracił ponad 98 %. swojej wartości (dane na 2024 r.)
  • Od października 2019 r. ceny żywności wzrosły o ponad 1000%
  • PKB spadł o 70-75% w porównaniu do wartości sprzed kryzysu
  • 80 % populacji Libanu (ponad 3 mln osób) żyje w ubóstwie, skrajne ubóstwo dotknęło 36 % Libańczyków (1,38 mln)
  • W całym kraju brakuje leków specjalistycznych, a cena podstawowych jest poza zasięgiem przeciętnego Libańczyka
  • Coraz dłuższe przerwy w dostawie prądu (nawet do 22 h dziennie) i paliwa paraliżują codzienne funkcjonowanie Libańczyków
  • To kraj z największą liczbę uchodźców na mieszkańca ( 1,5 mln uchodźców syryjskich i 11 645 uchodźców innych narodowości)
  • W wyniku bombardowań prowadzonych przez Izrael liczba wewnętrznie przesiedlonych osób w październiku 2024 r. osiągnęła ponad 1,2 mln
Zapewniamy leki, żywność oraz podstawowe artykuły higieniczne i sanitarne dla

260

przewlekle chorych i ubogich
W 2025 r. przekazaliśmy olej opałowy dla

65 rodzin

by mogły przetrwać zimę
Sfinansowaliśmy

setki

zestawów zawierających żywność, ubrania, materiały edukacyjne oraz środki higieniczne dla dzieci w potrzebie
Karmimy
Leczymy

Wybuch w Bejrucie zabrał mu żonę i córkę. Choroba zabiera mu siły. Nie pozwólmy, by kryzys zabrał mu ostatni, bezpieczny dach nad głową.

Była 18:07. Włóknista kopuła fali uderzeniowej pędziła przez Bejrut trzy razy szybciej niż huragan. O 18:08 było po wszystkim. Dla Rogera – po wszystkim, co kochał.

– Żona pojechała po córkę do szpitala. Kiedy doszło do eksplozji, były razem. Zginęły w tym samym momencie – opowiada. W jednej chwili szkło z okien pocięło na strzępy całe jego życie. Stracił rodzinę, potem pracę, oszczędności i zdrowie.

Wybuch wyrzucił go poza nawias świata. Zamieszkał w pustostanie, 600 metrów od epicentrum, gdzie czas zatrzymał się o 18:08. Podziurawione ściany, zabite deskami okna, sterczące druty. Ale nawet stamtąd go wyrzucono.

Dziś Roger, siwy, drobny mężczyzna z oczami, które zbyt często płaczą, jest w jesieni życia i walczy z nowotworem. Kwalifikuje się do leczenia paliatywnego, ale w Libanie, zmiażdżonym przez kryzys, nie ma dla niego ani miejsca w hospicjum, ani państwowej opieki. Przygarnął go znajomy, ale to tymczasowe rozwiązanie. Wkrótce może trafić na ulicę.

Chcemy dać mu bezpieczny pokój i zapewnić podstawowe utrzymanie – żywność, lekarstwa, środki higieniczne – w ostatnich miesiącach jego życia. Będzie to miejsce, z którego nikt go nie przegoni. Godność, gdy wszystko inne zostało mu odebrane.

500 dolarów miesięcznie to libański próg przetrwania. To cena za to, by Roger mógł pożegnać się ze światem w cieple i spokoju, a nie na bejruckiej ulicy.

Zbieramy 21 885 zł (6000 USD), by zapewnić mu tę ostatnią przystań na cały rok. Twoje wsparcie to klucz do pokoju, w którym Roger będzie mógł w spokoju zamknąć oczy. Podaruj Rogerowi ostatni, bezpieczny adres.

Przygotowujemy nasz szpital na najgorsze

Ebola jest coraz bliżej

Musimy przygotować się do lokalnego wybuchu epidemii zanim będzie za późno!

Dowiedz się więcej

Mamy już:
13 479
Potrzebujemy:
73 000