Spełnij marzenie Mamy

Nakarm Jej głodne dziecko!

Od pokoleń miliony mam na całym świecie cierpi z powodu głodu, nie mogąc przerwać tego destrukcyjnego dziedzictwa w skutek skrajnej biedy i życia na terenach ogarniętych wojnami.

Od początku działalności Dobrej Fabryki uratowaliśmy już dziesiątki tysięcy dzieci. Każdego dnia trafiają do nas kolejne. Tylko dzięki Wam nie odmawiamy pomocy nikomu.

czytaj więcej

Mamy już:
13 814
Potrzebujemy:
20 000

Walczymy z pandemią głodu

Wesprzyj
Mamy już
26 645
Potrzebujemy
30 000
Akcje wsparło: 254 osoby
Udostępnij

Demokratyczna Republika Konga

Drugi co do wielkości kraj w Afryce, kraj pełen paradoksów. Z jednej strony bogaty w zasoby naturalne (m.in.: kobalt, miedź, koltan, ropa naftowa, diamenty, złoto), z drugiej jego mieszkańcy należą do najbiedniejszych na świecie. Od dziesięcioleci Kongo (DRC) pogrążone jest w przedłużających się konfliktach, które doprowadziły do powstania jednego z największych kryzysów humanitarnych na świecie.

Garść informacji:
  • 15,6 mln ludzi – 18% całej populacji Konga cierpi głód
  • 3,4 mln dzieci poniżej 5. roku życia cierpi na ostre niedożywienie
  • 41,8% dzieci poniżej 5. roku życia ma zahamowany wzrost w wyniku niedożywienia
  • 63,2% dzieci poniżej 5. roku życia i 41% kobiet w wieku 15-49 lat cierpi na anemię
W ośrodku dożywiania przyjmujemy co najmniej

100

dzieci tygodniowo
Uratowaliśmy od choroby głodowej ok.

1 000

osób w 2019 r.
Karmimy

Czy wyobrażasz sobie, jak to jest nie wiedzieć, czy następnego dnia będziesz miał co zjeść? Czy wyobrażasz sobie życie złożone z wielu takich dni? Wyobrażasz sobie życie wypełnione nieustannym lękiem i niepewnością? Życie w stanie, który odbiera możliwość myślenia o czymkolwiek innym niż zjedzenie posiłku, który pozbawia horyzontów, marzeń, zdrowia i w końcu życia? Żadna choroba ani wojna nie pochłonęła nigdy więcej ofiar niż głód. Co pięć sekund z powodu głodu gdzieś na świecie umiera dziecko poniżej 10 roku życia. Miliard ludzi jest dziś głodnych.

Cały świat, który zmaga się właśnie z pandemią koronawirusa, równocześnie stoi na krawędzi „pandemii głodu”. Jeszcze zanim wirus z Wuhan rozprzestrzenił się po całym świecie, przewidywano, że rok 2020 przyniesie największy kryzys humanitarny od czasów drugiej wojny światowej z uwagi na toczące się od wielu lat wojny, między innymi w prowincji Północne Kivu w Demokratycznej Republice Konga, kryzys w Sahelu, klęski żywiołowe wywołane zmianami klimatycznymi  i przechodzące przez Afrykę roje szarańczy.

Maria pochodzi z kongijskiej wioski Kalengera odległej o kilka kilometrów od Ntamugengi, w której od sześciu lat finansujemy ośrodek dożywiania. Gdy na świat przyszło jej dziecko, jego ojciec zniknął na dobre, a Maria została bez środków do życia. Schudła, zaczęła słabnąć. Nigdy nie miała dosyć jedzenia, nigdy nie była w mieście, nie korzystała z prądu ani bieżącej wody. Nie miała ani gazu do gotowania ani ubikacji. Nigdy nie oglądała telewizji, nie miała łóżka, nie czytała książki ani gazety, nie spróbowała Coca-Coli, na oczy nie widziała pizzy. Kiedy została sama z synkiem Fistonem po raz pierwszy, jeszcze bardziej niż kiedykolwiek dotychczas poczuła, że brak jedzenia może zabrać jej nawet to, co ma.

Maria nie miała wystarczająco dużo pokarmu dla dziecka, bo skąd miałaby go mieć, czasem nie stać jej było nawet na jeden posiłek dziennie. Bojąc się o życie maleństwa, dotarła do ośrodka dożywiania w Ntamugendze. Przez kilka tygodni dostawała u nas porcje żywnościowe, które pomogły jej odbić się od dna. Mały Fiston ma 6 miesięcy i za sobą już bardzo poważny kryzys zdrowotny. Głód dziecka bardzo różni się od głodu osoby dorosłej. Dorosły może odbudować siły, dziecko poniżej piątego roku życia, które nie otrzymuje wystarczająco dużo do jedzenia, źle się rozwija i już nigdy nie będzie tym, kim mogłoby się stać. Do Ntamugengi co tydzień przychodzi kilkadziesiąt takich dzieciaków.

Fiston znów się uśmiecha. Dla Marii jest jedynym szczęściem na tej ziemi. Dobra Fabryka rusza z odpowiedzią na palący problem, którym nie jest abstrakcyjne pojęcie głodu, ale bardzo konkretni głodujący ludzie.

Głód jest najbardziej śmiercionośną ze wszystkich chorób i paradoksalnie najbardziej możliwą do uniknięcia. Nie wymaga szczepionek ani specjalistycznych lekarstw. Wymaga jedynie dostarczenia organizmowi podstawowych składników odżywczych.

Od lat karmimy najuboższych mieszkańców Demokratycznej Republiki Konga, Mauretanii, Burkina Faso i Bangladeszu. Teraz stoimy przed jeszcze większym wyzwaniem. Pod koniec 2019 r. 135 milionów osób na świecie cierpiało z powodu głodu. Według przewidywań, liczba ta w ciągu kilku najbliższych miesięcy podwoi się, osiągając pod koniec 2020 roku poziom 265 milionów osób. Co więcej, skutki ekonomiczne obecnie panującej pandemii mogą tę sytuację jeszcze pogorszyć. Przyszłość jest luksusem dostępnym jedynie tym, którzy się odżywiają. W Demokratycznej Republice Konga prawie 16 milionów ludzi, w większości małych dzieci, o takim luksusie może jedynie pomarzyć.

Musimy razem coś z tym zrobić! Nakarm dziś z nami głodne dziecko!