Klęska głodu w Mauretanii. Ruszamy na ratunek dzieciom!

Nie pozwól, by kolejne dziecko umarło z głodu

W centrum dożywiania w Kaédi po raz pierwszy od dawna nie udało uratować się kilkumiesięcznego dziecka. Mała Mariam trafiła pod naszą opiekę zbyt późno. Głodnych dzieci wciąż przybywa! Nakarm z nami głodne dziecko!

czytaj więcej

Mamy już:
9 046
Potrzebujemy:
10 000

Nakarm uchodźcę na wyspie Lesvos

Wesprzyj
Mamy już
38 072
Potrzebujemy
38 000
Akcje wsparło: 493 osoby
Udostępnij

Grecja

W 2015 przez greckie wyspy przeszło 856 tys. osób, a w 2017 i 2018  już tylko niecałe 30 tys. (według UNHCR). Ale już 2019 rok przyniósł wzrost – ponad 60 000 nowoprzybyłych. Praktyka pokazuje, że na Lesbos można utknąć na dobre kilka lat. Nikos i Katerina prowadzą na wyspie małą restaurację, w której każdy uchodźca może poczuć się jak w domu i za darmo zjeść posiłek.

Garść informacji:
  • w obozie Moria na greckiej na wyspie Lesbos jest ponad 2 200 uchodźców
  • blisko połowa z nich to dzieci
  • od początku 2015 roku przez greckie wyspy dotarło do Europy prawie 1 000 000 uchodźców
Dziennie zapewniamy ponad

850

posiłków dla uchodźców
Prowadzimy dystrybucję

posiłków i materiałów pierwszej pomocy

dla najbardziej potrzebujących, w tym dzieci, kobiet w ciąży i chorych

Karmimy

Po dwóch miesiącach wracamy na Lesvos z kolejną misją medyczną. Nie znaczy to wcale, że w trakcie tego czasu nic się na miejscu nie działo. Przez ostatnie 70 dni z kuchni Home For All wyjechało do obozu ponad 60 000 posiłków. Wspieramy mieszkańców obozu Moria 2.0, zaopatrując ich także w artykuły pierwszej potrzeby.

Nikos i Katerina są obecnie jedynymi na wyspie Grekami prowadzącymi działalność charytatywną dla uchodźców. Kiedyś prowadzili restaurację, dziś przygotowują darmowe posiłki dla uchodźców, a ich lokal zmienił nazwę na Home for All, w którym uciekający przed wojnami i klęskami humanitarnymi ludzie mogą znaleźć spokój i choć na chwilę poczuć się jak w domu.

Dwa lata temu po spotkaniu z Nikosem i Kateriną wiedzieliśmy, że chcemy razem z nimi postawić kolejną fabrykę dobra właśnie na Lesvos. Operatorami naszej pomocy są właśnie oni, bo jako miejscowi mają najlepsze rozeznanie, czego potrzeba najbardziej. Kiedyś, gdy restauracyjny biznes Nikosa i Kateriny kwitł, byli w stanie przygotować po kilkaset posiłków dziennie. Dziś mogliby wykarmić jeszcze większą liczbę głodnych, gdyby tylko mieli na to fundusze.

Przygotowanie jednego ciepłego posiłku wraz z kosztem utrzymania kuchni i dostarczenia żywności do obozu wynosi 3,5 euro. Od ponad 2 lat wspólnie przygotowujemy ponad 800 pożywnych posiłków dziennie dla chorych, kobiet z dziećmi i starszych. Ci ludzie na co dzień borykają się z ogromnymi problemami, ale nie sposób ich rozwiązać, jeśli najpierw nie zaspokoją głodu. Każdy wykupiony przez Was posiłek zwiększy nasze możliwości. Marzeniem byłoby oczywiście dostarczanie posiłków codziennie do wszystkich.

Wspieramy Katerinę i Nikosa w walce o kolejny błysk w oku naszych podopiecznych. Dzięki Wam, możemy odmienić kolejne dramatyczne ludzkie historie. Dołączcie do nas! i Przygotujmy razem jeszcze więcej ciepłych posiłków dla ludzi, którym życie rozsypało się tylko dlatego, że urodzili się w kraju, który nie uznaje ich za równoprawnych obywateli.