Kolonizacja Zachodniego Brzegu nie odbywa się już tylko przy pomocy buldożerów, broni i decyzji administracyjnych. Coraz częściej sprzedaje się ją jak zwykły produkt, przez reklamy mieszkań, sprzętu i usług wyświetlane na największych platformach internetowych. Śledztwo „The New Humanitarian” pokazuje, że Google i Meta opublikowały ponad 100 tysięcy reklam firm, które ONZ wiąże z podtrzymywaniem nielegalnych izraelskich osiedli na okupowanym Zachodnim Brzegu. Dziennikarze zestawili biblioteki reklam obu firm z bazą ONZ obejmującą 158 przedsiębiorstw zaangażowanych m.in. w wyburzanie palestyńskich domów i budowanie nowych izraelskich osiedli na okupowanym terytorium. Z tej listy 39 firm kupowało reklamy już po wpisaniu ich do bazy ONZ.

To nie są reklamy neutralnych usług. Wśród nich znalazły się oferty mieszkań na osiedlach, które prawo międzynarodowe uznaje za nielegalne, promocje maszyn używanych do wyburzaniapalestyńskich domów, a nawet reklamy programu „przyspieszonej licencji na broń” prowadzonego przez firmę Caliber 3. Ta sama firma sprzedaje „strzelnicze przeżycie rodzinne”, polegające na strzelaniu do sylwetek ludzi w kefijach, tradycyjnych palestyńskich chustach. W praktyce oznacza to, że platformy reklamowe nie tylko zarabiają na okupacji, ale pomagają ją normalizować, opakowując przemoc wobec Palestyńczyków w język okazji, przeżycia i atrakcji.

Szczególnie uderzające są reklamy rynku nieruchomości. Google i Meta emitowały ogłoszenia co najmniej siedmiu firm deweloperskich i pośredników wskazanych przez ONZ jako uczestniczące w budowie nielegalnych osiedli. Firma ZF Building wyemitowała na Google ponad 800 reklam, zachęcając Izraelczyków do zakupu mieszkań m.in. w Nokdim i Kiryat Netafim, kusząc „młodą religijną wspólnotą” i specjalnymi bonusami dla rezerwistów. Z kolei Sarfati Shimon promowała na Mecie lokale we Wschodniej Jerozolimie, zapraszając osadników, by jako pierwsi odkryli nowe inwestycje dobrze skomunikowane z izraelską częścią miasta.

W tym samym czasie sytuacja na Zachodnim Brzegu gwałtownie się pogarsza. ONZ informowała w marcu, że w ostatnim okresie sprawozdawczym izraelskie władze zatwierdziły lub posunęły naprzód budowę 36 973 nowych mieszkań we Wschodniej Jerozolimie i okolicach oraz około 27 200 w reszcie Zachodniego Brzegu. Raport mówi też o przymusowych przesiedleniach i polityce, która budzi obawy o czystkę etniczną. W takim kontekście reklama osiedli przestaje być zwykłym marketingiem. Staje się częścią infrastruktury wypierania Palestyńczyków z ich ziemi.

Największa hipokryzja polega na tym, że obie platformy mają własne zasady, które teoretycznie powinny takie treści zatrzymywać, tak jak zatrzymują na przykład nasze, Dobrej Fabryki, informacje o sytuacji cywilów w zaatakowanym przez Izrael Libanie. A jednak właśnie na tych platformach można było promować mieszkania dostępne w praktyce dla osadników, broń dla mieszkańców osiedli i sprzęt używany do niszczenia palestyńskich domów. Google i Meta nie odpowiedziały na pytania o swoje procedury weryfikacji takich reklam.