Dziś Dzień Ojca. Poznajcie naszych dzielnych ojców, medyków z Konga

Demokratyczna Republika Konga

Drugi co do wielkości kraj w Afryce, kraj pełen paradoksów. Z jednej strony bogaty w zasoby naturalne (m.in. kobalt, miedź, koltan, ropa naftowa, diamenty, złoto), z drugiej jego mieszkańcy należą do najbiedniejszych na świecie. Od dziesięcioleci Kongo pogrążone jest w przedłużających się konfliktach, które doprowadziły do powstania jednego z największych kryzysów humanitarnych na świecie.

Garść informacji:
  • Prawie 62% populacji (około 60 milionów ludzi) żyje w skrajnym ubóstwie, za mniej niż 2,15 dolara dziennie.
  • Aż 10 milionów ludzi wymaga natychmiastowej pomocy humanitarnej
  • 33 miliony ludzi pozbawionych jest dostępu do bezpiecznych źródeł wody i właściwych urządzeń sanitarno-higienicznych
  • liczne ogniska śmiertelnych chorób, w tym odry, malarii, cholery i wirusa eboli
  • ok. 11% wszystkich przypadków śmiertelnych spowodowanych malarią na świecie miało miejsce właśnie tutaj
Nasz szpital to ponad

27 000

procedur medycznych rocznie
Rocznie leczymy z malarii ok.

7000

pacjentów
Nasze położne odebrały

953

porodów w 2023 r.

23.06.2020

Dzień Ojca to świetna okazja, by poznać lepiej tych, dzięki którym nasza pomoc dla pacjentów szpitala w Kongu jest wykorzystywana najlepiej jak tylko moglibyśmy to sobie wymarzyć. Honore – szef chirurgii, Patryk – fizjoterapeuta, Jean Baptiste – odpowiedzialny za laboratorium i dr John, odpowiedzialny za wszystko. Dziś przedstawiają Wam swoje pociechy, albo raczej to one dumnie pozują ze swoimi tatusiami do zdjęcia. Dla nich oni są bohaterami, dla nas też nimi są. Są nimi dla kilkudziesięciu tysięcy pacjentów szpitala w Ntamugendze, którzy każdego roku znajdują w nim ratunek.

Ci panowie codzienne zderzają się z trudnościami kongijskiej rzeczywistości. Niesprawiedliwość i zło może zniszczyć człowieka, ale może też wyzwolić w nim olbrzymie pokłady niezgody na taki stan rzeczy i chęć zmian.

Każdy z nich wie co to znaczy uczyć się po nocach z przepisywanych ręcznie skryptów, przy świetle lampy naftowej. Widzą, czym jest chodzenie 15 km na wykłady i wiele lat odkładania oszczędności, by wziąć ślub. Wiedzą, co znaczy ciężka praca. Dla całej czwórki jednak najważniejsza jest rodzina. Dla każdego, kto ich lepiej pozna, są dobrym przykładem męża i ojca.

Samego dobra dla wszystkich TATUSIÓW!

Pacjenci hospicjum marzą o sprawnych łóżkach

Walczymy o godność chorych i ubogich

Nie ma hospicjum bez łóżek. W rwandyjskiej Kabudze przywracamy godność, przynosimy ulgę w cierpieniu, obracamy największe ludzkie nieszczęścia w radość z każdego poranka. Pomagamy żyć do samego końca chorym, którzy gdzie indziej ze swoim cierpieniem po prostu by sobie nie poradzili.

czytaj więcej

Mamy już:
118 592
Potrzebujemy:
129 050